Ołyka
Obraz zniszczenia, ale i nadziei

Coś próbuje się tu robić, przywracać dawną świetność przynajmniej jednemu zabytkowi, żeby ich fundatorzy, Radziwiłłowie, nie musieli dalej przewracać się w grobach z rozpaczy, co ludzie zrobili z ich dziełami...
fot: Cezary Rudziński
Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
Obecnie prace koncentrują się na frontonie otoczonym przez wysokie rusztowania. Uwijają się na nich robotnicy i konserwatorzy odtwarzając m.in. piękne stiuki.
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W pobliżu widzimy drewnianą cerkiew pomalowaną na ciemno zielono, z białymi pasami i obramowaniami drzwi oraz okien. Nad główną nawą, w miejscu skrzyżowania jej z bocznymi, bo świątynię zbudowano na planie krzyża, jest wieżyczka na planie 8-kąta zakończona cebulastą kopułką pokrytą blachą złotego koloru. I z czterema małymi wieżyczkami w narożnikach u jej podstawy. Nad głównym wejściem druga, wyższa wieża na planie kwadratu. Brak jakiejkolwiek informacji. Chociaż jest dzień targowy, zamknięta jest nie tylko cerkiew, ale i brama w otaczającym ją ogrodzeniu.

Kościół świętej trójcy: z kamieniami na barokowe stiuki

Więcej szczęścia mamy nieco dalej. Trafiamy do kościoła św. Trójcy, wspominanego na turystycznej mapie Wołynia. Zbudowano go w latach 1635-40 z fundacji Albrechta Stanisława Radziwiłła, według projektu włoskich architektów Benedetto Molliniego i Giovanniego Masiverna. Wzorowali się oni na słynnym rzymskim kościele Il Gesu. Natomiast wspaniałe dekoracje wnętrza wykonał lwowski rzeźbiarz Melchior Elenberg. W rok po poświęceniu, ten piękny wczesnobarokowy, trójnawowy kościół podniesiony został do rangi kolegiaty. Pod nim znajduje się krypta.

Uważany był za jeden z najpiękniejszych katolickich na Wołyniu. Wiernym służył do zamknięcia go przez komunistów w roku 1945. Później rozpoczął się proces upadku i degradacji budowli. Zrabowano wszystko, co udało się wyrwać i wynieść. Jak opowiadają ci, którzy to pamiętają, wiejskie dzieci ćwiczyły swoją celność w rzutach kamieniami i z procy, rozbijając piękne barokowe płaskorzeźby i stiuki. Widok tego, co pozostało w nawie głównej i bocznych, robi ponure wrażenie. Z ołtarzy na kolumnach oddzielających nawy ocalały tylko kamienne części ołtarzy wykonane z czarnego marmuru.

Coś próbuje się tu robić

Wysoko na ścianach resztki sztukaturek, których nie udało się strącić. A oglądam to już w trakcie rewaloryzacji świątyni, bo w niepodległej Ukrainie zwrócono ją katolikom i aktualnie remontowana jest przez ukraińskich i polskich konserwatorów sztuki. Wewnątrz odmalowano już na biało stropy i ściany. Ogromna większość ścian zewnętrznych także już lśni nowym blaskiem. Na zewnątrz, po zewnętrznej stronie ogrodzenia kościoła, czeka na umieszczenie na górze hełm wieży. Obecnie prace koncentrują się na frontonie otoczonym przez wysokie rusztowania. Uwijają się na nich robotnicy i konserwatorzy odtwarzając m.in. piękne stiuki.

W stanie takim, w jakim była wcześniej, tj. z poobijanymi tynkami, szczytem porośniętym zielskiem, pozbawiona dzwonów, jest, i jakoś trzyma się o własnych silach, wysoka dzwonnica – ściana z czterema arkami na dzwony. Kiedy uda się zakończyć chociażby podstawowy etap rewaloryzacji, nie wiadomo, bo ze środkami na to jest krucho. O odtworzeniu ołtarzy nawet nie wspominając. Ale ta rewaloryzacja świadczy, że coś próbuje się tu robić, przywracać dawną świetność przynajmniej jednemu zabytkowi, żeby ich fundatorzy, Radziwiłłowie, nie musieli dalej przewracać się w grobach z rozpaczy, co ludzie zrobili z ich dziełami. Przeznaczonymi, w przypadku kościoła, przecież dla wszystkich.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 1

    Zbigniew, 5 stycznia 2023 @ 18:51

    Byłem w Olyce. Szukałem śladu po rodzinie. Ukraincy albo milczą, albo mówią, że zostali tu przesiedleni. Jeden z nich powiedział mi, że jak tu Polska była, to „krasata” była, a potem machnął ręką.Mam jednak nadzieję, że piękno tej ziemi zostanie odbudowane i można będzie bez strachu poruszać się po tej ziemi.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij