Babia Góra
Matka Niepogód, czyli Diablak
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!
Gówniak
Docieramy do kolejnego szczyciku zwanego Gówniakiem. Gówniak (1617 m n.p.m. ) to skalisty grzbiet we wschodniej grani Diablaka, stanowiący jakby dwie miniaturowe turniczki. Nazwany tak niegdyś od dużej ilości łajna pozostawionego przez pasione tu woły z Orawy. W ostatnich latach proponuje się nazwę „Wołowe Skałki”. Cały czas towarzyszy nam siąpiący deszcz i wzmagający się wiatr. Po południowej stronie, jakby coś drgnęło w sprawie pogody – deszcz zaczął zanikać, jedynie coraz większy wiatr nas nęka i pędzące chmury. Czasem odsłoni się panorama Tatr, w dole jezioro Orawskie, ale uchwycić moment na zrobienie zdjęcia jest bardzo trudno. Z drugiej natomiast strony pięknie oświetlona promieniami słonecznymi ukazuje się grupa Pilska.
Diablak
W lepszym już nastroju docieramy do Diablaka. Jest on najwyższą kulminacją Babiej Góry – 1724,6 m n.p.m. Tworzy go kamienista kopuła o płaskim wierzchołku. Stanowi ona unikalną formę w skali całych Karpat. Ze szczytu widoczne są terasy pokryte gołoborzami, schodzące schodowo na wschód, zachód i południe. Grań pomiędzy Diablakiem a Gówniakiem, oraz południowe zbocza porastają rozlegle murawy z sitem skuciną. Jesienią przybierają one rudy odcień, a wiosną stają się białe od kwitnących dużych ilości zawilców narcyzowych i sasanek alpejskich. Pięknie to wygląda.
Odpoczynek na szczycie
Znajdujący się na szczycie mur kamienny, o łamanym kształcie, został wzniesiony dla ochrony turystów przed huraganowymi wiatrami. W pobliżu muru stoi obelisk, umieszczony w 1876 roku dla upamiętnienia 70 rocznicy pobytu na szczycie arcyksięcia Józefa Habsburga – palatyna Węgier. Napisy jednak są już bardzo nieczytelne. Po drugiej stronie muru znajduje się również płyta z wyrytym napisem ku czci czynu legionowego i pierwszego Marszałka Polski – Józefa Piłsudskiego. Tu wyryty napis też jest mało czytelny, a niewiele trzeba, aby go odnowić… nawet siłami społecznymi. Jednak lepiej budować i odsłaniać z wielką pompą nowe pomniki… stare można zniszczyć i zadeptać. Po słowackiej stronie granicy znajduje się okazały obelisk z tablicą upamiętniającą pobyt papieża Jana Pawła II na Słowacji. Był to rok 1996.
Trzeba będzie wrócić…
Tu drugi nasz posiad – pod murem. Temperatura bardzo niska, wiatr ogromny, lecz deszczu nie ma! Nie da rady dłużej posiedzieć… Chmury dalej dają swój koncert, nie pozwalają zachwycać się panoramami. Trudno… Wróci się tu jeszcze raz.
Warto wiedzieć
* Masyw Babiej Góry to najwyższa grupa górska, nie tylko Beskidu Żywieckiego ale także całych Beskidów. Ograniczony jest przełęczami: Krowiarki (986 m) i Jałowiecką (1017 m). Masyw ma około 8 kilometrów długości. Przez sam szczyt przebiega granica państwa, która skręca tu pod katem prostym ku południowi.
* Wysoko położona przełęcz Brona (1408 m) dzieli masyw na Wielką Babią Górę (Diablak – 1725 m) i Małą Babią Górę (Cyl – 1517 m). Między przełęczą Krowiarki a Diablakiem są kulminacje Sokolicy (1367 m), Kępy (1521 m) i Gówniaka (1617 m).
* Babia Góra to masyw o niepowtarzalnym charakterze. Ukształtowanie partii szczytowych jest podobne do tatrzańskich. Północne stoki są strome i miejscami skaliste, oraz pocięte źródłami wielu potoków. Południowe stoki są łagodne. Szczyt pokryty jest rumowiskiem skalnym. Na uwagę zasługują groty szczelinowe na Kościółkach, a pod Sokolicą – Mokry Stawek.
* Masyw Babiej Góry w większej części jest chroniony Babiogórskim Parkiem Narodowym.
* Matka Niepogód, jak nazwano Babią Górę ze względu na panujące tu niskie temperatury, porywiste wiatry i obfite deszcze oraz częste zmiany pogody, ma klimat surowy. Piękną słoneczną pogodę, w ciągu kilku minut mogą zastąpić silne mgły i opady. Tak też i nam się przydarzyło.
* Babia Góra od wieków uważana jest za górę czarownic.






Weszłam tej jesieni na Babią Górę. Zdecydowanie zawyżałam średnia wieku na szlaku. Ale się udało. Jak dawniej – bardzo pięknie, świetne widoki. Tylko czas podejścia jakby się wydłużył…