Saas-Fee
 „Last Christmas” w alpejskiej wiosce

Alpejska zima musi wyglądać pięknie, ja jednak spędziłam tu kilka dni jesiennych. Było pustawo i nieco hałaśliwie: po sezonie letnim a przed zimowym dozwolone są remonty. Jednak to drobiazg w porównaniu z widokami wokół...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Elżbieta Sawicka
Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
Stare domy i spichlerze z modrzewiowego drewna, które z latami nabrały szlachetnej czarno-cynamonowej barwy, stoją jak stały. Nie wolno ich burzyć.
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce
  • Saas-Fee.  „Last Christmas” w alpejskiej wiosce

Najbardziej znanym kurortem górskim świata jest ponoć szwajcarski Zermatt w kantonie Wallis. Jeśli pobliskie Saas-Fee odczuwa z tego z powodu jakieś kompleksy, to niewielkie. Nie ma tu wprawdzie słynnej magicznej góry Matterhorn, za to dolina Saas (Saastal) otoczona jest aż osiemnastoma czterotysięcznikami.

Kolejny powód do dumy: wszystkie telewizje świata od 35 lat nadają w grudniu teledysk z przebojem „Last Christmas” brytyjskiego zespołu Wham!, a fani ocierają łezkę na widok młodego i pięknego George’a Michaela. Akcja toczy się w zaśnieżonym Saas-Fee, wtedy raczej mało znanym, dziś bardzo popularnym. Prawdę mówiąc, zespół Wham! zamierzał nakręcić teledysk w Gstaadt w kantonie Berno, ale tam akurat nie było dość śniegu, aby bohaterowie filmiku mogli stoczyć pamiętną bitwę na śnieżki.

Proboszcz Imseng, pionier narciarstwa

To właśnie w Saas-Fee narodziło się narciarstwo alpejskie. Wielkie zasługi na tym polu położył tutejszy proboszcz Johann Josef Imseng. W grudniu 1849 roku wezwano go do umierającego parafianina w wiosce Saas-Grund. Aby zdążyć na czas, zaryzykował: zjechał z wiatykiem na osobiście skonstruowanych drewnianych deskach. I tak został pierwszym narciarzem zjazdowym w Szwajcarii. Nie koniec na tym – jego śmiałe koncepcje, aby budować w okolicy hotele i rozwijać turystykę, wyprowadziły dolinę Saas z biedy. Skończył tragicznie, w lipcu 1869 roku ciało proboszcza znaleziono w jeziorze Mattmark. Przyczyny tej tajemniczej śmierci pozostają niewyjaśnione do dziś. W każdym razie pomnik mu postawiono.

Powietrze jak kryształ

Miejscowość jest ekologiczna w całym tego słowa znaczeniu. Już od 1951 roku do Saas-Fee nie wpuszcza się samochodów, po wiosce jeżdżą wyłącznie taksówki i autobusy elektryczne. Cała energia elektryczna, w tym ta wykorzystywana do kolejek i wind, uzyskiwana jest z odnawialnej energii hydroelektrycznej. Ogrzewanie domów – także ekologiczne, piece opalane drewnem wyposażono w filtry cząstek stałych. Turyści mogą więc oddychać naprawdę czystym górskim powietrzem.

Skrzyżowanie kurortu z wioską

„Saas-Fee, jedna z najpiękniejszych stacji klimatycznych Alp Walijskich – czytamy w przewodniku po Szwajcarii z połowy ubiegłego wieku – jest osadą bardzo małą, liczącą niewiele ponad pół tysiąca mieszkańców. Momentami sprawia wrażenie mieszaniny renomowanego kurortu z niewielką alpejską wsią – obok wielopiętrowych luksusowych hoteli stoją tu stare, niekiedy kilkusetletnie, drewniane wiejskie domy”.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij