Tbilisi
Burzliwe losy katedry Sioni

Stolicę przeniósł tu z odległej o około 20 km Mcchety Wachtang I,. Dziś jest to ponad milionowe i piękne, chociaż do tego, aby zajaśniało ono pełnym blaskiem potrzeba jeszcze lat wytężonej pracy i środków, miasto.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
Była sobota, ulubiony tu dzień ślubów. Gdy wychodziłem ze świątyni, kolejna para w strojach ślubnych zdążała już do wejścia i ołtarza.
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
  • Tbilisi. Burzliwe losy katedry Sioni
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Gruziński król Kartlii, Wachtang I Gorgasali (440-502), późniejszy święty Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego i Apostolskiego, zakładając nową stolicę państwa, Tbilisi, nie mógł przewidzieć jak burzliwe, okresami wręcz dramatyczne losy, czekają nowe miasto.

Stolicę przeniósł tu z odległej o około 20 km Mcchety, gdy podczas jednego z polowań poznał walory lecznicze tutejszych źródeł wód siarkowych na prawym brzegu rzeki Mtkwari (Kury). Dziś jest to ponad milionowe i piękne, chociaż do tego, aby zajaśniało ono pełnym blaskiem potrzeba jeszcze lat wytężonej pracy i środków, miasto.

Od Wachtanga I

Wachtang I, którego konny posąg stoi obok katedry Metechi nad urwiskiem skalistego lewego brzegu rzeki, poległ broniąc niezależności swojego państwa w walce z sąsiedzką Persją Sasanidów. Fatalne położenie Sakartwelo, jak Gruzini nazywają swoje państwo, po południowej stronie Wielkiego Kaukazu, z wrogimi i agresywnymi Persami, a później Turkami w pobliżu, stało się przekleństwem tego wspaniałego narodu. Poza najazdami oraz wojnami, stolica i kraj przeżywały także inne wielkie tragedie. Były nimi zwłaszcza najazd Mongołów w 1226 r., później hord krwawego Timura-Tamerlana w 1386 r. oraz trzęsienia ziemi, w tym wielkie w 1668 r. Podobny był los jednej z najważniejszych gruzińskich świątyń chrześcijańskich, katedry Sioni w Tbilisi. Nazwanej tak od góry Syjon w Jerozolimie, a wzniesionej w prawobrzeżnej części tbiliskiej starówki. Pierwszą w tym miejscu zbudował w V wieku właśnie król Wachtang I. Kolejną, której fragmenty dotrwały do naszych czasów, w roku 620 zasłużeni dla kraju Guram Kurapalati i Eristawi Adarnese. Według legendy obaj zostali w niej pochowani.

Zniszczenia i odbudowy

Współczesny wygląd katedry jest przede wszystkim efektem jej odbudowy i przebudowy w wiekach XI i XII. Podobne prace oraz usuwanie zniszczeń konieczne były również później kilkakrotnie, m.in. za rządów (1412-42) króla Aleksandra I Wielkiego po ?wizycie? hord Tamerlana, czy przez arcybiskupa Elizeusza po kolejnym najeździe perskim. A także ? to była jednak już tylko rekonstrukcja i zmiana dachu ? w roku 1710 przez Wachtanga VI, po trzęsieniu ziemi w 1668 r. Wreszcie po zniszczeniach spowodowanych, także w mieście, przez najazd w 1795 r. wojsk szacha perskiego Agi Mohammada Chan Kadżara. I chociaż ślady wielu z tych odbudów oraz przebudów widoczne są, zwłaszcza dla wprawnych oczu architektów i historyków architektury, to świątynia pozostała wręcz wzorcowym przykładem klasycznego, tradycyjnego gruzińskiego budownictwa sakralnego. Jest to budowla na planie niemal kwadratu, z wysuniętymi ramionami nadającymi im kształt greckiego krzyża. Zbudowana jest z żółtego tufu wulkanicznego. Kopuła na środku dachu wsparta jest na wysokim, dwunastobocznym bębnie z wąskimi oknami, nakrytym stożkowatym dachem.

Na stoku góry

Świątynia wzniesiona na stosunkowo płaskim brzegu rzeki, między obecnymi ulicami Sioni i nabrzeżem Mtkwari, w rzeczywistości stoi na stoku góry. Widać to doskonale zwłaszcza od frontu katedry. Aby do niej wejść, trzeba zejść po schodach kilka metrów poniżej poziomu ul. Sioni.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 28 lipca 2017; Aktualizacja 4 sierpnia 2017;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij