Masada
Twierdza, która padła jeden raz

Masada, świadek tej historii, stoi niewzruszenie do dziś, co roku odwiedzana przez setki zwiedzających. A młodzi izraelscy rekruci przysięgają na jej szczycie, że twierdza nie padnie po raz drugi.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Marzena Markowska
Masada. Twierdza, która padła jeden raz
Oprócz ruin Pałacu Heroda, murów obronnych i systemu doprowadzania wody, zwiedzający mogą, wjechawszy kolejką linową na szczyt Masady, podziwiać ślady po rzymskim oblężeniu.
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
  • Masada. Twierdza, która padła jeden raz
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Nie ma chyba na świecie miejsca, dla którego nazwa ?forteca? byłoby bardziej zasadne, niż starożytna żydowska twierdza Masada. Jej strome zbocza są w stanie zniechęcić każdego potencjalnego najeźdźcę. Wyjątkiem była armia rzymska, jedyna pod naporem której twierdza się ugięła.

Wizyty na Masadzie nie da się zapomnieć ? chociażby dlatego, że uświadamia ona, czego zdolni dokonać są ludzie, gdy bardzo tego chcą. Pomysł, by spróbować zdobyć fortecę położoną na tak wysokim zboczu, wydaje się być czystym szaleństwem. A jednak przed wiekami znalazł się dowódca, który ujrzał w tym szaleństwie metodę na militarny sukces.

Forteca strzegąca pustyni

Masada jest też dowodem na to, że człowiek potrafi dostosować do swoich potrzeb niemal wszystko, nawet mierzącą aż do 410 metrów nad poziomem Morza Martwego stromą skałę. Autorem koncepcji, że miejsce to nadaje się do urządzenia tu obronnej twierdzy, jest Herod, który w 40 r. p.n.e. schronił się tu ze swoją armią podczas walk z Partami.
Położony na wschodnim skraju Pustyni Judejskiej tuż nad brzegami Morza Martwego płaskowyż o stromych zboczach nie wygląda na miejsce, które można zasiedlić. Już samo dostanie się na szczyt to wspinaczka w niemiłosiernym upale. Żydowski król zdołał jednak okiełznać skałę i przystosować ją do swoich potrzeb. W latach 37-31 p.n.e. wzmocnił jej obronność za pomocą murów i wież obronnych, zbudował magazyny na żywność. Wzniósł też pałac w rzymskim stylu, zdobiony mozaikami i kolumnadami, wyposażony w udogodnienia tamtejszych czasów, takie jak chociażby łaźnia.

Skała nie do zdobycia

Największym problemem w tym jałowym, rozgrzanym słońcem miejscu, był oczywiście dostęp do wody pitej. Trzeba przyznać, że myśl techniczna z I w p.n.e. szczególnie imponuje zastosowanymi rozwiązaniami. Architekci Heroda skonstruowali cały system doprowadzania deszczówki do cystern, który zapewniał, że załoga była zaopatrzona w wodę lepiej niż oblegający twierdzę najeźdźca. W efekcie Masada stała się fortecą, której nie można było wziąć głodem. Jednocześnie niemalże niemożliwością było zdobycie jej siłą.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!