Hel
Latarnia morska na końcu mierzei

Ogromną lampę zobaczy z bliska ten, kto po 197 schodach wdrapie się na wieżę. Chociaż otoczona jest ona galeryjką, wyjść na nią nie można. Trzeba się zadowolić oglądaniem widoków przez szybę.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Hel. Latarnia morska na końcu mierzei
Rozczarował mnie widok samej mierzei. Zdawało mi się, że zobaczę wąziutki pasek lądu, ale rozszerzona w tym miejscu kosa jakoś przesłoniła wąski przesmyk. Wszędzie tylko las i las.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Latarnia morska na Helu jest jedną z wizytówek naszego wybrzeża. Stoi prawie na krańcu mierzei i ma bardzo charakterystyczny kształt. Jest ośmioboczna wieżą, wysoką, smukłą, czerwoną.

Tę latarnię wybudowali Niemcy w 1942 roku. Stanęła nieco obok fundamentów starszej latarni, która świeciła tu od 1827 roku. Tamta poprzednia miała okrągły przekrój. Zasilana była najpierw olejem roślinnym, potem naftą, a w 1938 roku zabłysło na niej światło elektryczne. Podczas Kampanii Wrześniowej, pomalowaną na biało-czerwono 42-metrową wieżę wysadzili polscy obrońcy Helu, by nie ułatwiała niemieckiej artylerii ostrzału. Fundamenty tej historycznej budowli istniały do 2001 roku. Wtedy, w czasie remontu wieży i porządkowania jej otoczenia zlikwidowano wyznacząjacy ich obrys  kwietnik.

Obecna latarnia jest o pół metra niższa od poprzedniej.  Ma 41,5 m a jej światło widać z odległości  17  mil morskich. Ogromną lampę i obsługującą ją maszynerię zobaczy z bliska ten, kto po 197 krętych ciasnych schodach wdrapie się na wieżę. Chociaż otoczona jest ona galeryjką, wyjść na nią nie można. Trzeba się zadowolić oglądaniem widoków przez szybę. Ładnie widać port i miasto Hel, Zatokę Gdańską, otwarte morze. Rozczarował mnie widok samej mierzei. Zdawało mi się, że zobaczę wąziutki pasek lądu, ale rozszerzona w tym miejscu kosa jakoś przesłoniła wąski przesmyk. Wszędzie tylko las i las. I pogoda trochę nie dopisała?

Warto wiedzieć

* Do 1994 roku latarnia morska była obiektem wojskowym i nie można jej było zwiedzać.
* Przypuszcza się, że ogień na Helu palono już w XIII wieku, ale pierwsze zapiski na ten temat pochodzą z  1638 roku. Światło paliło się na wieży kościoła. W 1667 roku kościół spłonął. Wtedy zbudowano konstrukcję na kształt żurawia. Na jego końcu wisiał kocioł z  płonąca smołą.
* Czasem można się spotkać z określeniem ?helska bliza?. Bliza to ­? po kszubsku   ­? latarnia morska.
* Obok latarni stoi dom, który od XIX wieku zamieszkiwali helscy latarnicy wraz z rodzinami. Teraz to pensjonat.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 26 czerwca 2012; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
 

Komentarze: 1

    maurys, 26 czerwca 2012 @ 11:54

    Kiedyś szukałem w necie wytłumaczenia słowa „bliza” i znalazłem tylko … w wikipedii … po kaszubsku.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij