Murowaniec
Powstańcy styczniowi w Kaliskiem

Województwo kaliskie miało dobre warunki do prowadzenia walk zbrojnych. Liczne lasy, jeziora i podmokłe tereny sprzyjały walce partyzanckiej. Tu też walczyły najlepiej uzbrojone i wyekwipowane oddziały.
fot: Waldemar Rusek
Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
Walki toczyły się w różnych miejscach, ale to w lesie Murowaniec pochowano zabitych powstańców.
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem
  • Murowaniec. Powstańcy styczniowi w Kaliskiem

Województwo kaliskie miało dobre warunki do prowadzenia walk zbrojnych. Liczne lasy, jeziora i podmokłe tereny sprzyjały walce partyzanckiej. Ułatwiało ją też bliskie sąsiedztwo Wielkiego Księstwa Poznańskiego w granicach Królestwa Prus. Stamtąd przemycano broń i amunicję, kupioną przez władze powstańcze za granicą. Ale około 20 proc. karabinów przechwyciła policja i patrole wojska. Z zaboru pruskiego przesyłano również pomoc materialną: lekarstwa, mundury, bieliznę, buty, czapki itp. Przez granicę przechodziły cały czas mniejsze oddziały zbrojne lub osoby chcące zasilić powstanie. Z braku wyszkolonych własnych dowódców angażowano często cudzoziemców. Dlatego w Kaliskiem walczyły najlepiej uzbrojone i wyekwipowane oddziały powstańcze. Średnio połowa ich członków miała broń palną.

Oddział Józefa Oxińskiego

Znane są dokonania oddziału Józefa Oxińskiego, który 25 lutego zajął miasteczko Opatówek pod Kaliszem. Stoczył zwycięską potyczkę z oddziałem 80. żołnierzy rosyjskich wysłanych z Kalisza. Po zabraniu pieniędzy z kasy miejskiej i sukna z miejscowej fabryki wycofał się do Kuźnicy Grabowskiej.

Następnego dnia powstańców zaatakowały trzy kolumny rosyjskie maszerujące od Wielunia, Sieradza i Kalisza. Powstańcy usiłowali się bronić, jednakże wobec znacznej przewagi nieprzyjaciela zaczęli się cofać. W czasie odwrotu 11 osób zginęło, 20 raniono. Tropiony przez wojska rosyjskie Oxsiński rozpuścił swój oddział w okolicach Widawy.

Oddział Edmunda Taczanowskiego

W połowie marca do powstania przyłączyli się „biali” i popierający ich ziemianie. W połowie kwietnia granicę prusko-rosyjską przekroczyły trzy oddziały dowodzone przez Edmunda Taczanowskiego, Leona Younga de Blankenheim oraz Emila Faucheux, do których przyłączyły się miejscowe partie (tak nazywano odział powstańczy, nie mylić z politycznym ugrupowaniem).

Taczanowski dowodził największym z tych oddziałów, liczącym blisko1200 żołnierzy. Po zwycięstwie pod Pyzdrami powstańcy zajęli Chocz, Tuliszków i Koło. 8 maja doszło do bitwy pod Ignacewem z ponad trzy razy liczniejszymi wojskami rosyjskimi. Starcie zakończyło się porażką powstańców, którzy stracili 160 zabitych i 80 rannych. Mimo klęski Edmund Taczanowski został mianowany naczelnikiem sił zbrojnych województwa kaliskiego i przystąpił do organizowania nowych oddziałów powstańczych.

Czekając na posiłki z Poznańskiego unikał walki. Po potyczkach pod Lądem, Łaskiem i Sędziejowicami doszło do bitwy pod Kruszyną na północ od Częstochowy. 29 sierpnia 1863 r. powstańcy zostali doszczętnie rozbici przez wojska rosyjskie. Poległo wtedy około 600 żołnierzy, kilkuset dostało się do niewoli, a Taczanowski opuścił kraj. Klęska najsilniejszej partii w Kaliskiem liczącej blisko 2 tys. ludzi przesądziła o losach powstania w tej części Królestwa Polskiego.

Oddział Wojciecha Korytkowskiego

Nadal walkę podjazdową prowadziły oddziały liczące po kilkadziesiąt osób, nazywane małymi oddziałami lub partiami. Głównym ich celem było nękanie garnizonów carskich, prowadzenie akcji sabotażowych, zdobywanie broni amunicji i pieniędzy oraz żywności od dworów i bogatszych chłopów. Partie wykonywały wyroki wydane przez powstańcze sądy na zdrajcach i szpiclach. Ciągłe przemieszczanie się ich w terenie wyjątkowo utrudniało Rosjanom ich rozbicie. Takim odziałem był oddział Wojciecha Korytkowskiego liczący 86 osób.

Wojciech Korytkowski urodził się w Kaliszu. Był uczniem tutejszego gimnazjum. Zginął jako kapitan, podkomendny majora Józefa Oxińskiego. W książce pt. „Józefa Oxińskiego wspomnienia z powstania polskiego 1863/1864 roku” (wyd. 1939 r.) autor pisze, że udał się w kierunku na Koźminek, w okolicach którego powinien znajdować się oddział kapitana Korytkowskiego. 29 października wieczorem, napadnięty został oddział Korytkowskiego między Osuchowem a Koźminkiem przez jedną rotę moskiewską i ze trzydziestu kozaków, patrolujących szosę i okolicę między Kaliszem a Turkiem i został rozbity, zostawiając na placu kilkunastu zabitych i kilkunastu rannych. Reszta, około 70 ludzi, miała się rozsypać w lasach koło Koźminka. Major Oxiński nie brał udziału w tej bitwie, tylko o niej słyszał.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij