Citta di Carpi
Pod koronkową granią

Przy zakręcie widzę napis – galeria widokowa. Wspinam się i faktycznie... piękna galeria! Światło słoneczne tańczy po szczytach. Na pierwszym planie widać płaski szczyt Monte Piana. Po przeciwnej stronie okazały masyw Sorapiss.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Citta di Carpi. Pod koronkową granią
Nie spieszę się, bo nie warto... Przed schroniskiem kilka stołów i ławek oraz taras widokowy. Nie da się opisać wrażeń, to trzeba zobaczyć...
  • Citta di Carpi. Pod koronkową granią
  • Citta di Carpi. Pod koronkową granią
  • Citta di Carpi. Pod koronkową granią
  • Citta di Carpi. Pod koronkową granią
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Schronisko Citta di Carpi znajduje się w grupie Cadini di Misurina. Ta niewielka grupagórska jest czasem zaliczana do Dolomiti di Sesto. Wyróżnia się ciekawym krajobrazem: ?koronkowe? szczyty są niezbyt wysokie, ale leżą blisko siebie. Grupa ta jest zapleczem turystycznym Misuriny. Znajduje się tu via ferrata Sentiero Bonacossa.

Od parkingu idę brzegiem jeziora pod kolejkę krzesełkową na Col de Varda (6 euro w górę). Tanio, a długo się jedzie. Na szczycie jest schronisko Capanna Col de Varda. Tu nie ma noclegów, a tylko bufet turystyczny. Nie zaglądam do środka ? pies go pilnuje.

Do tego miejsca można dojść pieszo drogą nr 120, ale trasa jest niezbyt atrakcyjna, więc szkoda czasu. Na drogowskazach węzła szlaków nie znajduję mojego kierunku… Idę ?za nosem? szeroką szutrową drogą. Przy zakręcie widzę napis ? galeria widokowa. Wspinam się i faktycznie… piękna galeria! Światło słoneczne tańczy po szczytach. Na pierwszym planie widać płaski szczyt Monte Piana. Po przeciwnej stronie okazały masyw Sorapiss. Pośrodku dolina: Val de Ansiel, w dole Misurina i jezioro.

Wracam na drogę i dochodzę do szlaku nr 120. Tu skręcam w  drogę rowerowo-pieszą. Teraz mam widoki na cały masyw Sorapiss i mur szczytów Marmarole. Widać moją ścieżkę nad turkusowe jezioro ? Lago Sorapiss. Nie spieszę się, bo nie warto. Do rifugio Citta di  Carpii niedaleko. Dochodzę do przełęczy Forcella Maraia. Trochę wyżej już jest schronisko. Malutkie ale bardzo sympatyczne. Prowadzi je młode małżeństwo. Przed schroniskiem kilka stołów i ławek oraz
taras widokowy. Nie da się opisać wrażeń, to trzeba zobaczyć: po lewej mam grupę Cadini di Misurina, po prawej Marmarole.

Spod schroniska można zejść do doliny d?Onge. Ja wracam tą samą trasą ale już nie korzystam z kolejki. Cały czas idę wygodną ścieżką rowerową, chociaż miejscami żwirek wprawia w ruch poślizgowy. Przy drodze jest bardzo ładna kaplica.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij