Ołyka
Obraz zniszczenia, ale i nadziei

Coś próbuje się tu robić, przywracać dawną świetność przynajmniej jednemu zabytkowi, żeby ich fundatorzy, Radziwiłłowie, nie musieli dalej przewracać się w grobach z rozpaczy, co ludzie zrobili z ich dziełami...
fot: Cezary Rudziński
Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
Obecnie prace koncentrują się na frontonie otoczonym przez wysokie rusztowania. Uwijają się na nich robotnicy i konserwatorzy odtwarzając m.in. piękne stiuki.
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
  • Ołyka. Obraz zniszczenia, ale i nadziei
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

A także o pałacu, w który budowla ta przekształcona została przez jego właścicieli w końcu XVIII w. Postępy w sztukach wojennych spowodowały, że stracił on znaczenie obronne. W latach wojny z Napoleonem (1812), nazywanej tu „Witczyznianoj” (ojczyźnianą) i do roku 1837 służył jako szpital wojskowy. Po czym, w latach 1640-1882, został opuszczony i praktycznie porzucony. W 1883 r. rozpoczął się w nim 30-letni okres remontu, którym kierował architekt Zygmunt Gogolewski, autor projektu Teatru Opery i Baletu we Lwowie.

Remonty i zniszczenia

Szybko jednak, bo w latach I wojny światowej, pałac doznał znacznych uszkodzeń. Konieczny był kolejny remont, prowadzony na koszt ks. Janusza Radziwiłła, ostatniego właściciela tej rezydencji, którą musiał opuścić w 1939 roku. „Od tamtej pory, czytam w zakończeniu tej informacji, w tym unikalnym pod względem historycznym i architektonicznym kompleksie zaszły katastrofalne zmiany. Pałac i inne budynki całkowicie spłonęły (o czasie i okolicznościach tego ani słowa) zawaliły się dachy. Nie uległy uszkodzeniu tylko ściany i sklepienia nad parterem. Po 1945 r. w części pomieszczeń zamkowych umieszczono państwowe stajnie.

A w połowie lat 50-tych ruiny przebudowano na Wołyński Szpital Psychiatryczny, który znajduje się w nim nadal”. Wzbogaceni o te informacje, rozpoczynamy zwiedzanie. W dawnym domku dozorcy, lub ochrony przy wjeździe na terem zamkowy, jeszcze przed kamiennym mostem nad fosą, znajduje się apteka. Obiekty główne mają odrapane i zaniedbane ściany. Na wewnętrzny dziedziniec wchodzi się, chociaż jest to szpital psychiatryczny, bez żadnej kontroli. Porośnięty jest on nieźle utrzymaną zielenią. Ale w XVI wiecznych budowlach zamkowych wstawiono współczesne plastikowe okna.

Drewniana cerkiew

W rogu leży wielka sterta jakiegoś gruzu. Arkadowe przejścia, także przez bramę na drugą stronę zamku, są zaniedbane. Jeziorko i staw za nim mają brzegi porośnięte bujnie zielenią, chyba w sposób niekontrolowany. Na całym zamkowym terenie spotykamy zaledwie kilka przypadkowych osób. Do wnętrz dawnego pałacu nawet nie próbujemy wchodzić, bo to przecież szpital. Jeden z drogowskazów na ścianie budynku od strony dziedzińca kieruje do… schronu. Jakiego, kogo, dlaczego, a może to tylko pozostałość wojny sprzed 80-ciu lat? Nie ma tu czego więcej szukać. Może znajdziemy coś ciekawego w miasteczku?

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 

Komentarze: 1

    Zbigniew, 5 stycznia 2023 @ 18:51

    Byłem w Olyce. Szukałem śladu po rodzinie. Ukraincy albo milczą, albo mówią, że zostali tu przesiedleni. Jeden z nich powiedział mi, że jak tu Polska była, to „krasata” była, a potem machnął ręką.Mam jednak nadzieję, że piękno tej ziemi zostanie odbudowane i można będzie bez strachu poruszać się po tej ziemi.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij