Łomnica
Stary dąb, bagno i zarastające jezioro

Tak, był po drodze wielki stary dąb, dokładniej dąb szypułkowy o obwodzie pnia ok. 380 cm, który  otrzymał imię na cześć prof. Dominika Fijałkowskiego (1922-2015) –  botanika i jednego z twórców Poleskiego Parku Narodowego.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
Na pomoście siedziała żaba – dość niemrawa w zimnie i deszczu, chętnie pozowała do fotografii.
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro
  • Łomnica. Stary dąb, bagno i zarastające jezioro

Ścieżka przyrodnicza „Dąb Dominik”, jedna z pięciu, jakie przeszłam zwiedzając Poleski Park  Narodowy, trafiła mi się w największą niepogodę. Może dlatego wspominam ją z najmniejszym entuzjazmem?

Bo przecież na pewno nie była nieciekawa. Bo był po drodze i wielki stary dąb, dokładniej dąb szypułkowy o obwodzie pnia ok. 380 cm, który  otrzymał imię na cześć prof. Dominika Fijałkowskiego (1922-2015) – botanika i jednego z twórców tutejszego parku narodowego. Obok barć, na wzór tych pradawnych, zawieszona dla leśnych pszczół na drzewie.

Nie rosiczka a żaba

Było też zarastające jezioro Moszne. To niewielki akwen o powierzchni ok 17 ha. Wydaje się, że jest płytki, ale nic bardziej mylnego. Pod około metrową taflą wody znajdują się kilkunastometrowe pokłady mułu jeziornego (to gytia –  nowe dla mnie słowo). Jezioro otoczone jest przez kożuch roślin torfowiskowych tworzących rozległe mokradła. Nazywa się je pło, regionalnie także spleja – dla mnie znów słowa nowe i nieoczywiste. Niestety, nie znalazłam tu obiecywanej na tablicach informacyjnych owadożernej rosiczki. Na pomoście siedziała za to żaba – dość niemrawa w zimnie i deszczu, chętnie pozowała do fotografii.  Zaciekawiła mnie informacja o porastających mokradła sosnach. Wyglądały… młodo i rachitycznie. A niektóre z nich maja mieć ponoć ponad 50 lat!

Wśród kwitnącego bagna

Nad jeziorem kończy się pierwsza część ścieżki, można stad wrócić na parking w miejscowości kol. Łomnica. Wtedy trasa będzie miała ok. 2,5 km. Ten wariant ścieżki jest dostępny dla niepełnosprawnych na wózkach i rodziców z wózkami dziecięcymi. Ale można pójść dalej – i warto. Zobaczymy wtedy bór bagienny, ols kępkowo-dolinkowy, lasy grądowe i pozostałe po wydobyciu torfu niewielkie śródleśne zarastające jeziorka – torfianki, w których malowniczo wyróżniały się białe kwiaty czermieni błotnej. Pięknie kwitło w maju bagno zwyczajne, roślina znana jako antidotum na mole, obecnie pod częściową ochroną. Takich zarośli bagna – nie widziałam jeszcze nigdzie. Nie dostrzegłam za to obiecywanego żółwia błotnego, ale ponoć zobaczyć go – to wcale niełatwa sprawa.

Warto wiedzieć

Jeśli wybierzemy wariant dłuższy ścieżka będzie miała 3,5 km i dotrze do szosy w sąsiedniej miejscowości Jamniki. By wrócić do parkingu w Łomnicy trzeba przedreptać jeszcze szosą bez mała 2 km. Mój telefon pokazał w sumie 5,3 km. Po drodze niezwykle ukwiecona kapliczka.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 4 czerwca 2020; Aktualizacja 15 czerwca 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij