Pieszowola
„Perehod” to przejście. Między stawami

Największą atrakcją spaceru jest możliwość obserwowania ptaszysk, preferujących środowisko wodne. Widziałam łabędzie, czaple i jakiegoś drapieżcę (może bielika?), słyszałam dudnienie bąka. Drobnicy, niestety, nie odróżniam...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Małgorzata Raczkowska
Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
Droga prowadzi wokół Stawów Pieszowolskich. Otaczają je lasy grądowe, bory sosnowe i wrzosowiska.
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami
  • Pieszowola. „Perehod” to przejście. Między stawami

Ścieżka przyrodnicza „Perehod” jest nieco odmienna od pozostałych w Poleskim Parku Narodowym.

Nie ma tu pomostów na bagnach a wędruje się po leśnych ścieżkach i groblach między stawami. Czy jest ciekawiej? Nie wiem. Na pewno inaczej.

Przez Stawy Pieszowolskie

Trasa rozpoczyna się w miejscowości Pieszowola przy parkingu, do którego trzeba dojechać ziemną dość rozjeżdżoną drogą z szosy nr 819 między Sosnowicą a Kołaczami. Przy parkingu wiatka, miejsce na ognisko, kilka tablic do poczytania. Trasa ma ok. 5 km, a na jej przejście warto zaplanować minimum dwie godziny.

Droga prowadzi wokół Stawów Pieszowolskich. Jest ich kilka, kiedyś były częścią majątku rodziny Krassowskich, lecz po wojnie zostały upaństwowione. Gospodarowało w nich PGR, aż upadło. Wtedy stawy zaczęły zarastać. Teraz, zaopiekowane w parku narodowym, przypominają naturalne jeziora. Otaczają je lasy grądowe, bory sosnowe i wrzosowiska. Największą jednak atrakcją jest możliwość obserwowania ptaszysk, preferujących środowisko wodne. Widziałam łabędzie, czaple i jakiegoś drapieżcę (może bielika?), słyszałam dudnienie bąka. Drobnicy, niestety, nie odróżniam. Dla amatorów-ornitologów ustawiono dwie wieże widokowe i schron obserwacyjny. Podobno w Stawach Pieszowolskich żyje też  żółw błotny, ale zobaczyć się go nie udało. Udało się wysłuchać natomiast niezwykłego koncertu żab, którego próbkę pozwalam sobie polecić poniżej.

Warto wiedzieć

* Niektóre ścieżki i groble zostały niedawno podsypane nowym szutrem. Idea zapewne słuszna, ale w tych miejscach po deszczu (a byliśmy i w deszczu) robi się okropne błoto. Nawet iść ciężko.
* W styczniu 1943 r. przebywająca w pieszowolskim  majątku, Krystyna Krahelska napisała słowa piosenki Hej, chłopcy, bagnet na broń!. Piosenka ta stała się jedną z najpopularniejszych w Powstaniu Warszawskim, a harcerze śpiewają ją do dziś.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij