Krynica Zdrój
Zuber i Nikifor na zdrojowym deptaku

Zacznijmy od Zubera. Po nim wszystkie inne krynickie wody będą łagodne, przyjemne w smaku, pyszne. Bo Zuber jest niepowtarzalny, unikalny, najsilniejszy w Europie. Cóż, że ma fatalny zapach zepsutych jaj?
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Krynica Zdrój. Zuber i Nikifor na zdrojowym deptaku
W sumie w Krynicy są 23 ujęcia wody mineralnej. Siedem wymienionych wykorzystuje się do kuracji pitnej, a pozostałe do leczenia wziewnego i kąpieli mineralno-kwasowęglowych w Nowych Łazienkach Mineralnych i sanatoriach.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Zuber i Nikifor. Kiedy usłyszymy jedno z tych dziwnych słów, na pewno wiemy, że mowa jest o Krynicy. O Krynicy-Zdrój, zwanej czasem Górską, miejscowości zwanej banalnie perłą polskich uzdrowisk.

To kurort, którego lista znamienitych gości zdaje się nie mieć końca. Uzdrowisko, które z dnia na dzień nabiera klasy i proponuje kuracjuszom i wczasowiczom cały wachlarz zabiegów leczniczych i upiększających, aktywności i rozrywek.

Zacznijmy od Zubera…

Na wszelki wypadek wypijmy tylko mały łyczek. Po nim wszystkie inne krynickie wody będą łagodne, przyjemne w smaku, pyszne. Bo Zuber jest niepowtarzalny, unikalny, najsilniejszy w Europie: to szczawa wodorowęglnowo-sodowo-magnezowo-borowa. Cóż, że ma fatalny zapach zepsutych jaj? Doskonale wspiera leczenie chorób wrzodowych żołądka i dwunastnicy, wątroby i dróg żółciowych, obniża poziom cukru we krwi i… łagodzi objawy poalkoholowego kaca. Zuber jest  najbardziej znanym, bo najwyrazistszym z krynickich zdrojów. Nie jedynym jednak.

Jeśli spacerując po miejscowym deptaku wejdziesz do ogromnej, przeszklonej Pijalni Głównej, popróbujesz wody ze Zdroju Głównego oraz Jana Słotwinki i Tadeusza. Naprzeciw, w Starym Domu Zdrojowym napijesz się Mieczysława, w pijalni Jana skosztujesz Józefa i jeszcze raz Jana, a w przysiółku Słotwiny, na północnym skraju miasta ? jeszcze raz Słotwinki. W każdym sklepie zaś kupisz Kryniczankę, ale to woda odmineralizowana, mająca jedynie pewną zawartość dwutlenku węgla. W sumie w Krynicy są 23 ujęcia wody mineralnej. Siedem wymienionych wykorzystuje się do kuracji pitnej, a pozostałe do leczenia wziewnego  i kąpieli mineralno-kwasowęglowych w Nowych Łazienkach Mineralnych i sanatoriach.

Dla zdrowia i urody

Wszystkie krynickie zdroje są szczawami alkalicznymi. Na ich działaniu, wspieranym mikroklimatem opiera się kuracje w tutejszym uzdrowisku. Sanatoria specjalizują się w leczeniu schorzeń przewodu pokarmowego, szczególnie choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy, nadkwaśności i niedokwaśności, stanów zapalnych żołądka, jelit, chorób trzustki, wątroby i dróg żółciowych a także w leczeniu niedokrwistości oraz chorób przemiany materii: miażdżycy, cukrzycy, nadczynności tarczycy, skazy moczanowej i kamicy moczowej.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 19 września 2009; Aktualizacja 25 stycznia 2019;
 

Komentarze: 1

    kkociubka., 22 grudnia 2010 @ 17:32

    Krynica Górska to naprawdę uzdrowisko w pełnym tego słowa znaczeniu. To trzeba zobaczyć! Wyfiokowane damy i wymuskani dżentelmeni zdają się odzyskiwać wigor wnet po przekroczeniu progu pijalni wód, ożywczych napitków nawet nie biorąc do ust. Istny teatr, amory i flirty, czas zatrzymany. Aż ma się wrażenie, że Kiepura zaraz wyłoni się zza rogu…

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij