Zatonie
Smutna trwała ruina

W rozległym parku stał ogromny pałac. Teraz też stoją jego resztki: ogromna budząca grozę ruina. Że był tu kiedyś park poznamy po starych drzewach. Teraz nieliczne tylko alejki służą komunikacji mieszkańców.
fot: Andrzej Węgrowicz
Zatonie. Smutna trwała ruina
Światowa kobieta gościła tu tutaj Franciszka Liszta, Wiktora Hugo, Ryszarda Wagnera, Aleksandra von Humboldta, a nawet koronowane głowy – cara Mikołaja I i króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jadąc drogą z Zielonej Góry przez Kożuchów do Żagania zatrzymajmy się koniecznie we wsi Zatonie, nawet jeśli po lekturze przewodników turystycznych wyda nam się, że nie ma po co. Jest. To bardzo dobre miejsce, by zadumać się, jak łatwo zmieść z powierzchni ziemi kawał historii.

Miejscowość do 1945 roku nazywała się Günthersdorf. Po wschodniej stronie drogi prowadzącej w stronę Żagania (wtedy to miasto nazywało się Sagan), w rozległym parku stał ogromny pałac. Teraz też stoją jego resztki: ogromna budząca grozę ruina. Że był tu kiedyś park rozpoznamy po starych drzewach. Teraz ten obszar nazwać by można raczej lasem, nieliczne tylko alejki służą komunikacji obecnych mieszkańców. Nie ma tu spacerowiczów, czasem tylko zajrzy przygodny turysta.

Po drugiej stronie drogi zobaczymy inne ruiny. Stał tu kiedyś kościół wybudowany na początku XIV wieku. Informuje o jego dawnym istnieniu tablica informacyjna (dobrze, że choć tyle), podobna zresztą stoi obok ruin pałacu. Zarys kościoła z trudem rozpoznamy wśród zarośli.

Wieś, dziś dość zaniedbana i nieciekawa, wzmiankowana była już w 1305 roku. Przechodziła przez wieki z rąk do rąk, była własnością kolejnych możnych rodów. W 1840 roku sprowadziła się do Zatonia księżna kurlandzka Dorota de Talleyrand-Périgord. Przebudowała pałac w duchu klasycystycznym, w  tym samym stylu urządziła park. Światowa kobieta gościła tu tutaj Franciszka Liszta, Wiktora Hugo, Ryszarda Wagnera, Aleksandra von Humboldta, a nawet koronowane głowy – cara Mikołaja I i króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV. Kiedy po kilku latach przeprowadziła się na żagański zamek, odwiedzała nadal swą zatońską siedzibę, po jej jednak śmierci pałac znów zaczął zmieniać właścicieli. W nadanym mu przez księżną Dorotę kształcie przetrwał, aż został spalony w 1945 roku.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 4 października 2010; Aktualizacja 20 lutego 2022;

Komentarze: 2

    Mat, 13 września 2012 @ 11:35
    anka, 20 lutego 2022 @ 16:14

    Zatonie kilka lat temu przestało być samodzielna wioską, znalazło się w granicach Zielonej Góry. Niewiele to jednak zmieniło dla pałacu.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij