Sankt Petersburg
Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego

W 1948 roku otwarty został ponownie jako muzeum i jest nim do dziś. Z tym, że w 1990 roku wiernym pozwolono odprawiać w nim msze i modły w ważne święta. Trwają też kolejne prace renowacyjne.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Sankt Petersburg. Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego
Łącznie przy budowie Soboru Isakijewskiego pracowało w ciągu tych 40 lat około 400 tysięcy (!!!) ludzi, z których w rezultacie wypadków i chorób zmarła co najmniej jedna czwarta.
  • Sankt Petersburg. Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego
  • Sankt Petersburg. Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego
  • Sankt Petersburg. Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego
  • Sankt Petersburg. Niezwykłe dzieje Soboru Isakijewskiego
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Świątynia ta znajduje się na placu św. Izaaka nad Wielką Newą w pobliżu sławnego gmachu Admiralicji i ma niezwykle bogate dzieje.

Dodam, że w jej pobliżu stoją dwa najznakomitsze pomniki zdobiące St. Petersburg. Konne: cara Mikołaja I dłuta Piotra Kłodta, chyba jedyny tego władcy nie zniszczony przez bolszewików ze względu na walory artystyczne oraz „Jeździec Miedziany” – Piotra I Wielkiego, dłuta francuskiego rzeźbiarza Etienne Falconeta. Niespotykane wezwanie soboru – św. Izaaka Dalmatyńskiego otrzymał on na życzenie cara Piotra Wielkiego, gdyż przyszły władca Rosji urodził się w dzień tego świętego, 30 maja (1672) według kalendarza juliańskiego.

Cerkiew na bagnie

I to on polecił zbudować cerkiew Isakijewską w pobliżu stoczni Admiralicji, aby pracujący w niej ludzie – ponad 10 tysięcy – mieli gdzie modlić się. Miejsce było fatalne. Na mokradłach, jak większość terenów powstającej nowej stolicy, oddalone zaledwie o kilkanaście metrów od brzegów jednego z kanałów oraz niespełna 50 m od Newy często wylewającej, zwłaszcza wiosną i jesienią, w rezultacie „cofek”. A więc cofania się wód tej rzeki w rezultacie zatrzymywania ich przez sztormowe fale Zatoki Fińskiej. Imperator kazał, zbudowano więc i poświęcono w 1707 roku tę pierwszą, drewnianą cerkiew. Prostą, jak większość budowli wznoszonych pod panowaniem  tego władcy. I marnej jakości. Już w dwa lata później Piotr I nakazał jej odnowienie. To w niej 19 lutego (1 marca) 1712 roku car ten poślubił Katarzynę Aleksiejewnę, przyszłą carycę Katarzynę I. Tylko w niej, na rozkaz cara, mogli składać przysięgę na wierność marynarze Floty Bałtyckiej oraz pracownicy Admiralicji.

Pierwsza murowana świątynia

Po 10 latach istnienia cerkiew ta jednak tak przegniła, że w 1717 roku rozpoczęto trwającą przez następne dziesięciolecie budowę kolejnej, kamiennej i większej na planie równoramiennego krzyża greckiego. Na miejscu, gdzie obecnie stoi pomnik Jeźdźca Miedzianego. Miała ona drewniane stropy oraz w kształt podobny do zachowanego do naszych czasów Soboru Piotra i Pawła. Z dzwonnicą, a zarazem wieżą zegarową, do której zegar z kurantami imperator przywiózł z Amsterdamu. Wewnątrz znajdował się m.in. rzeźbiony w drewnie i złocony ikonostas. Prace zakończono w 1727 roku, już po śmierci Piotra Wielkiego. Także i ta cerkiew miała pecha. Wybudowano ją również na podmokłym terenie, fatalnie wpływającym na fundamenty. Dodatkowo w maju 1735 roku pożar wywołany przez uderzenie pioruna znacznie uszkodził świątynię.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij