Połonina Wetlińska
Z przełęczy Wyżnej do schroniska

Na południu widać pasmo graniczne z trójwierzchołkową Rabią Skałą i Wielką Rawką. Od zachodu widoczny jest Smerek, a od wschodu Połonina Caryńska. Od północy cały szereg niższych grzbietów bieszczadzkich.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Połonina Wetlińska. Z przełęczy Wyżnej do schroniska
Bieszczady słyną z połonin. To rozległe widokowe polany szczytowe zarośnięte trawami.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Gdy wchodziłam na Połoninę Wetlińską (1253 m n.p.m.) była piękna kolorowa jesień, a na szczycie zalegał już śnieg. Ruszyłam od przełęczy Wyżnej (przełęcz Nad Berehami ? 872 m n.p.m.). To najłatwiejszy i najkrótszy szlak do schroniska. Tędy dowożony jest prowiant.

Na przełęczy jest duży parking, kiosk,bufet, toalety. Jest też ciekawa tablica z panoramą górską. Lata temu było tu zupełnie pusto. Po przekroczeniu drogi wchodzę na rozległą łąkę.

W górach jest wszystko co kocham?

Na niej stoi pomnik poświęcony Jerzemu Harasymowiczowi. Poeta bardzo związany był z Bieszczadami. Był piewcą tych gór i Łemkowszczyzny. Miał rusińskie korzenie. To z jego twórczości pochodzi słynny cytat ? W górach jest wszystko co kocham? W testamencie prosił o kremację i rozrzucenie prochów nad górami. Tak też się stało 18 września 1999 roku. Prochy rozsypano z helikoptera, nad Haliczem. Tablica pamiątkowa z tą informacją wisi na bramie cmentarza salwatorskiego w Krakowie. Harasymowicz często bywał w bacówce Pod Małą Rawką. Wieść niesie, że pomnik poety miał stanąć na Przełęczy Wyżniańskiej (bliżej bacówki), ale kierowca omyłkowo przywiózł kamienie na Przełęcz Wyżną?i tak już zostało. Od sierpnia 2011 roku stoi tu drugi pomnik. Jest poświęcony tym co zginęli w górach i ratownikom GOPR. Bieszczady, wbrew pozorom, to trudne i niebezpieczne góry. Jak podają kroniki, zginęło tu w ostatnich pięćdziesięciu latach 99 osób.
Na przełęczy znajduje się też Galeria, czynna w sezonie turystycznym. Można tu kupić dzieła twórców ludowych. Pośrodku wiaty ciągle pali się ognisko, przy którym można się ogrzać. Magiczne to miejsce.

Tawerna, czyli Chatka Puchatka

Podchodzę pod granicę lasu. Tu skręcam w lewo na tak zwaną ?końską drogę?. Dochodzę do schroniska zwanego przez turystów ?Chatką Puchatka?( 1228 m n.p.m.). Kiedyś nazywano je Tawerną. To najwyżej leżące schronisko w Bieszczadach. W latach pięćdziesiątych tamtego wieku był tu posterunek przeciwlotniczy. W latach późniejszych zajęli się nim harcerze, ale nie przetrwało. Przeszło pod zarząd PTTK, i również nic z tego nie wyszło. Kiedy osiadł w nim bieszczadnik a zarazem ratownik górski, Lutek Pińczuk, zaczęło żyć . Wiele pracy włożył ten człowiek w remont budynku. Schronisko jest malutkie ale bardzo sympatyczne. Nie ma tu bieżącej wody, prądu, sanitariatów. Wodę przynosi się z odległego źródła. Warunki są tu spartańskie. W schronisku są dwie wieloosobowe sale. Miejsc ma 20, ale nigdy nikomu nie odmówiono tu noclegu. Nawet się żartuje, że Chatka Puchatka jest ?rozciągliwa?. Jest również bufet. Mimo bardziej niż skromnych warunków, ma swoich miłośników i stałych bywalców. Obok schroniska jest dyżurka GOPR, gdzie są pełnione całodobowe dyżury.

Na połoninie

Połonina Wetlińska to masyw w którego skład wchodzą trzy wysokie szczyty: Roh, Osadzki Wierch i Hnatowe Berdo, oraz trzy mniejsze. Panorama ze szczytu jest piękna. Na południu widać pasmo graniczne z trójwierzchołkową Rabią Skałą i Wielką Rawką. Od zachodu widoczny jest Smerek, a od wschodu Połonina Caryńska. Od północy cały szereg niższych grzbietów bieszczadzkich. Bieszczady słyną z połonin. To rozległe widokowe polany szczytowe zarośnięte trawami. Powyżej 1200 m n.p.m. polany te są naturalne, a te poniżej zostały wykształcone przez gospodarkę pasterską. Poniżej połonin pojawia się buczyna karpacka. To zbiorowisko leśne regla dolnego. Nie ma tu naturalnego lasu iglastego. Dziki to jeszcze teren Polski i niech tak by zostało?

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij