Kuźnica
Tu zatoka całowała się z morzem

Nazwa osady wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z kuźnią. Kiedyś brzmiała ona Kussfeld. Pochodzi od niemieckiego słowa „küssen”, czyli całować. W sumie: Miejsce Pocałunku. Ale nic z erotyki.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Zuzanna Grabska
Kuźnica. Tu zatoka całowała się z morzem
Jest tu port z prawdziwymi rybami i rybakami. Ziemna droga wzdłuż wydm nad morzem, która świetnie pełni rolę deptaka. Ładna, szeroka plaża. I względny spokój.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Kuźnica wydała mi się najsympatyczniejszą miejscowością na Mierzei Helskiej. Co prawda biegnąca przez środek miejscowości droga jest dość ruchliwa, zwłaszcza latem, co prawda nie ma w niej zabytków ani choćby starych domów, ale nie ma też aż takiego jarmarku, jak w innych tutejszych kurortach.

Jest za to port z prawdziwymi rybami i rybakami. Ziemna droga wzdłuż wydm nad morzem, która świetnie pełni rolę deptaka. Ładna, szeroka plaża. I względny spokój.

Pocałunki zamiast kuźni

Nazwa osady wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z kuźnią. Kiedyś brzmiała ona Kussfeld. Pochodzi od niemieckiego słowa ?küssen?, czyli całować. W sumie: Miejsce Pocałunku. Ale nic z erotyki. Tu otwarte morze całowało się z zatoką. Nazwa powstała, gdy Mierzeja Helska nie była jeszcze zwartym półwyspem, można było wypłynąć tędy na szerokie wody. A i teraz Półwysep Helski ma tu najmniejszą szerokość: zaledwie 200 m. W okresie zimowych sztormów ląd bywa zalewany a wody Bałtyku przelewają się do zatoki. Tory kolejowe do Helu biegną wręcz skrajem plaży. Najbliżej morza na całym polskim wybrzeżu. Łatwo zobaczyć, bo trzeba je przejść, by z osady dostać się na brzeg.

Fort króla Władysława

Miejscowość notowana jest w 1570 r. ale wtedy działo się tu niewiele. Była to prawie niezamieszkana wyspa, jedna z tych, które wkrótce złożyły się na Mierzeję Helską. Dopiero król Władysław IV zbudował na wschód od dzisiejszej Kuźnicy fort morski Kazimierzowo. Razem z fortem Władysławowo miał osłaniać przejście przy Suchej Rewie do Zatoki Puckiej. W 1655 r. Kazimierzowo zajęli Szwedzi, a po Potopie słuch o forcie zaginął. Później powstała tu wieś rybacka, największa na półwyspie Helskim.

Najazd letników

Charakter wsi zaczął się zmieniać w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy Kuźnica znalazła się w granicach Polski. Wraz z budową kolei do Helu, przybyli letnicy. Powstawały pensjonaty, rybacy szli w cień. Trochę dla miejscowych, ale bardziej chyba dla tychże letników w 1933 r. wystawiono kościół zbudowany został w stylu neogotyckim. Jednonawowy, skromny. Do rybackich tradycji nawiązuje ambona na kształt łodzi, wykonana przez mieszkańców Kuźnicy. W ołtarzu głównym wizerunek patrona, św. Antoniego Padewskiego. Są też relikwie świętego, a na ścianie wisi certyfikat? potwierdzający ich autentyczność.

Warto wiedzieć

* Kuźnica jest dziś dzielnicą Jastarni.
* Na cmentarzu w lesie na skraju miejscowości jest pomnik rybaków ? ofiar wojen i żywiołów. W lesie był tez cmentarz żołnierzy niemieckich poległych w czasie II wojny światowej, ale w 1985 r. zabrało go morze.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 2 lipca 2012; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij