Wilcze Tułowskie
Przez Białe Góry Śladowskie

Ścieżka dydaktyczna ma około 2,5 km i formę pętelki. Jej trasa jest urozmaicona – początkowo biegnie Kromnowską Drogą u podnóża Wilczej Góry, potem wspina się na wydmy Białych Gór Śladowskich. Ładnie tu.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
W większości droga wiedzie przez sosnowy bór z nielicznymi dębami i ogromnymi dywanami mchu w poszyciu. Bardzo tu ładnie.
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie
  • Wilcze Tułowskie. Przez Białe Góry Śladowskie

To, patrząc z perspektywy stolicy najdalszy skrawek Puszczy Kampinoskiej. Mniej tłoczny acz nie bezludny. W letnie weekendy, kiedy przyjeżdża tu turystyczna wąskotorówka z Sochaczewa, na pewno jest więcej ludzi. Teraz, w wiosenny covidowy weekend nie wszechobecnego na wielu puszczańskich parkingach ścisku.

Zatrzymujemy się przy drodze nr 705 między Tułowicami a Śladowem. Trakt ten nazywany jest Drogą Jagiełły, bo jakoby gdzieś tędy król prowadzić miał wojska do przeprawy przez Wisłę w okolicy Czerwińska. I dalej… na Grunwald.

Dydaktyczną ścieżką

Od razu natykamy się na tablice ścieżki dydaktycznej „Przez Wilczą Górę”. To jedno z możliwych na nią wejść, choć tablica z numerem 1 znajduje się w pobliżu stacji kolejki wąskotorowej z Sochaczewa. Kolejka, kiedyś wożąca drewno do miasta i ludzi do pracy dziś w weekendy przywozi turystów. Wilcze Tułowskie to jej ostatni przystanek, choć porośnięte już drzewami nieużywane od lat tory ciągną się jeszcze dalej w las. Aż dziw, że nie zabrali ich złomiarze.

Ścieżka dydaktyczna ma około 2,5 km i formę pętelki. Na przejście z czytaniem dobrze zarezerwować godzinę. Jej trasa jest urozmaicona – początkowo biegnie Kromnowską Drogą u podnóża Wilczej Góry, potem wspina się na wydmy Białych Gór Śladowskich. W większości droga wiedzie przez sosnowy bór z ogromnymi dywanami mchu w poszyciu. Bardzo tu ładnie.

Kolejne góry, odleglejszy las

My jednak nie trzymamy się dokładnie ścieżki – idziemy szlakiem zielonym przez Wilczą Górę. Przerzucamy się na czerwony główny szlak puszczański, który przez pewien czas wiedzie tu wzdłuż nieczynnych już torów. U stóp Góry Kapturowej zmieniamy szlak na żółty rowerowy, który wiedzie ku północy, a potem znów wraca do torów (tu straszny piach, wcale nie fajnie na rower) i  wychodzimy nim na północny skraj puszczy. I znów zielonym wracamy najpierw skrajem wysokiej wydmy wyniesionej wysoko na nadwiślańską dolinę, potem przez kolejne wzniesienia Białych Gór Śladowskich – Kurlancką i Czerwińską, do Wilczej Góry.

Ten odcinek wydaje mi się najciekawszy z całej wycieczki: po lewej naprawdę wysokie wydmy, po prawej łąki i bagna. 16,5 km, 4 godziny spaceru. Ładna spokojna okolica. I nie jak w Puszczy Kampinoskiej – zdumiewa brak kapliczek. Na całej trasie tylko jeden smętny krzyż.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 26 kwietnia 2021; Aktualizacja 16 maja 2021;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij