Prypecki Park Narodowy
Pływającym hotelem w dół Prypeci

Podobno, nie byłem tu jeszcze o tej porze roku a tylko w zimie i na progu lata, mocnym przeżyciem jest wycieczka nim podczas wiosennych powodzi, gdy wody tej rzeki, normalnie dosyć wąskiej, rozlewają się nawet na 10-15 kilometrów.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Prypecki Park Narodowy. Pływającym hotelem w dół Prypeci
Na terenie Prypeckiego Parku Narodowego lub jego obrzeżach powstaje ostatnio baza turystyczna ciesząca się coraz większym zainteresowaniem krajowych i zagranicznych miłośników przyrody.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Prypecki Park Narodowy stanowiący na większości obszaru rezerwat, także ścisły, obejmuje również 46 kilometrów nurtu największej rzeki Polesia ? Prypeci. Znajdujące się w nim dąbrowy są największymi skupiskami dębów w Europie.

W historycznym miasteczku Turów (?????), o którym niedawno pisałem, byłej (XI-XIV wiek) stolicy Księstwa Turowskiego, działa państwowe Centrum Ekologiczno-Oświatowe PPN z niewielkim muzeum flory i fauny. Organizuje ono także wycieczki ścieżkami ekologicznymi w rezerwacie. Najpopularniejsze prowadzą do 800-letniego Króla Dębu oraz 320-letniej Królowej Sosny. Centrum oferuje także turystom, a zwłaszcza miłośnikom i obserwatorom przyrody, niedrogie noclegi w Domu Gościnnym. Inną atrakcją PPN są rejsy stateczkiem ?Cyryl Turowski? po Prypeci. Podobno, nie byłem tu jeszcze o tej porze roku a tylko w zimie i na progu lata, mocnym przeżyciem jest wycieczka nim podczas wiosennych powodzi, gdy wody tej rzeki, normalnie dosyć wąskiej, rozlewają się nawet na 10-15 kilometrów.

Z niektórych ośrodków turystycznych, można wypłynąć w rejs prowadzący m.in. obok prezydenckiej rezydencji na wysokim brzegu Prypeci. W połowie lipca br. ruszyła tu inna atrakcja: pływający hotel, zbudowany specjalnie w tym celu oraz statek ? pchacz. W tym drewnianym, pięknie wyposażonym hotelu są kajuty 2-osobowe z piętrowymi łóżkami ? luksusowa z podwójnym łożem ? oraz łazienkami z umywalkami, prysznicami i toaletami. Wszystko oczywiście ekologiczne. Jest na statku niewielka jadalnia oraz na pokładzie na dziobie kilka stolików i krzeseł.

Na pchaczu są natomiast 4 kajuty z 8 miejscami, ale z bardzo stromymi schodami oraz łazienkami na wyższym pokładzie. Ten pływający hotel można wynajmować na rejsy trwające do 7 dni (później wymaga on uzupełnienia wody i oczyszczenia zbiorników) po wszystkich dostępnych wodach wewnętrznych Białorusi, np. po Prypeci od Pińska, przez Turów do Mozyrza. Z wyżywieniem lub bez. Hotel ten pływa tylko w dzień, w nocy cumuje przy brzegu. Droga nim z Turowa do Pińska trwa około 14 godzin. Wynajmować można go już na 1-2 dni, przez minimum 8 osób.

Warto wiedzieć

Na terenie Prypeckiego Parku Narodowego lub jego obrzeżach powstaje ostatnio baza turystyczna ciesząca się coraz większym zainteresowaniem krajowych i zagranicznych miłośników przyrody, obserwowania ptaków i zwierząt lub po prostu wypoczynkiem w głuszy, na łonie przyrody.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!