Narwik
O Gromie wiedzą tu wszyscy

Polski okręt znali wszyscy w Narwiku. O Gromie wie każde dziecko, zwłaszcza o epizodzie zestrzelenia celną artyleryjską salwą niemieckiej flagi ze swastyką wywieszonej przez Niemców na szczycie Fagernesfjelle.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Jerzy Leśniak
Narwik. O Gromie wiedzą tu wszyscy
Mój ojciec, naoczny świadek tego wydarzenia, ilekroć spotykał się z kolegami kombatantami z 1940 roku opowiadał o Gromie ? mówi Rolf Andreas Markussen z zespołu country Groms Plass z Narwiku.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Narwik ? miasto (za kręgiem polarnym), o urzekająco pięknej polarnej przyrodzie, z białymi nocami od maja do września, założone w 1902 r., jest ważnym niezamarzającym w zimie portem przeładunkowym służącym do wywozu rudy żelaza z północnej Szwecji. 

Rozwój zawdzięcza ciepłemu prądowi atlantyckiemu Golfstromowi. Pierwszymi mieszkańcami Narwiku byli budowniczowie (z grupy etnicznej Rallarów, czyli Twardych Ludzi, zatrudnieni przez firmę LKAB) linii kolejowej Ofotoban prowadzącej do kopalń w Kirunie za granicą szwedzką. Praca, do jakiej zostali zmuszeni, stanowiła morderczy wysiłek ? co roku w marcu przez cały tydzień obchodzone jest święto dedykowane pamięci robotników, którzy niczym pionierzy na amerykańskim Dzikim Zachodzie zaludnili niedostępne do tej pory pustkowie.

Narwik został straszliwie okaleczony podczas II wojny światowej. Po wojnie miasto zostało w całości odbudowane. Przy głównym placu, przy ul. Konsens, w 1964 powstało Muzeum Wojny prowadzone przez Czerwony Krzyż. Perfekcyjnie zorganizowana wystawa dokumentuje niemieckie bombardowania oraz morskie i powietrzne bitwy, w których obok Norwegów walczyli żołnierze państw sojuszniczych. W porcie można zobaczyć duże statki, na które za pomocą komputerowo sterowanych taśm ładowana jest dostarczana koleją z kopalń ruda żelaza ((rocznie eksportuje się ok. 300 mln ton). Atrakcją turystyczną jest tryskający dwukrotnie w ciągu dnia gejzer i kolejka gondolowa stok góry Fagernesfjellet.

W czasie inwazji na Norwegię w 1940 r. wojska niemieckie postawiły sobie za cel przejęcie kontroli nad strategicznym portem. Miasto i pobliskie tereny były miejscem walk prowadzonych początkowo przez wojska norweskie, a potem aliancki korpus ekspedycyjny z wojskami niemieckimi od 9 kwietnia do 8 czerwca 1940 r. Od połowy kwietnia w rejonie Narwiku, na półwyspie Ankenens, po drugiej stronie Beisfjordu, okryła się chwałą w morderczym, górskim boju Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich pod dowództwem gen. Zygmunta Szyszko-Bohusza. W walkach z 27 na 28 maja miasto zostało odbite z rąk Niemców, jednak na skutek pogarszającej się sytuacji na froncie we Francji i w Belgii, w dniach 4-8 czerwca ewakuowano wojska alianckie. W walkach morskich w rejonie Narwiku wzięły udział polskie niszczyciele: Grom, Burza i Błyskawica. W kampanii jako transportowce uczestniczyły trzy polskie statki pasażerskie: Sobieski, Batory i Chrobry (zatonął po pożarze w nocy z 14 na 15 maja 1940 pod Bodo zbombardowany przez lotnictwo niemieckie). W fiordach wokół Narwiku tkwi do dziś kilkanaście wraków niemieckich i alianckich okrętów wojennych.

W walkach pod Narwikiem poległo 97 podhalańczyków i 59 marynarzy niszczyciela ORP Grom, zatopionego bardzo blisko brzegu fiordu Rombaken 4 maja. ? Mój ojciec, naoczny świadek tego wydarzenia, ilekroć spotykał się z kolegami kombatantami z 1940 roku opowiadał o Gromie. To było jedno z najsilniejszych jego przeżyć wojennych. Widział z brzegu moment zbombardowania okrętu z samolotów, to było rano po ósmej, trafiony w śródokręcie Grom zatonął w ciągu 3 minut. Większość rozbitków uratowały kutry brytyjskie, część dopłynęła do brzegu wpław, nasi rybacy spieszyli na pomoc polskim marynarzom ? mówi Rolf Andreas Markussen z zespołu country Groms Plass z Narwiku.

Polski okręt znali wszyscy w Narwiku. Gdy spytasz dziś o nazwę któregoś z angielskich czy francuskich pancerników lub niszczycieli, może być kłopot z odpowiedzią. O Gromie wie każde dziecko, zwłaszcza o epizodzie zestrzelenia celną artyleryjską salwą niemieckiej flagi ze swastyką wywieszonej przez Niemców na górującym nad Narwikiem szczycie Fagernesfjellet ? Chudego Nosa (1272 m n.p.m.), gdzie dziś wznosi się wieża stacji przekaźnikowej, a przy dobrej pogodzie widoczny jest tajemniczy archipelag Lofotów, letnią zaś porą również słońce o? północy.

17 maja miałem okazję uczestniczyć w Narwiku w święcie narodowym Norwegii upamiętniającej przyjęcie w 1814 r. ? po 400-letnim okresie rządów duńskich ? własnej konstytucji i miałem okazję obejrzeć postawione niedawno w kluczowych punktach widokowych pomniki z cyklu ?Panorama Wojny? oraz popłynąć na miejsce, gdzie na głębokości 110 metrów spoczywa wrak polskiego niszczyciela. Jego morską mogiłę można zobaczyć w Muzeum Wojennym na przejmującym filmie zrealizowanym przez płetwonurków, którzy spenetrowali leżący na dnie okręt.

Warto wiedzieć

Jest jedna rzecz, której można Norwegom szczególnie pozazdrościć. To charakter obchodów święta narodowego, których byliśmy świadkami 17 maja. Zamiast wojskowych defilad ulicami miasta maszerowały przy dźwiękach orkiestr kolorowe parady (coś jakby u nas podczas dawnego 1 maja) wszystkich pokoleń, od dzieci z transparentami i flagami, po wiekowych ludzi odświętnie ubranych w tradycyjne, bogato zdobione stroje (bunad), które w Norwegii są prawdziwym powodem do dumy i zarazem oznaką statusu społecznego ponieważ ich cena przekracza nierzadko kilkanaście tysięcy złotych. U nas stroje ludowe nosi się już tylko w zespołach folklorystycznych? Zamiast znanej z innych państw uroczystej pompy ? atmosfera radości, na którą nakładają się jeszcze oryginalne zabawy tegorocznych maturzystów (tzw. Russen), coś w rodzaju juwenaliów. To najradośniejszy dzień w roku dla norweskiej młodzieży, wieńczony konkursami i rozmowami przy stołach zastawionych smakołykami w szkołach, kawiarniach i domach parafialnych.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    Ullka, 28 listopada 2018 @ 20:30

    Mam zdjecie mojego wujka który zginął na ORP Grom jest wymieniony na tablicy zaginionych.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij