Koszuty
Muzeum Ziemi Średzkiej we dworze

Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką „martwą”. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą. Są lekcje muzealne, również dla niepełnosprawnych.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Teresa Pąkowa
Koszuty. Muzeum Ziemi Średzkiej we dworze
Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką ?martwą?. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Sołecka wieś Koszuty nazwę swoją zawdzięcza rodzinie Koszuckich herbu Leszczyc, którzy byli właścicielami majątku od XIV do XVIII w. W wyniku mariaży posiadłość przechodziła w ręce rodzin Rekowskich, Kosińskich i znów Rekowskich aż do roku 1941, kiedy to właściciele zostali wysiedleni przez Niemców.

Barokowy dwór wybudowano około 1760 roku, wykorzystując fundamenty wcześniejszej siedziby rodzinnej z około 1567 r. Budowla jest konstrukcji szachulcowej: szkielet z modrzewia wypełnia glina, ściany są otynkowane. Cztery symetrycznie ustawione alkierze nakryte są kopulastymi zadaszeniami. Nad korpusem głównym dach mansardowy łamany, kryty gontem. Dwór był kilkakrotnie przebudowywany, a właściwie poszerzany aż do roku 1902, zachował jednak styl osiemnastowiecznej siedziby średniozamożnego ziemiaństwa. Po wojnie do 1966 r. w budynku mieściła się szkoła. 22 lipca, kiedy oddano do użytku nową szkołę, we dworze otwarto najpierw ?Izbę pamięci?, a następnie Muzeum Ziemi Średzkiej.

Ziemiańska siedziba

W muzeum znajduje się wystawa ceramiki łużyckiej i dział etnograficzny ? regionalne stroje, hafty, instrumenty muzyczne. Jednakże najważniejsza i najciekawsza jest ekspozycja dotycząca wystroju siedziby ziemiańskiej XIX/XX w. Zwiedzającym udostępniono sześć  pokojów: kredensowy, salon, gościnny, pokój pani, pokój pana i dziecięcy. Pomieszczenia wyposażone są w meble z epoki, ale również obrazy, naczynia, książki i wszelakie bibeloty, a nawet urządzenia ówczesnej łazienki. Atmosferę tamtego czasu wzmacniają niedbale rzucone drobiazgi ? np. pantofle w sypialni czy zabawki w pokoju dziecięcym. Odnosi się wrażenie, że mieszkańcy tylko na chwilę wyszli do ogrodu.

W XIX-wiecznym parku

Ogród, a właściwie park o powierzchni 4,7 ha otaczający dwór został w latach osiemdziesiątych pieczołowicie zrekonstruowany według zachowanych planów oraz starych fotografii ze zbiorów mieszkańców Koszut. Park utrzymany jest w stylu obowiązującym w drugiej połowie XIX wieku.

?Żywe? muzeum

Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką ?martwą?. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą. Prowadzone są lekcje muzealne, również dla grup osób niepełnosprawnych, niedowidzących i niewidomych. Byłam w okresie wakacji i trafiłam na zajęcia grupy dzieci z kolonii. W parku panie w strojach guwernantek i pokojówek organizowały zabawy ?z epoki? ? jakieś tańce, korowody a jednocześnie prowadziły pogadankę. Dzieciaki miały bardzo szczęśliwe miny.

Wielkopolskie wiatraki

Niejako na przedpolu wsi, przy szosie ustawiono trzy osiemnastowieczne wiatraki typu koźlak, przeniesione z sąsiednich miejscowości. Konstrukcje te, powstałe na terenie Persji, w Europie znane są od XII w. Pierwsi zastosowali je Holendrzy. Nazwa tych wiatraków powstała od specjalnej podstawy podtrzymującej konstrukcję opartą na pionowym słupie, wokół którego wiatrak jest obracany. Te drewniane, ?ruchome? obiekty zazwyczaj kryte gontem dały początek legendom o chatkach na kurzej nodze.

Co należy zobaczyć w okolicy

Niedaleko Koszut (9 km szosą) jest znany Kórnik ze słynnym muzeum w zamku Działyńskich, arboretum i innymi obiektami. Zobaczyć należy koniecznie, ale jakże inna tu atmosfera w porównaniu z Koszutami! Cenne eksponaty pilnie strzeżone, barierki niejednokrotnie ustawione tak daleko, że nie sposób odczytać informacji. No, magnacka siedziba z całą sztywnością etykiety. Po wizycie w ?ciepłym? dworze, obeszłam z turystycznego obowiązku zamek i pozostałe obiekty miasteczka, ale opisywać ich nie mam serca…

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 10 stycznia 2012; Aktualizacja 18 października 2018;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij