Sobiborski Park Krajobrazowy
Przez dziką przyrodę do pamiątek historii

Sobiborskie lasy są przyjazne wędrowcom. Przy drogach jezdnych i przy szlakach poustawiano wiatki dla turystów. Jest gdzie postawić samochód wybierając się na grzybobranie, jest gdzie schronić się przed deszczem w czasie wędrówki...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Sobiborski Park Krajobrazowy. Przez dziką przyrodę do pamiątek historii
Podążając szlakiem odwiedzimy najciekawsze zakątki parku krajobrazowego z jego unikalnymi bagniskami poprzedzielanymi piaszczystymi wydmami. To jeden z niewielu skrawków polskiego Polesia, który oparł się melioracji w czasach peerelu. I dlatego zachował naturalny charakter.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Wiele jest w Polsce jezior, które noszą nazwę: Białe. To, o którym mowa, leży na wschodzie, blisko białoruskiej granicy. Na południe od miasteczka Włodawa, na północ od lasów chronionych przez Sobiborski Park Krajobrazowy.

Jezioro jest niewielkie. Ścieżka opasująca je wzdłuż brzegów dookoła ma – według wskazań licznika rowerowego – 4,5 kilometra. Na opłynięcie go kajakiem wystarczy godzina niespiesznego wiosłowania. A jednak myliłby się ten, kto szukałby tu ciszy i spokoju. To ośrodek sportów wodnych, słynny na całą okolicę, a znany też turystom z odległych miejsc: widziałam tu samochody z rejestracjami z Wielkopolski i Podkarpacia. Ba, nawet zagranicznych przybyszów.

Na deptaku jak w Sopocie

Miejscowość Okuninka otacza jezioro ze wszystkich stron. W jej centrum, na północnym brzegu ruch jak w Sopocie w szczycie sezonu. Tu koncentruje się większość bazy noclegowo-rozrywkowej: pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, ośrodki złożone z domków kempingowych, pola namiotowe, bary, smażalnie ryb i stragany ze wszystkim, co może okazać się potrzebne wczasowiczowi nad jeziorem. Są nawet dyskoteki i wesołe miasteczko.  Licznych plaż strzegą ratownicy, jest kilka wypożyczalni sprzętu wodnego: można popływać kajakiem, łodzią wiosłową, rowerem wodnym, małą żaglówką albo na desce. Co chwila od brzegu odpływa motorówka ciągnąca kogoś a to na oponie, a to na tzw. bananie, a to na nartach wodnych. Atrakcji co niemiara, a cicho się robi dopiero późnym wieczorem.

Uciekamy do lasu

Najlepiej na rowerze. Z Włodawy do wsi Wola Uhurska wyznaczono turystyczny szlak rowerowy  przecinający sobiborskie lasy z północy na południe. Czterdziestokilometrowa trasa jest dobrze oznakowana, właściwie odwzorowana na mapach i dość wygodna. Wiedzie leśnymi i polnymi drogami, od czasu do czasu tylko pojawia się piach, tu i tam trochę błota. Podążając nią odwiedzimy najciekawsze zakątki parku krajobrazowego z jego unikalnymi bagniskami poprzedzielanymi piaszczystymi wydmami. To jeden z niewielu skrawków polskiego Polesia, który oparł się melioracji w czasach peerelu. I dlatego zachował naturalny charakter. Podobne krajobrazy znajdziemy tylko w odległym około 25 km na zachód Poleskim Parku Narodowym.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij