Czarnolas
Muzeum całkiem z niczego

W ładnym parku stoi dworek. Nie w nim mieszkał Jan z Czarnolasu. Jego dawny dwór spłonął w 1720 roku. Potem majątek przeszedł w ręce Jabłonowskich i to oni wybudowali obecny budynek. Miejsce jest prawdziwe, ekspozycja mocno naciągana.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: ARO redakcja
Czarnolas. Muzeum całkiem z niczego
Nie dotrwała do naszych czasów lipa, pod którą pisywał Jan Kochanowski. Na jej miejscu stoi obelisk, i jeszcze symboliczny sarkofag Urszulki? Czysta mistyfikacja, a jednak miejsce ładne i warte odwiedzenia, jeśli będzie komuś po drodze.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

To jeden z nielicznych przykładów w Polsce, jak ładnie można sprzedać coś z niczego. Mowa tu o muzeum Jana Kochanowskiego, w miejscu gdzie nasz poeta prowadził życie ziemianina. Czarnolas ? miejsce jest prawdziwe, ekspozycja mocno naciągana. A mimo to do  tłumnie pielgrzymują tu szkolne wycieczki.

W ładnym parku stoi dworek. Nie w nim mieszkał Jan z Czarnolasu. Jego dawny dwór spłonął w 1720 roku. Potem majątek przeszedł w ręce Jabłonowskich i to oni wybudowali obecny budynek, który zresztą przebudowany został w początkach XX wieku.

Co jest

W znajdującym się we wnętrzu muzeum zobaczymy jedynie stare drzwi, które zamykały kiedyś skarbczyk. Jest jeszcze fotel, na którym prawdopodobnie sam mistrz zasiadał. To wszystko. Zgromadzone w dworku renesansowe meble i inne przedmioty są tylko dekoracją ?z epoki?, pozbieraną z muzealnych magazynów.

Jest kilka portretów, ale wszystkie są wyobrażeniami późniejszych artystów, jak też Jan z Czarnolasu mógłby wyglądać. Pierwowzorem dla wszystkich było jego przedstawienie na nagrobku w kościele w pobliskim Zwoleniu. Tam właśnie mistrz Jan został pochowany. Jednak i ten nagrobek jest o sto lat młodszy niż koniec życia naszego poety. Są starodruki, ponoć muzeum zgromadziło sporą kolekcję pierwszych wydań poezji Kochanowskiego. Na wystawie oglądamy jednak głównie reprodukcje, prawdziwe skarby schowano gdzieś na zapleczu.

I czego nie ma

Nie dotrwała do naszych czasów lipa, pod którą pisywał Jan Kochanowski. Na jej miejscu stoi obelisk, i jeszcze symboliczny sarkofag Urszulki? Czysta mistyfikacja, a jednak miejsce ładne i warte odwiedzenia, jeśli będzie komuś po drodze.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 2

    wędrowiec, 25 sierpnia 2010 @ 09:28

    To prawda. Jedno wielkie nic, ale jakże ładnie podane. Tylko, pamiętam, pani przewodniczka była niezadowolona z życia i demonstrowała to całą sobą. To nieco psuło atmosferę. Park ładny, okolica też. Nie miałem jednak czasu pojechać do Sycyny, gdzie JK się urodził. Czy tam też postawili jakąś tablicę?

    maurys, 26 sierpnia 2010 @ 20:28

    Na Zachodzie robią tak od dawna. Stawiają tablicę, że jest atrakcja, to znaczy, że jest atrakcja. I kasują pieniądze. A jak się już zapłaci, to też to jest atrakcja, bo przecież za nic nie warto płacić.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij