Ponte di Legno
Magia tras dla koneserów

Kilka lat temu niewielki ośrodek połączyła z przełęczą Passo Tonale kolej gondolowa Do tego czasu, głównie za sprawą skomplikowanego dojazdu i trudnych tras, ośrodek był uznawany za ten dla koneserów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Riccardo Pesce / Wikimedia
Ponte di Legno. Magia tras dla koneserów
Miasteczko, od którego wziął nazwę ośrodek, ma wiele uroku. Historyczne centrum miejscowości zostało zarezerwowane wyłącznie dla pieszych.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Do Ponte di Legno (1257 m n.p.m.) można zjechać na nartach z leżącego 600 m wyżej Passo Tonale. Kto wystartuje z lodowca Presena, tego czeka 11 km nieprzerwanego zjazdu. Kilka lat temu niewielki ośrodek połączyła z przełęczą kolej gondolowa.

Do tego czasu, głównie za sprawą skomplikowanego dojazdu i trudnych tras, których tu nie brakuje, ośrodek był uznawany za ten dla koneserów. Do dziś zresztą zachował coś ze swej magii.

Skały na wyciągnięcie ręki

Krzesełka wywożą do okolonego postrzępionymi turniami kotła Valbion. Skały są na wyciągnięcie ręki, jak w Tatrach. Na tarasie Capanna Valbion opalają się ci, którzy już zdążyli się najeździć i teraz leniwie piją capuccino podziwiając góry i malownicze jeziorko.
Już po pierwszych szusach można się przekonać, że w tym ośrodku łatwe są tylko trasy łącznikowe. Reszta oznakowana jest czerwono i czarno, i to zasłużenie. Czarna trasa z Corno d?Aola (1920 m n.p.m.) schodzi aż do miejscowości. Tylko jej górny odcinek, wzdłuż orczyka, jest nieco łatwiejszy, choć poprowadzony po grani.

Z zegarkiem w ręku

Więcej przyjaznych tras znajdziemy pod S. Giulie i Rocco Ventura. Tutejsze wyciągi były stawiane  w ostatnich latach, są więc bardziej nowoczesne niż te pod Corno. Zjazd do Temu znowu jest trudny. Zapuszczając się tu warto spojrzeć na zegarek ? jesteśmy na krańcu ośrodka, a od Ponte di Legno dzieli nas kilka wjazdów i zjazdów. Tymczasem ostatnia gondola na przełęcz odchodzi o 16 ? potem zostanie już tylko powrót autobusem. Wracamy więc do znanego już schroniska Valbion i ? w dół. Na koniec dnia czarna trasa jest już pełna muld. Na szczęście jest też łatwiejsza nartostrada, lepiej więc nie kusić losu.

Pieszo po miasteczku

Miasteczko, od którego wziął nazwę ośrodek, ma wiele uroku.  Historyczne centrum miejscowości zostało zarezerwowane wyłącznie dla pieszych. Miło przespacerować się tu choćby w butach narciarskich. Alpejska architektura najlepszych wzorów, przytulne knajpki, małe sklepiki z rękodziełem i lokalnymi specjałami, niewielki ruch. Już na pierwszy rzut oka widać, że gdy odjadą ostatnie gondole, Ponte pogrąży się w ciszy. Zostaną tylko mieszkańcy i goście tutejszych hoteli.

Warto wiedzieć

Karnet Adamello Ski pozwala korzystać z wyciągów w Ponte di Legno oraz na Passo Tonale. Z karnetem Super Skirama możemy dodatkowo poruszać się po 380 km tras w ośrodkach Dolomiti di Brenta.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 21 września 2009; Aktualizacja 31 stycznia 2019;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!