Cergowa
Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży

Cergowa, zwana też Wielką Górą, wznosi się tylko 716 m n.p.m., ale 400 m ponad dolinę, w której leży Dukla. Dlatego na swoją nazwę zasługuje w zupełności. To jeden z wydatniejszych i piękniejszych szczytów w Beskidzie Niskim.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
Ma cztery poziomy a najwyższa platforma widokowa ma cztery wykusze, co nadaje jej plan krzyża. Ponoć taka konstrukcja nawiązuje do kształtu tzw. kanadyjskich wież wiertniczych służących wydobyciu ropy, obecnych licznie w poprzednich dwu stuleciach na Podkarpaciu. No – nie wiem…
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży
  • Cergowa. Od Złotej Studzienki do wielkiej wieży

To bardzo piękna góra. Szczególnie malowniczo pokazuje się od strony Dukli, zwłaszcza sprzed kościoła bernardynów, przed którym stał kiedyś czołg upamiętniający słynną operację dukielską. A teraz stoi tu Jan Paweł II wraz ze św. Janem. Tym z Dukli.

Trzy bałuchowate wierzchołki składają się na grzbiet bardzo stromo opadający ku północy, nieco łagodniej na południe. Cergowa, zwana też Wielką Górą, wznosi się tylko 716 m n.p.m., ale 400 m ponad dolinę, w której leży wspomniane miasteczko. Dlatego na swoją nazwę zasługuje w zupełności. To jeden z wydatniejszych i piękniejszych szczytów w Beskidzie Niskim.

Do wieży

I pewnie by już to było wystarczającym powodem, by wybrać się na Cergową. A dodatkowo jeszcze na jej szczycie stoi potężna wieża widokowa. Postawiono ją prawie dwa lata temu, w październiku 2018 r. Wcześniej z zalesionego szczytu nie było żadnych widoków. Niestety, gdy dotarliśmy na wierzchołek aura zrobiła się mglista i nie widzieliśmy ani otoczenia przełęczy Dukielskiej, ani pogórza.

W pogodzie czy niepogodzie – na Cergową wejść warto. A można to zrobić na kilka sposobów. Prowadzi przez nią czerwony Główny Szlak Beskidzki od strony Nowej Wsi do Lubatowej i Iwonicza Zdroju. A z Dukli żółte znaki ścieżki gminnej, które wiodą do położonej na zboczu góry kapliczki z cudownym źródełkiem w miejscu pustelni św. Jana z Dukli. A dalej do Zawadki Rymanowskiej a potem przez górę Piotruś do leśniczówki Stasianie. My stworzyliśmy sobie własna kombinację z tych szlaków.

Do pustelni świętego

Podjechaliśmy na parking u północnego podnóża Cergowej, we wsi Cergowa, a właściwie jej najdalszym przysiółku – Zakluczyna. Mamy tu znaki wspomnianego żółtego szlaku oraz zielone znaczki ścieżki dydaktycznej w postaci choinki na białym tle, układające się w pętlę do kapliczki św. Jana. Na razie prowadzą nas jedne i drugie – najpierw w dół i przez mostek nad jarem, potem już konsekwentnie do góry. Dochodzimy do kapliczki nad źródełkiem, które ma uzdrawiającą moc, a zwane jest Złotą Studzienką. To tu św. Jan z Dukli zaczął samotne życie. Gdy jednak wieść o pobożnym pustelniku rozeszła się po okolicy a ciekawscy zaczęli go nachodzić tłumnie, przeniósł się na drugą stronę Jasiołki na górę Zaśpit nad Trzcianą. Jednak Złota Studzienka nadal jest celem pielgrzymek, a w trzecią niedzielę lipca odbywają się tu msze. Byliśmy tu kilka dni po tej uroczystości, błotniste fragmenty ścieżki były mocno rozdeptane.

Na szczyt

Stąd ostre podejście na grzbiet a potem już dość łagodnie na szczyt. Wieża widokowa jest tu potężną konstrukcją, wysoką na 22 m i stojącą na podstawie o boku 10 m. Ma cztery poziomy a najwyższa platforma widokowa ma cztery wykusze, co nadaje jej plan krzyża. Ponoć taka konstrukcja nawiązuje do kształtu tzw. kanadyjskich wież wiertniczych służących wydobyciu ropy, obecnych licznie w poprzednich dwu stuleciach na Podkarpaciu. No – nie wiem…

Przez krzaki

Ze szczytu schodzimy szlakiem czerwonym. Zagapiamy się w rozmowie i dajemy ponieść drodze – szlak, nie dość wyraźnie oznaczony odszedł nam grzbietem. Ta pomyłka, choć skutkuje niepotrzebnym podejściem, pozwala nam zobaczyć pięknego zaskrońca. W Nowej Wsi porzucamy szlak i idziemy drogą, doliną Jasiołki, w stronę naszego parkingu. Droga kończy się na łące, za nią las. Znajdujemy ścieżkę z zaniedbanymi, zapomnianymi chyba znakami niebieskiego szlaku, prowadzącego stąd do Złotej Studzienki. Tak mówi stara mapa, choć nie widzieliśmy tych znaków przy pustelni. Decydujemy się jednak na krosowanie przez krzaki bezpośrednio w stronę parkingu. Trochę nielegalnie, bo skrajem rezerwatu przyrody.

I inne atrakcje

* Na zboczach góry można zobaczyć liczne wychodnie piaskowca nazywanego cergowskim. Jego ławica ciągnie się 75-kilometrowym pasem aż po Komańczę.
* Cergowa słynie z jaskiń. Doliczono się tu aż 10 szczelin, głównie na południowym stoku. Największa z nich (Jaskinia Gdzie Wpadł Grotołaz) ma 75 m długości i 14,5 m głębokości. Jaskiń jednak na naszej trasie nie było.
* Na zboczach Cergowej licznie rosną cisy. Chronione są w dwu rezerwatach przyrody: Tysiąclecia na  Cergowej Górze oraz Cisy w Nowej Wsi. Przez pierwszy szliśmy dość długo, bo obejmuje znaczne połacie północnych stoków góry, drugi pozostał poza nasza trasą. Cisa nie widzieliśmy. Ale też i nie szukaliśmy.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij