Zubrzyca Górna
W orawskim skansenie

To po to, by zobaczyć chałupy z wyżką, przyjechaliśmy do Orawskiego Parku Etnograficznego z Zubrzycy Górnej. Takie budynki są charakterystyczne dla polskiej Orawy, realnie można je obejrzeć tylko tu. A jeszcze realniej – w orawskim skansenie. W naturze – wyginęły.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Zubrzyca Górna. W orawskim skansenie
W Orawskim Parku Etnograficznym byłam kilka razy w różnych porach roku, choć nigdy latem. I nigdy nie udało mi się obejrzeć wnętrz. A to nie było czasu, a to przewodnika?
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Trochę tu sennie, trochę za spokojnie. A jakby na przekór temu musimy się spieszyć, bo o tej porze roku (to znaczy od 1 października do 30 kwietnia) muzeum jest otwarte tylko do godz. 14.30. Latem trochę dłużej, ale? nie ma lata. A zatem ? biegiem?

Rzucamy okiem na lamus? stoi zaraz przy bramie i ma wyżkę: to po to, by zobaczyć chałupy z wyżką, przyjechaliśmy do Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej. Takie budynki są charakterystyczne dla polskiej Orawy, realnie można je obejrzeć tylko tu. A jeszcze realniej ? w orawskim skansenie. W naturze ? wyginęły.

Wyżka to pomieszczenie gospodarcze na pięterku, pod stromym dachem, z galeryjką zwaną przedwysce i schodami poprowadzonymi najczęściej po licowej stronie budynku, przez które się wchodziło i przez które transportowało się  zapasy. Bo wyżka pełniła rolę spichlerza. Na galeryjce lamusa stoi oprószony śniegiem len w snopkach.

Biegniemy więc do Czarnej Karczmy. Stała kiedyś w nieodległym Podwilku, wybudowano ją w XVIII wieku. Tu mieści się kasa muzeum. W sklepiku można kupić pamiątki, nie ma planu skansenu ani żadnej sensownej informacji. Mógłby nas oprowadzić przewodnik, ale nie może, bo jest za późno. Trudno, do dworu Moniaków biegniemy sami. To taka trochę większa chałupa orawska, a jakże,  z wyżką. Dwór ma ciekawe, w zasadzie oryginalne wyposażenie, jasny podział na czarną i białą izbę, otaczają go również zabytkowe budynki gospodarcze, wokół wspaniałe stare drzewa.

Do środka (późno i bez przewodnika) nie da się wejść. Zaglądamy przez okna. I z zewnątrz i wewnątrz  widać, że to dwór ? ma duże okna i drewnianą podłogę. Sekretarzyk, szafa, kanapa, gięte krzesła. To w paradnej, białej izbie. W czarnej, kurnej, jak w chłopskiej chałupie, skromniejsze wyposażenie. Ale to tu toczyło się życie.

Dwór został wybudowany w XVII a rozbudowany w następnym przez ród miejscowych sołtysów, którzy za zasługi w obronie katolicyzmu na Orawie zostali nobilitowani przez cesarza Leopolda. I trwali w tym samym miejscu przez wieki. Spadkobiercy Moniaków przekazali dwór państwu ? z przeznaczeniem na muzeum. Stało się to w 1937 roku, ale skansen otwarto dla zwiedzających dopiero w roku 1955, kilka lat po śmierci Joanny Wilczkowej, ostatniej dziedziczki sołtysiej posiadłości. Orawski skansen narodził się więc in situ, czyli tu, gdzie stała zagroda. Ciekawe, że i kolejne obiekty przybywały, gdy skansen poszerzał swoją dziedzinę. Jednym z najwcześniej przyłączonych obszarów była ziemia Misińców wraz ze znajdującym się na niej gospodarstwem.

Obiegamy kolejne budynki:  chałupy biedne i bogate, olejarnia, stajnie, folusz, tartak, kuźnia,  pasieki. Chyba wszystko,  co przed laty można było znaleźć na orawskiej wsi.  Budynki stoją  w pięknym terenie, składają  się na kompletną wioskę. Chciałoby się popatrzeć dłużej, zobaczyć jak to działa? aż żal, że goni nas czas. Z daleka spoglądamy na  jeszcze jedną karczmę, ?białą?, przeniesioną także z Podwilka. Zamknięta, pasie się przed nią koza. Pracownicy przestępują już z nogi na nogę?

Warto wiedzieć

W Orawskim Parku Etnograficznym byłam kilka razy w różnych porach roku, choć nigdy latem. I nigdy nie udało mi się obejrzeć wnętrz. A to nie było czasu, a to przewodnika?
Gdyby ktoś chciał się wybrać do skansenu , by zobaczyć wielkanocną ekspozycję, niech najpierw zadzwoni i zapyta, czy taka jest. Ja byłam ostatnio przed Bożym Narodzeniem. W odpowiedzi na pytanie o świąteczne wystawy pokazano mi jedną smętną podłaźniczkę. W karczmie-kasie.
Ze strony internetowej skansenu niewiele można się dowiedzieć, co się tam dzieje. A podobno się dzieje?

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 12 lutego 2011; Aktualizacja 7 czerwca 2020;

Komentarze: 3

    vers, 14 lutego 2011 @ 09:32

    Trochę przesadnie autorka się czepia. To bardzo ładny skansen, malowniczo położony i ciekawy. Krótko otwarty poza sezonem? Oczywiście, ludzie zwiedzają skanseny latem.

    barbara.g, 14 lutego 2011 @ 17:32

    Czy autorka się „czepia”? – nie wyczułam tego. Informacje odebrałam jako ważne uwagi na co i kiedy można liczyć zwiedzając skansen. To prawda, że ludzie zwiedzają skanseny latem, ale przyjemniej jest to zrobić poza sezonem ;)
    Informacja na stronie skansenu, że przewodnik bezpłatnie…to może …nie może?
    Na ogół w skansenach indywidualnych turystów nie oprowadza przewodnik, ale otrzymuje się odpowiednie mapki, plany, opisy i jest to w cenie biletu wstępu. Przykładem tego jest Muzeum Oravskej Dediny w Brestovej.

    Prawdą jest, że skansen w Zubrzycy to bardzo ładny skansen i warto tam zajrzeć.

    KillNick, 25 września 2014 @ 16:51

    byłam tam wczoraj był to 24.09.2014 rok było świetnie, sweet i ok :)

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij