Hanna
„Miejsce warte poznania”

Hanna to niewielka wioska położona na południe od Sławatycz przy drodze do Włodawy. Przy wjeździe witają nas tablice z hasłem „Miejsce warte poznania”. W logo widnieje główny zabytek wsi – kościół p.w. św. Piotra i Pawła.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Erwin Jan Kozłowski
Hanna. „Miejsce warte poznania”
Osiemnastowieczny kościół jak wiele innych w regionie został wybudowany jako cerkiew unicka, a tutejsza parafia została odpowiednio uposażony przez księcia Hieronima Floriana Radziwiłła.
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”
  • Hanna. „Miejsce warte poznania”

Polesie jest rozległą krainą pełną bagien i moczarów, między którymi rozciągają się rozległe i dzikie tereny leśne. Nie brak tu też jezior. Z tego powodu uchodziło za najbardziej niedostępny teren Rzeczypospolitej Obojga Narodów, który najłatwiej było przemierzać łódką.

Przed II wojną jego znaczna część należała do II Rzeczpospolitej, ale województwo poleskie uchodziło za najbardziej zacofaną część kraju. Po 1945 roku kraina ta, leżąca głównie w dorzeczu Prypeci, rozciąga się na terytorium Białorusi i Ukrainy, ale w granicach Polski zachował się zachodni skrawek tych ziem, którego głównym ośrodkiem jest Włodawa nad Bugiem. Ponieważ zachodnie rubieże tej krainy leży w granicach administracyjnych województwa lubelskiego dla ułatwienia można mówić o Polesiu Lubelskim, podobnie jak określa się Podlasie Lubelskie, z którym graniczy od północy.

Na cześć Anny Jagiellonki

Hanna to niewielka wioska położona kilka kilometrów na południe od miejscowości Sławatycze przy drodze prowadzącej do Włodawy. Pierwsza o niej wzmianka pochodzi z 1546 roku, kiedy to Bohdan Bohowityn uzyskał dla tej miejscowości prawa miejskie. W XVII w. weszła ona w skład ordynacji nieświeskiej możnego rodu Radziwiłłów. Małe miasteczko cieszyło się protekcją możnowładczego rodu, jednakże po rozbiorach jego rangę umniejszył fakt, że w 1821 roku pozbawiono go praw miejskich.

Według tradycji nazwę  swoją wioska zawdzięcza Annie Jagiellonce, która będąc w podróży na Ruś zatrzymała się tutaj na nocleg i w podzięce za gościnność pozwoliła mieszkańcom nazwać rozwijające się miasteczko swoim imieniem. W kresowej gwarze nabrało ono brzmienia Hanna, a nazwa ta przywarła też do płynącej przez dzisiejszą wioskę rzeczki, która nieopodal wpada do Bugu.

Od cerkwi do kościoła

Gdy dojeżdżamy do wioski witają nas tablice z hasłem „Miejsce warte poznania”. W logo widnieje główny zabytek Hanny – kościół p.w. św. Piotra i Pawła. Trzeba tylko na łuku drogi skręcić w jego stronę i zatrzymać pojazd na rozległym parkingu.  Świeżo odrestaurowana, drewniana świątynia przyciąga i zachęca do zajrzenia do jej wnętrza. Kto to zrobi, ten nie pożałuje.

Turyści obeznani w Bieszczadach już na pierwszy rzut oka, wyczują bliskie sobie klimaty. Zdradza je architektura budowli posiadająca stromy dwuspadowy dach i charakterystyczne trzy sygnaturki w kształcie barokowych hełmów. Osiemnastowieczny kościół jak wiele innych w regionie został wybudowany jako cerkiew unicka, a tutejsza parafia została odpowiednio uposażony przez księcia Hieronima Floriana Radziwiłła. Podczas zaborów w 1875 roku carskie władze w ramach likwidacji kościoła unickiego zamieniły go na cerkiew prawosławną. Po odzyskaniu niepodległości został rekoncyliowany, a następnie w 1924 roku stał się kościołem parafialnym rzymsko-katolickim.

Cudowny obraz w głównym ołtarzu

Wchodząc do jednonawowego wnętrza od razu zaciekawi nas bogactwo jego barokowego wystroju. Siłą rzeczy uwagę przyciągnie w pierwszym momencie ołtarz główny, gdzie widnieje wizerunek Matki Bożej Poczajowskiej z ławry unickiej pod Lwowem. Jest on kopią, która XIX wieku z Poczajowa trafiła pod strzechę jednego z mieszkańców. Ponieważ niebawem zauważono, że świeci ona cudownym blaskiem, a z obrazu kapią krople jak łzy, postanowiono oddać go do najbliższej świątyni katolickiej w Sławatyczach. Jednak woły nie chciały ciągnąć w tamtym kierunku wozu z obrazem. Uznano to za znak z nieba i przekazano obraz do tutejszej świątyni, kiedy była ona cerkwią prawosławną. Chociaż podczas I wojny światowej ewakuujący się do Rosji proboszcz zabrał obraz ze sobą, po kilku latach przywiózł go do Hanny z powrotem i wrócił on na wybrane przez siebie miejsce.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!