Rozewie
Latarnia morska im. Stefana Żeromskiego

Latarnia udostępniona jest do zwiedzania. Niestety wychodzi się tylko na pierwszy taras widokowy, z którego niewiele widać, a morza wcale. Na drugim poziomie można tylko obserwować okolicę przez oszklone okienka.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Rozewie. Latarnia morska im. Stefana Żeromskiego
W rezultacie stara latarnia stała się nową i obecną dzięki rozbudowie. Jest pomalowana na biało-czerwono i to ją się zwiedza.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Między Jastrzębią Górą a Władysławowem znajdziemy osiedle Rozewie a w nim nadmorską latarnię noszącą imię wybitnego polskiego pisarza Stefana Żeromskiego.

Przylądek Rozewie był uznawany za najdalej wysunięty na północ fragment Polski i zaznaczony tak w roku 1696 przez szwedzkich kartografów. Najnowsze badania punkt taki wyznaczyły w Jastrzębiej Górze.

Początki drzemią w legendzie

Początki rozewskiej latarni są bardzo odległe. Sięgają średniowiecza, ale niewiele wiadomo o niej z tamtych czasów. O późniejszych dziejach opowiada legenda. W XVII wieku, w okolicy rozbił się szwedzki statek. Kapitan i cała załoga zginęła. Ocalała tylko córka kapitana, a uratował ją rybak. Zrozpaczona dziewczyna zamieszkała w Rozewiu i co noc na wzgórzu rozpalała ognisko, by innych żeglarzy nie spotkał ten sam los. Tak czyniła do śmierci. Być może statek rozbił się o wystającą w tym miejscu skałę, nazywaną przez rybaków „diabelską skałą”, bo siedzi na niej diabeł i topi wszystkie statki, jakie znajdą się w jego zasięgu.

Stara i nowa

W Rozewiu w bezpośrednim sąsiedztwie stoją dwie latarnie morskie. Potrzebę budowy nowoczesnej latarni dostrzeżono, gdy statki francuskie płynące do portu w Gdańsku z zaopatrzeniem dla Wielkiej Armii, myliły w nocy Rozewie z Helem. Zmieniały kurs i rejs kończyły przy plażach Mierzei Helskiej. Jeden z nich zatonął nawet między Chałupami a Jastarnią. W 1821 roku zaczęto budować latarnię murowaną o wysokości ponad 21 metrów. Było w niej 15 lamp. Nową latarnię zbudowano 1875 roku. Stary aparat Fresnela, w którym źródłem światła była lampa naftowa, został w niej zastąpiony elektryczną żarówką ustawioną na przeciwko wklęsłego zwierciadła. Dzięki temu zasięg emitowanego światła był dość daleki. W 1910 roku przebudowano starą latarnię morską . Podwyższono ją o 5 metrów, wprowadzono oświetlenie elektryczne. Na szczycie kamiennej wieży dobudowano stożkową konstrukcję stalową i na niej umieszczono lampę, bo rosnący szybko las bukowy zasłaniał światło od strony morza. Część murowana została pomalowana na biało, a metalowa na czerwono. Całość sięgała 25 metrów. W tym samym roku przestała funkcjonować nowa latarnia. Tylko w pewnym okresie obydwie świeciły równocześnie i obie wskazywały miejsce, gdzie znajduje się Rozewie.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij