Wadi Rum
Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…

Pustynię można penetrować na kilka sposobów. Najczęściej turyści odwiedzający Jordanię w grupach zorganizowanych dowożeni są autokarami do Wadi Rum Visitor Center, gdzie przesiadają się na jeepy... Tak i my zrobiliśmy...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Iwona i Jacek Płonczyńscy
Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
Było wspaniale! Nic dziwnego, że Wadi Rum odkryto dla filmu jako miejsce egzotycznych, często marsjańskich plenerów.
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…
  • Wadi Rum. Przez pustynię, w stronę najwyższej góry…

Pustynia Wadi Rum jest zachwycająco piękna i ciekawa pod każdym względem – krajobrazu, różnorodności barw i form morfologicznych, geologii, przyrody ożywionej, a także możliwości przemieszczania się po niej – autem terenowym, na wielbłądzie, pieszo…

Zaplanowaliśmy więc w naszych jordańskich peregrynacjach w 2019 roku obowiązkowy pobyt na pustyni Wadi Rum wraz z noclegiem oraz próbę wejścia na Jabal Umm ad Dami (1854 m), najwyższy szczyt Jordanii.

Jordańskie „the best”

Obecnie wyjazd do Jordańskiego Królestwa Haszymidzkiego, jak brzmi pełna nazwa Jordanii, jest łatwy do realizacji. Umożliwiają to tanie połączenia lotnicze Rynaira z Krakowa lub Warszawy do Ammanu. Nie sposób, odwiedzając ten kraj, pominąć takich miejsc jak: Amman, Madaba, Morze Martwe leżące w największej depresji na kuli ziemskiej (430,5 m p.p.m.), kanion Wadi Mujib, Mont Nebo, Jerach, pustynne pogranicze z Irakiem z ruinami twierdz i zamków, Droga Królewska, zamki krzyżowców, rezerwat Dana, Petra i góry wokół niej, rafy koralowe Zatoki Aqaba oraz oczywiście nasz cel – Wadi Rum i najwyższy szczyt Jordanii Jabal Umm ad Dami, 1854 m n.p.m.!

Na południe

Zaspokoiwszy ciekawość podróżniczą na północy i w centrum kraju, ruszyliśmy wynajętym samochodem na południe, ku Wadi Rum. Z Petry i Wadi Musa na pustynię jest około 115 km, czyli dwie godziny jazdy samochodem, najpierw krętą, wspaniale widokową King’s Highway, następnie Autostradą Pustynną, na koniec lokalną drogą na skraju pustyni. Przez Wadi Rum Visitor Center dotarliśmy do wioski Wadi Rum, leżącej u stóp Jabal Rum (1734 m), gdzie kończy się asfalt, a zaczynają się pustynne trakty. Na parkingu dla turystów udających się na pustynię pozostawiliśmy nasze auto i przesiedliśmy się na pakę niezniszczalnego pick-up’a 4×4 toyoty land cruiser. Takie samochody wożą turystów do licznych obozów, rozlokowanych w północnej części pustyni Wadi Rum (czytaj: ładi ram lub wadi rum). Postanowiliśmy zamieszkać możliwie daleko w głębi pustyni, żeby dojazd samochodem terenowym pod „nasz szczyt” był krótki i tani. Camp Umm Sabatah spełniał nasze oczekiwania, w dodatku za przystępną cenę.

Przez pustynię na camp

Siedząc na ławkach zamontowanych na pace pick-up’a mamy zdecydowanie większą przyjemność z jazdy oraz obserwacji trasy i widoków, niż w kabinie auta. Beżowe, żółte i czerwone piaski oraz wyrastające nad nimi masywy skalne o spektakularnych kształtach, oto kwintesencja Wadi Rum. Izolowane góry zbudowane są z bardzo starych skał paleozoicznych – piaskowców ordowickich. Są pocięte uskokami, podcięte pionowymi ścianami, zwieńczone graniami, o kształtach baszt, bastionów, skalnych murów, piramid. To efekt długotrwałej erozji, najpierw podmorskiej, później – po wynurzeniu obszaru, pustynnej, trwającej setki milionów lat. Jazda na camp, choć trwa dobre pół godziny, jest zbyt krótka… Prawdziwa uczta dla geologa. Przydają się chusty, szale, arafatki, bo pęd, wiatr, piasek i pył zmuszają do osłonięcia twarzy, a nawet całej głowy.

Pustynny obóz

Obóz Umm Sabatah okazał się nieduży i pięknie położony w niewielkiej, piaszczystej kotlince schowanej między skałami. Od północy osłania go niewielki skalny grzbiet, od południa wyrasta znacznie większy, wyniosły bastion skalny – Um Sabatah, od którego camp wziął nazwę.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Doceniają nas!

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników Globtroter wyróżniło Otwarty Przewodnik Krajoznawczy nagrodą
za najciekawsze publikacje turystyczne w 2019 r.

Cieszymy się!

 

Pisz razem z nami

Dlaczego otwarty? Bo jego pisanie nigdy się nie kończy... Bo może go pisać każdy, także Ty...

przyślij swój tekst i zdjęcia
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij