Jaworzyna Krynicka
Zbójnickie legendy o jaskini i kamieniu

Na stoku tej góry znajduje się Jaskinia Zbójecka, w której – według ludowych podań, zbójnicy chowali swoje skarby. Jaskinia Zbójecka nazywana jest też czasami Diablą Dziurą i ma 40 metrów długości i 12 metrów głębokości.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: ARO
Jaworzyna Krynicka. Zbójnickie legendy o jaskini i kamieniu
Ze szczytu Jaworzyny Krynickiej pięknie widać Tatry
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jaworzyna Krynicka to szczyt, który wznosi się na wysokość 1114 m. n.p.m. w Beskidzie Sądeckim. Ze szczytu roztacza się przepiękna panorama na okoliczne miejscowości, doliny i pasma górskie. 

Tu leżą zbójnickie skarby

Legendy o zbójnickich skarbach powstawały z pewnością w czasach szczególnej nędzy i ucisku ekonomicznego chłopów. Sama istota ?wesołych chłopców”, jak nazywano zbójników, bardzo pobudzała fantazję i kazała się domyślać ludziom, ile to oni musieli po sobie zbójeckich spadków zostawić w górach. Zbójeckie świecidełka chowane były często w wydudławionych (wybutwiałych) świerkach, jodłach i bukach, których na Jaworzynie Krynickiej nie brakuje. Może warto zacząć szukać od zaraz? Na stoku tej góry znajduje się Jaskinia Zbójecka, w której – według ludowych podań, zbójnicy chowali swoje skarby. Jaskinia Zbójecka nazywana jest też czasami Diablą Dziurą i ma 40 metrów długości i 12 metrów głębokości.

Tu przysięgali hetmanowi

Według przekazów właśnie w tym miejscu zbójnicy składali tajemniczą zbójnicka przysięgę swojemu hetmanowi. Ustawiali się w krąg i klękali w kole, kładąc dwa palce prawej dłoni „na Gągorowej heretyckiej Biblii Gdańskiej” (przekład Biblii na język polski z roku 1632 dokonany wspólnie przez braci czeskich i kalwinistów), a dwa palce lewej dłoni na skrzyżowanych pistolcach. Przed nimi stawał pięknie ubrany herszt zbójnicki z obuszkiem lub ciupagą w dłoni i wszyscy chóralnie powtarzali słowa przysięgi:

In nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti. Amen! My tu wszyscy zebrani w obliczu Boga jedzinego, Matki Najświętszej, wszystkich świętych i Michała Archanioła, patrona zbójników, przysięgamy pospólnie, że tobie, jako naszemu hetmanowi zbójnickiemu, wierni wżdy będziemy, że nie wyzdradzimy ani ciebie ani naszych kamratów, że będziemy ci posłuszni i że cię nie opuścimy w potrzebie aż do śmierci twojej i naszej. I choćby nas kołem łamano, głowę ścinano, ćwiartowano, na pal wbijano, na szubienicy wieszano, wierni będziemy tobie i zbójecznej potędze, wierni, wierni, wierni, amen!

Tu diabeł zgubił kamień

Niejeden turysta w tym miejscu poczuł zapach siarki, widział tajemnicze zjawy lub mało sympatyczne stwory z rogami na głowie, kopytami na dolnych kończynach, długim ogonem i widłami w ręku. Nic dziwnego, bo nieopodal Jaskini Zbójnickiej znajduje się Diabelski Kamień. Jest on pięciometrowym piaskowcem i ma kształt potężnego grzyba skalnego. Starzy górale opowiadają, że sławny rycerz z Muszyny bezgranicznie zakochał się w pasterce, która wypasała owce na szczycie Jaworzyny Krynickiej. Zamożny ojciec młodego rycerza nie chciał, aby jego syn żenił się z wieśniaczką. Wysłał go na wojnę, aby tam zapomniał o pięknej góralce. Gdy rycerz wrócił w rodzinne strony, na Górze Parkowej w Krynicy napadli go groźni i bezwzględni zbójnicy. Mocno poturbowali rycerza, który z bólu jęczał i krzyczał.

Jęki te usłyszała piękna pastereczka. Szybko pobiegła w to miejsce, a gdy zobaczyła swego ukochanego, zaczęła się gorąco modlić do Matki Bożej, prosząc Maryję aby go uzdrowiła. Zdziwienie jej było ogromne, jak zobaczyła, że obok rannego rycerza wytrysnęło cudowne źródełko. Wodą ze źródełka obmyła poranionego przez zbójników rycerza, a ten wnet wyzdrowiał. Po tym magicznym zdarzeniu ojciec rycerza zgodził się na ich ślub. Kiedy diabły usłyszały o istnieniu w Krynicy cudownego źródełka z życiodajną wodą, postanowiły je zniszczyć. Najsilniejszy z nich poleciał nad tatry skąd zabrał największy z możliwych głazów , by go zrzucić na cudowne źródełko, które było solą w oku dla złych diabłów. Gdy diabeł przelatywał nad szczytem Jaworzyny Krynickiej zapiał kur, a diabeł straszliwie się przestraszył i upuścił wielki głaz, który leży tam do dziś.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij