Sankt Petersburg
Muzeum Rosyjskie: ikony i socrealizm

Zwiedzanie rozpoczyna się przechodząc pałacowymi schodami na I piętro i mijając pomnik cara Aleksandra II. Następnie poznajemy kolejno dzieła z poszczególnych okresów sztuki rosyjskiej poczynając od ikon. Ich zbiór jest tu ogromy.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Sankt Petersburg. Muzeum Rosyjskie: ikony i socrealizm
Godny uwagi jest również sam pałac, a także jego widok z zewnątrz.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W stałej ekspozycji Muzeum Rosyjskiego w Petersburgu w 118 salach znajduje się najważniejsza część ogromnych zbiorów. Obrazy uporządkowane są chronologicznie, według okresów w których powstały.

Zwiedzanie rozpoczyna się przechodząc pałacowymi schodami na I piętro i mijając pomnik cara Aleksandra II. Następnie poznajemy kolejno dzieła z poszczególnych okresów sztuki rosyjskiej poczynając od ikon. Ich zbiór jest tu ogromy, obejmuje około 5 tysięcy dzieł powstałych między XII i początkiem XX wieku. Są tu prace tak sławnych artystów jak Andrej Rublow, Dionisij, czy Simon Uszakow. Oczywiście w ekspozycji jest tylko ich wybór.

Złoty wiek rosyjskiego malarstwa

Za cenną uważana jest kolekcja malarstwa i rzeźby z XVIII i I połowy XIX wieku. Jest ona chyba największą z  tego kresu sztuki rosyjskiej, zgromadzoną w jednym miejscu. Pod tym względem „Tretiakowka” jest uboższa. Oglądać można dzieła m.in. Iwana Nikitina, Carlo Rastrelli?ego, Fiodora Rokotowa, Władimira Borowikowskiego, Antona Łosienko, Dmitrija Lewickiego, Iwana Martosa. Siemiona Szczedrina, Oresta Kiereńskiego, Aleksandra Wienecjanowa, Karla Briułłowa, Pawła Fiodotowa, Aleksandra Iwanowa i wielu innych. Dominują liczne portrety i sceny rodzajowe, a także pejzaże, w tym włoskie. Uwagę przyciąga m.in. akademicki obraz Karla Briułlowa „Ostatni dzień Pompei” z 1833 roku. Dzieło nagrodzone Grand Prix na Salonie Paryskim. Bogato reprezentowane jest malarstwo rosyjskie II połowy XIX w., chociaż w tym przypadku poważną konkurencję dla Muzeum Rosyjskiego stanowią zabiory Galerii Trietiakowskiej w Moskwie. Wśród kilkudziesięciu malarzy, których obrazy bądź – znacznie rzadziej rzeźby – znajdują się w ekspozycji, wymienię przykładowo: Adriana Wołkowa, Aleksieja Sawrasowa (i jego słynny, wielokrotnie reprodukowany, niewielki obraz „Przyleciały gawrony”). A także Iwana Ajwazowskiego („Dziewiąta fala” i inne dzieła.) Pisząc niedawno o Galerii Trietiakowskiej w Moskwie wspomniałem o słynnym, znajdującym się w niej ogromnym obrazie Aleksandra Iwanowa „Ukazanie się Chrystusa ludowi” (1837-57). W Muzeum Rosyjskim eksponowana jest pierwsza, mniejsza wersja tego dzieła oraz liczne studia i szkice do niego.

Dzieła pieredwiżników

Szczególną uwagę przyciągają obrazy malarzy – pieredwiżników. Nazywani tak byli, gdyż stworzyli jedną z najważniejszych w dziejach sztuki rosyjskiej grupę: Towarzystwo Ruchomych Wystaw Artystycznych, pokazując swoje prace także na prowincji. Przykładowo wymienię Wasilija Pierowa, Konstatnina Makowskiego, Nikołaja Gay’a, Iwana Szyszkina, Michaiła Kłodta, Ilję Repina (m.in. sławni „Zaporożcy piszący list do tureckiego sułtana”, „Burłacy na Wołdze” i wiele innych), Wiktora Wasniecowa („Rycerz na rozstaju dróg”). Wśród rosyjskich malarzy II połowy XIX wieku wystawiane jest również duże, na całą ścianę, płótno „Fryne w Eleusis” (1889) naszego rodaka Henryka Siemiradzkiego. Reprezentowanego także w Galerii Trietiakowskiej. Jako poddany carów który studiował w Petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych uważany jest to za „swojego”.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 20 grudnia 2013; Aktualizacja 27 listopada 2019;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij