Jarosław
Ciekawe zabytki i spotkania z ludźmi

Wszystko co nam pokazywano w Jarosławiu wg naszych rozmówców było unikatowe, co najmniej na skalę europejską. Myślę, że naprawdę takie jest dzięki żarliwości i przekonaniu jego mieszkańców.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Teresa Pąkowa
Jarosław. Ciekawe zabytki  i spotkania z ludźmi
W moich podróżach równie ważne jest oglądanie ciekawych obiektów jak i spotkania z ludźmi. Pod tym względem Jarosław w pełni mnie usatysfakcjonował.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Jarosław założono na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia. Według tradycji założycielem miasta był książę halicki Jarosław Mądry. Jednak pierwsze pisane wzmianki pochodzą z 1154 r.

Miasto malowniczo położone nad Sanem, gdzie krzyżowały się główne szlaki handlowe z Gdańska na Węgry i ze Śląska na Ruś, a dalej na Bliski Wschód wcześnie stało się znacznym ośrodkiem handlu. W 1501 roku otrzymało prawo składu. Jarmarki (miesięczne) odbywały się trzy razy do roku i szybko stały się największymi po Frankfurcie w Europie Środkowej. Ilustracją mogą być liczby: w XVI i XVII wieku Jarosław liczył około 3 tysięcy stałych mieszkańców, a na czas jarmarków przybywało do 30 tysięcy ludzi. Oglądać można było ładowne wozy konne i karawany z wielbłądami. San szybko stał się rzeką spławną głównie dla handlu zbożem do Gdańska.

Miasto prywatne

Jarosław od założenia swojego był miastem prywatnym, a właścicielami na przestrzeni wieków były niemal wszystkie możne rody polskie. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku miasto wykupiło się od ostatniego właściciela Augusta Aleksandra Czartoryskiego. Dzięki szerokim kontaktom stał się prawdziwym tyglem kulturowo-religijnym i narodowościowym. Wcześniejsza zabudowa drewniana uległa zniszczeniu w powtarzających się pożarach. Do naszych czasów dotrwały murowane budowle renesansowe i barokowe. Z tego okresu pochodzi większość kamienic z krytymi podwórzami otoczonymi galeriami tzw. wiatami, w których kupcy rozkładali towary, a otaczające pomieszczenia były stancjami na czas jarmarku. Kilkukondygnacyjne piwnice służyły jako składy, a także schronienie w czasie najazdów tatarskich. Bogacili się mieszczanie na wynajmie składów, bogacili piekarze, rzeźnicy i wszelakie rzemiosło.

Najciekawsze zabytki

Najwspanialszą kamienicą z tego okresu jest kamienica Orsettich, własność włoskiego kupca z Luki Wilhelma Orsetti, a następnie znanego rzeźbiarza osiemnastowiecznego Huttera. Na środku rynku ratusz pierwotnie gotycki, palony, wielokrotnie przebudowywany po ostatniej zmianie pod koniec XIX wieku otrzymał formę neorenesansową. Zabytkowy jest cały układ miejski, część murów z bramą krakowską i liczne kościoły. Do najcenniejszych należą:
* klasztor i kościół ss. Benedyktynek ufundowany w 1611 r., a otoczony murami obronnymi z basztami,
* kolegiata p.w. Bożego Ciała /1582-94/ z galerią rzeźb przed świątynią dłuta Huttnera. Obecnie zastąpione kopiami,
* kościół Panny Marii renesansowo-barokowy d. jezuitów z cudowną Figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem,
* kościół św. Ducha.
Natomiast zmorą Jarosławia jest przecinająca miasto droga krajowa tzw. czwórka gdzie TIR goni TIR-a.

Zwiedzanie pod opieką mieszkańców

W moich podróżach równie ważne jest oglądanie ciekawych obiektów jak i spotkania z ludźmi. Pod tym względem Jarosław w pełni mnie usatysfakcjonował. Gdy szłyśmy przez miasto z otwartą mapą i aparatem fotograficznym gotowym do ?strzału?, byłyśmy jednoznacznie weryfikowane jako turystki. Najpierw porwał nas  komendant Straży Miejskiej i przyaresztował w siedzibie Towarzystwa Miłośników Jarosławia. Okazało się, że pan komendant jest jednocześnie prezesem tego Towarzystwa (był rok 2012). Tam obdarowano nas folderami i innymi wydawnictwami na temat miasta. Na ulicy byłyśmy zaczepiane i egzaminowane, czy to lub owo już widziałyśmy, a jak nie, to wskazywano drogę. A nawet zdarzało się zawrócenie na pięcie i poprowadzenie do ciekawego budynku. Przy okazji byłyśmy zapoznawane z historią. Jeżeli nawet trochę odbiegała od tej z przewodnika to i co? A któż wie, która prawdziwsza. Wszystko co nam pokazywano w Jarosławiu wg naszych rozmówców było unikatowe, co najmniej na skalę europejską. Myślę, że naprawdę takie jest dzięki żarliwości i przekonaniu jego mieszkańców.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij