Giverny
W ogrodach Claude’a Moneta

Monet tworzył swoje ogrody etapami w ciągu niemal trzydziestu lat. Zgłębiał tajniki botaniki, czytał fachowe artykuły i książki, kupował rośliny we Francji, w Anglii, a z Japonii dostarczono mu piwonie i lilie. Wymieniał się roślinami z przyjaciółmi, siał...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Halina Puławska
Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
Jego ogrody były odbiciem jego charakteru: umiłowania życia, przyrody i malarstwa. Pasjonował się tym wszystkim do głębi. Aranżując ogrody kładł wielobarwne kwietne rabaty, przypominające paletę malarza, przetykane alejkami. Powstawały obrazy, które będzie malował.
  • Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
  • Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
  • Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
  • Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
  • Giverny. W ogrodach Claude’a Moneta
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Od centralnego wejścia do domu Moneta w Giverny prowadzi w ogród szeroka aleja, dzieląc go na dwie części.To Le clos normand. Oznacza on generalnie sad jabłoniowy otoczony murem. Tak wyglądał na początku.

Ogrodzenie zapewniało dyskrecję życia rodzin Monet-Hoschedé. Szeroką aleję ocieniały z obu stron świerki. Ogród graniczył z biegnącą po przeciwległej stronie linią kolejową (obecnie nieistniejącą).

Monet tworzył swoje ogrody etapami w ciągu niemal trzydziestu lat. Zgłębiał tajniki botaniki, czytał fachowe artykuły i książki, kupował rośliny we Francji, w Anglii, a z Japonii dostarczono mu piwonie i lilie. Wymieniał się roślinami z przyjaciółmi, siał. W listach pisanych do Alice z podróży dawał rady co do czasu wykopania mieczyków, przechowywania bulw georginii, których zbyt duża ilość gnije w piwnicy, czy też zwiezienia kompostu obiecanego w wiosce. Jego ogrody były odbiciem jego charakteru: umiłowania życia, przyrody i malarstwa. Pasjonował się tym wszystkim do głębi. Aranżując ogrody kładł wielobarwne kwietne rabaty, przypominające paletę malarza, przetykane alejkami. Powstawały obrazy, które będzie malował.

Początkowo ? nie będąc jeszcze właścicielem ?  wprowadził Monet niewielkie zmiany: część ogrodu wydzielił na warzywnik (wiele lat później, w czasie I wojny warzywa z ogrodu Moneta dostarczane były do kuchni polowego szpitala w Giverny). Jako właściciel, nadał ogrodowi Le clos normand wygląd, jaki ma on dzisiaj. Pod topór poszły rosnące wzdłuż centralnej alei świerki ? pozostawił Monet jedynie dwa cisy rosnące przed domem. Ponad aleją rozpiął metalowe podpory ? łuki, na które wspinają się róże. Wszystkie konstrukcje i ławki pomalował na zielono, komponując je z zielenią okiennic i drzwi domu.

Aleję ograniczają rabaty zmieniających się od wiosny do jesieni kwiatów  i ścielące się pnącza nasturcji, które jesienią tworzą dywan na pokrywającym ją żwirze. Charakter ogrodu po obu stronach alei jest inny. Po jednej stronie, w miejscu wyciętych drzew jabłoniowych, posadził Monet kwitnące drzewka japońskiej wiśni i jabłoni. Na trawniku, to tu, to tam, kwitną kępy irysów, maków. Po przeciwnej stronie teren podzielony jest na rabaty kwietne z gladiolami, ostróżkami, floksami, margerytkami, astrami? Po stelażach pną się clematisy i róże. Trwa nieustające  kwitnienie ogrodu w rytmie pór roku.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!