Warka
Pilicą z Bud Michałowskich

Już po około czterech kilometrach nagle się przeluźniło, jakbyśmy wpłynęli na inna rzekę. Ale nie. To bar przy ośrodku wczasowym w przysiółku Biała Góra odfiltrował znaczną część towarzystwa...
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
Takiego tłoku na rzece ? a spływam sobie amatorsko to tu, to tam ? to ja jeszcze w życiu nie widziałam.
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
  • Warka. Pilicą z Bud Michałowskich
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Pilica jest naprawdę długą rzeką, ma 319 km. Z tego prawie dwie trzecie, czyli 228 km można wykorzystać na spływ kajakowy. Ale chyba mało kto spływa całość. Rzekę poznawać można krótkimi weekendowymi wypadami.

Eksperyment relaksu w dolnym biegu rzeki ? spływ z przysiółka Budy Michałowskie (33 km) do miasteczka Warka (17 km ? długość rzek mierzy się od ujścia) w dniu Bożego Ciała był jednak ryzykowny. Takiego tłoku na rzece ? a spływam sobie amatorsko to tu, to tam ? to ja jeszcze w życiu nie widziałam. Kajak w kajak, wiosło w wiosło, śmiechy, wrzaski, zatory na łachach, a na koniec dość głośna muzyka disco polo wprost z kajaków. A z każdego co innego. Koszmar.

Oby do baru

Szczęśliwie szybko się to skończyło. Bo choć wiele ekip startowało ? jak my ? z przystani na prawym brzegu koło mostu drogowego w Budach Michałowskich, to już po około czterech kilometrach nagle się przeluźniło, jakbyśmy wpłynęli na inna rzekę. Ale nie. To bar przy ośrodku wczasowym w przysiółku Biała Góra odfiltrował znaczną część towarzystwa. Dalej więc było już całkiem przyjemnie, jak należy.

Na wodzie

Na tym odcinku rzeka rozlewa się szeroko, ale płynie stosunkowo szybko i nawet nie wiosłując bez przerwy 16-kilometrowy odcinek można pokonać w około 2-3 godziny. Nam zajęło dwie i pół. Szlak jest łatwy, nie ma praktycznie żadnych przeszkód, co najwyżej można ugrzęznąć na mieliźnie. Rzeka tworzy wiele zakoli, nurt rozdziela się opływając liczne wysepki. Spływ jest atrakcyjny krajobrazowo i przyrodniczo, przebiega wśród łąk, pól i lasów. Prawy brzeg jest łagodniejszy, trawiasty. Lewy tworzy niewielka skarpę, w której gniazdują jaskółki brzegówki. W trzcinach brzęczą brzęczki. Pewnie w spokojniejszy czas można by liczyć na więcej ornitologicznych obserwacji. Woda czysta, żyją tu ponoć i bobry, i raki, ale ani jednych, ani drugich nie widziałam.

Na koniec

Na dwa-trzy kilometry przed końcem trasy kolejny bar, tym razem na lewym brzegu rzeki wyssał z wody kolejnych kajakarzy. Do przystani, położonej około 200 m za mostem kolejowym w Warce dopływamy już prawie sami. Cała reszta, którą porzuciliśmy po drodze, dotrze tu na pewno przed wieczorem. Niestety, także w stanie wskazującym na spożycie?

Warto wiedzieć

* Spływ tym odcinkiem, wraz z transportem, kosztuje ? zależnie od firmy ? 70-80 zł za dwie osoby.
* Można go połączyć ze spływem sąsiednimi odcinkami: Z Białobrzegów do Bud Michałowskich (odległość 13 km) i z Warki do Mniszewa (16 km). Koniec trasy znajduje się 1,2 km od ujścia do Wisły.
* W Warce można rzucić okiem na pałac, w którym mieści się muzeum Kazimierza Pułaskiego, urodzonego w tym mieście.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 7 czerwca 2018; Aktualizacja 19 czerwca 2018;
 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij