Rozewie
Muzeum w latarnianej osadzie

Latarnia morska w Rozewiu jest jedną z najstarszych zachowanych. Wokół stoją budynki gospodarcze należące do latarników. W niektórych zgromadzono eksponaty muzealne.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Rozewie. Muzeum w latarnianej osadzie
W poszczególnych salkach wystawiono makiety latarni morskich na polskim wybrzeżu.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Latarnia Rozewie miała wielu gospodarzy. Pierwszym „latarnikiem” była córka szwedzkiego kapitana statku, który się rozbił w XVII wieku w pobliżu tego przylądka.

Tylko ona ocalała z katastrofy. Zamieszkała w Rozewiu i co noc na wzgórzu rozpalała ognisko, by innych żeglarzy nie spotkał ten sam los. Tak czyniła do śmierci. W następnych latach ogień podtrzymywały jej dzieci i wnukowie.

Rozewskie dynastie

W latach 1909-30 pracowała tu dziedzicznie rodzina Kisterów. Z latarnią związana jest też rodzina Wzorków i im to poświęcona została ulica prowadząca do obiektu. Leon Wzorek pracował tu w latach 1920-39. Został zamordowany w grudniu 1939 roku w Piaśnicy. Służbę latarnika pełnił jego brat Władysław w latach 1945-75. Po nim był jego syn Zbigniew. Leonowi Wzorkowi poświęcona jest tablica pamiątkowa w korytarzu latarni.

Wiatr od morza

Podobno w rozewskiej latarni Stefan Żeromski pisał powieść „Wiatr od morza”. Niektórzy jednak twierdzą, że Żeromski bywał w latarni w Rozewiu, ale powieść napisał w Warszawie. Jego wizyty miały miejsce w latach 1920-24. Według Leona Wzorka, Żeromski mieszkał pewnych okresach życia w pomieszczeniach latarni. Na upamiętnienie pobytu pisarza w zorganizowano w latarni jego „izbę pamięci”. Latarni nadano imię pisarza, a w ogrodzie postawiono jego popiersie. Wszystko to za sprawą Leona Wzorka. W 1933 roku, umieścił obok wejścia do  latarni tablicę pamiątkową ku czci pisarza. 26 czerwca 1938 roku urządzono i otwarto „pokój Żeromskiego”. W czasie II wojny światowej, tablicę zniszczyli Niemcy, a pokój został zlikwidowany. Po 1945 roku, brat Leona – Władysław Wzorek wstawił do pokoju łóżko, stolik i krzesła, których podobno używał pisarz. Dopiero w 1950 roku umieszczono kolejną tablicę. Wtedy też nadano latarni imię Stefana Żeromskiego. Tu wkradają się pewne niezgodności informacyjne odnoszące się do nadania imienia… Wmurowana tablica podaje datę nadania imienia latarni jako 29 czerwca 1933 roku, w Dniu Święta Morza… Tablica z 1950 roku jest upamiętnieniem 25 rocznicy śmierci pisarza. Obok latarni postawiono granitowe popiersie pisarza. Izbę odtworzono w 1961 roku.

Dzieje latarnictwa

Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku, wspólnie z Urzędem Morskim w Gdyni zorganizowały w latarni ekspozycję pt. „Dzieje latarnictwa morskiego”. Pieczę nad nią przejęło Towarzystwo Przyjaciół Centralnego Muzeum Morskiego w 1964 roku. Latarnia w Rozewiu jest jedną z najstarszych zachowanych. Wokół stoją budynki gospodarcze należące do latarników. W niektórych zgromadzono eksponaty muzealne. W latarni pięknie wyeksponowane są informacje i podróżach morskich Ferdynanda Magellana i Krzysztofa Kolumba. W poszczególnych salkach wystawiono makiety latarni morskich na polskim wybrzeżu. Makietę latarni kołobrzeskiej znajdziemy w budynku maszynowni. Zobaczymy tu też stary reflektor latarni Stilo z soczewką Fresnela.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!