Safi
Marokańskie miasto rybaków i garncarzy

Jest tu port rybacki, którego specjalnością są połowy sardynek. Tutejsza flota do ich połowów jest największą w kraju. Od wieków Safi (Asfi) słynie też z ceramiki i nazywane jest miastem garncarzy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
Podróżując po tej części marokańskiego wybrzeża warto tu zajrzeć, chociaż raczej nie polecam dłuższego pobytu. Nie ma tu bowiem przyciągających gości nad atlantyckich plaż.
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
  • Safi. Marokańskie miasto rybaków i garncarzy
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Na atlantyckim wybrzeżu Maroka, nad naturalną zatoką u ujścia niegdyś rzeki, obecnie wadi (jej wyschniętego koryta wypełniającego się wodą tylko sezonowo) Czabah,  mniej więcej w połowie drogi między zabytkowymi miastami Al-Jadida (El-Dżadida) i As- Suwajra (Essaouira) leży Safi, nazywane po arabsku Asfi.

To spore, bo niemal 350-tysięczne miasto, mimo bardzo starej historii oraz paru wartych poznania budowli i miejsc, jest stosunkowo rzadko odwiedzane przez turystów. Obecnie jest przede wszystkim dosyć nowoczesną administracyjną stolicą prowincji Safi w regionie Dukkala Abda. To także ważny port przeładunkowy fosforytów oraz produkowanych w tym mieście nawozów sztucznych.

Sardynki, garnki, kafelki

Ponadto jest tu port rybacki, którego specjalnością są połowy przetwarzanych na miejscu sardynek. Tutejsza flota do ich połowów jest największą w kraju. Od wieków Asfi słynie też z ceramiki i mimo przemysłowego charakteru, nadal nazywane jest miastem garncarzy. Tutejsze wyroby sprzedawane na każdym kroku, zwłaszcza zaś w zabytkowej, starej części miasta oraz w dzielnicy garncarskiej Collins des Poitiers ? z czasów gdy Maroko było protektoratem Francji zachowało się francuskie nazewnictwo. Mają one żywe kolory oraz ciekawe wzornictwo i formy. Zaś pochodzące stąd zielone kafle wykorzystywane są jako elementy zdobnicze w licznych meczetach całego kraju. Podróżując po tej części marokańskiego wybrzeża warto tu zajrzeć, chociaż raczej nie polecam dłuższego pobytu. Nie ma tu bowiem przyciągających gości nad atlantyckich plaż.

Od Kananeńczyków do sułtanów Maroka

Natomiast przeszłość, zarówno legendarną jak i dobrze udokumentowaną, ma ono bogatą. Według tej pierwszej mieli je założyć biblijni Kananeńczycy wypędzeni z ojczyzny przez Hebrajczyków. I to ono nadali nowej osadzie nazwę świętego miasta w kraju wygnańców. Później rządzili nim Kartagińczycy i Rzymianie ? to już nie legenda, lecz udokumentowane fakty ? a licznie mieszkali Żydzi przenosząc się tu z miejsc w północnej Afryce, w których byli prześladowani. W XII w. Asfi było ważnym ośrodkiem religijnym i kulturalnym Almohadów. Następnie przez 60 lat, od 1481 do 1541 r. miastem władali Portugalczycy. Zbudowali m.in. na brzegu oceanu cytadelę zwaną Kiszlą, Zamek Morski oraz w 1519 r. gotycką katedrę ? zachowane do naszych czasów tylko częściowo. W zamku tym ? Kasr al-Bahr ? najpierw mieszkał portugalski gubernator, a następnie stał się on rezydencją sułtanów Maroka.

Katedra z minaretem i muzeum ceramiki

Obecnie na jego dziedzińcu stoją działa odlane przed kilkoma wiekami w Portugalii, Hiszpanii, a nawet Niderlandach. Natomiast katolicka katedra do której arabscy zwycięzcy ? Saadyci dobudowali minaret, wykorzystywana była m.in. jako łaźnia. Do naszych czasów zachowała się ona tylko we fragmentach. Dawne prezbiterium katedry jest portugalską kaplicą. Poza tymi obiektami warto, podobnie jak w innych starych arabskich miastach, poznać tutejszą starówkę ? medinę. Powstała ona na planie trójkąta zwróconego szerszym bokiem do oceanu. Wewnątrz, w wąskich uliczkach, przy placykach i zaułkach, jest suk ze sklepami i warsztatami rzemieślniczymi oraz Wielki Meczet. A w dawnych murach obronnych stara brama miejska Bab-Chaába ? Brama Doliny. W mieście warto zwrócić też uwagę na latarnię morską. Dysponując zaś czasem zwiedzić również Narodowe Muzeum Ceramiki ? Musée Nationale de la Céramique. Mieści się ono w części dawnej portugalskiej cytadeli i ma w zbiorach nie tylko przepiękne miejscowe wyroby, ale także ceramikę z innych miejscowości kraju ? dawnych miast sułtańskich Fezu i Meknes, a nawet z Kabylii w Algierii. Stamtąd pochodzi kolekcja słynnego mistrza ceramiki Boujada Lamali?ego (1890-1971). Poza mediną jest dosyć nowoczesne centrum miasta no i, oczywiście, dzielnice przemysłowe oraz portowe.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij