Baligród
Cerkiew już prawie uratowana

Synagoga przetrwała zagładę Żydów, rozebrano ją w 1960 roku. Stary kościół służy jako kaplica cmentarna. Grekokatolicka cerkiew Zaśnięcia Matki Boskiej… pozostała pusta po deportacji wiernych.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Baligród. Cerkiew już prawie uratowana
Teren ogrodzony jest płotem, widać nowy drewniany bęben kopuły. Na murowanej parawanowej dzwonnicy bez dzwonów wiszą banery informujące, że remont wspiera Ministerstwo Kultury.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Baligród przed wojną zamieszkiwały trzy społeczności, stały też trzy świątynie.

Synagoga przetrwała zagładę Żydów, rozebrano ją w 1960 roku. Stary kościół stoi do dziś, po wybudowaniu nowego służy jako kaplica cmentarna. Greckokatolicka cerkiew Zaśnięcia Matki Boskiej… przetrwała deportację wiernych. I wszystko wskazuje na to, że zostanie uratowana.

Sto lat służyła ludziom

Murowaną cerkiew wzniesiono w roku 1829 roku w miejscu poprzedniej, drewnianej, która stała tu od XVIII wieku. Ufundował ją  ówczesny właściciel miasteczka, Onufry Karsznicki. Sto lat później wyremontowano ją i przebudowano przydając drewnianą kopułę. Po wojnie w Baligrodzie zostali tylko katolicy. Żydów nie było już od 1942 roku, grekokatolików wywieziono na wschód. Cerkiew została bez wiernych. Sprzęty liturgiczne i część wyposażenia zabrali w roku 1947  żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dokąd? Ja nie wiem. W zbiorach Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku widziałam XVII-wieczną ikonę Matki Boskiej z Dzieciątkiem.

Świątynia bez wiernych

Wkrótce rozkradziono resztę. Od roku 1949 cerkiew wykorzystywana była jako magazyn, potem stała pusta i niszczała. Pierwszą próbę remontu podjęto w 1991 roku, ale zakończył się jedynie (lub aż) załataniem dachu. Pomogło na krótko. 10 lat później zapadła się kopuła. W roku 2003 grekokatolicki kapelan Wojska Polskiego ks. Miron Michajłyszyn rzucił ideę, by właśnie tu była świątynia ordynariatu polowego. 15 sierpnia tego roku, w Dzień Wojska Polskiego, odprawił pierwsze od czasów wysiedleń nabożeństwo. Tak się jednak nie stało.

Nadzieja na ratunek

W 2004 roku grupa pasjonatów powołała Stowarzyszenie Ratowania Cerkwi w Baligrodzie, rok później gmina przekazała budynek na własność stowarzyszeniu. Teraz ogrodzony jest płotem, widać nowy drewniany bęben kopuły. Na murowanej parawanowej dzwonnicy bez dzwonów wiszą banery informujące, że remont wspiera Ministerstwo Kultury.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 29 września 2011; Aktualizacja 10 lipca 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij