Agrygent
Odrodzony dzięki ludzkim marzeniom

Oglądając muzealne artefakty, spacerując po archeologicznych stanowiskach warto sobie uzmysłowić, że widnieje na nich niewidoczny podpis, że są efektem marzeń, dążeń, pracy i własnych pieniędzy konkretnych ludzi...
fot: Halina Puławska
Agrygent. Odrodzony dzięki ludzkim marzeniom
Zabytki starożytne Agrygentu mają 2600-2400 lat.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Dzięki marzeniom i… pieniądzom

Intensyfikacja prac archeologów pod kierunkiem Pirro Marconiego nastąpiła w latach dwudziestych XX w. i jest związana z postacią Aleksandra Hardcastle, byłego oficera armii brytyjskiej, który oszołomiony pięknem greckich ruin zamieszkał w Agrigento i przez dwanaście lat wspierał finansowo wykopaliska. Był hojnym mecenasem. O Aleksandrze Hardcastle z ogromnym sentymentem i empatią napisał m.in. pochodzący z Agrigento współczesny pisarz Matteo Collura:

Oczarowany miejscem, zafascynowany nieskończonym bogactwem archeologicznym, które czekało tylko, by wydobyć je spod kilku centymetrów ziemi, Hardcastle dosłownie zgubił się w dolinie, zapomniał o rodzinie, o przeszłości angielskiego oficera w odległych koloniach i straciwszy wszystko, co posiadał, zmarł samotny, w biedzie, cierpiąc na halucynacje, w tutejszym szpitalu psychiatrycznym. Zgodnie z jego wolą pochowany został na miejscowym cmentarzu, u stóp skały, na której wznosi się cytadela szaleńców, w – o co prosił w testamencie – jak najskromniejszym grobie z oknem na Dolinę Świątyń, żeby mogło wpadać do środka światło i żeby na wiosnę docierał tam zapach migdałowców. Był czerwiec 1933 r. W trakcie dwunastu lat kapitan Hardcastle przyczynił się bardziej niż ktokolwiek wcześniej – co pozostało w mocy do dzisiaj – do nadania odpowiedniej rangi temu wielkiemu skarbowi archeologii. *

Dzięki marzeniom i pieniądzom Aleksandra Hardcastle stanęła na nogi świątynia Herkulesa, wydobyto sanktuarium bóstw chtonicznych i świątynię Esculapa. Dzięki niemu doprowadzono z miasta do Doliny Świątyń wodę, aby można było hodować rośliny ozdobne w ogrodzie willi „Aurea”, w której kapitan mieszkał. Oglądając muzealne artefakty, spacerując po archeologicznych stanowiskach warto sobie uzmysłowić, że widnieje na nich niewidoczny podpis, że są efektem marzeń, dążeń, pracy i własnych pieniędzy konkretnych ludzi. Warto o nazwiskach pasujących do tego podpisu pamiętać.

Skąd nagle Rodos?

Zabytki starożytne Agrygentu mają 2600-2400 lat. Już w momencie lokalizacji w VI w. p.n.e. miasto otoczono potężnym murem o długości 12 km z dziewięcioma bramami. W tym murze, szczególnie dobrze zachowanym w okolicy świątyni Zgody, w okresie bizantyjskim wykuwano łukowe grobowce zwane akrosol. Pierwsze zabudowania sakralne powstały na akropolu i skale Ateny. W VI w. zbudowane zostało najstarsze w Akragas sanktuarium poświęcone Zeusowi Atabyriosowi, które było repliką świątyni stojącej na najwyższej górze Rodos – Atawirosie. Skąd nagle Rodos? Wyjaśnienie tkwi w pochodzeniu greckich osadników, którzy założyli miasto Gela na początku VII w. p.n.e. – właśnie z wyspy Rodos i to oni sto lat później założyli Akragas.


* Matteo Collura, Na Sycylii,tłum. Joanna Ugniewska, Zeszyty Literackie, Warszawa 2013

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 21 sierpnia 2020; Aktualizacja 23 września 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij