Ustka
Zaułek Kapitański i Stara Rybacka Osada

Zaułek Kapitański to niewielki placyk tuż za Kapitanatem i Spichlerzem. Wokół zachowało się kilka bardzo starych domków należących do najznamienitszych mieszkańców Ustki, czyli kapitanów statków.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Ustka. Zaułek Kapitański i Stara Rybacka Osada
Kamienice budowane były z muru pruskiego. Szachulcowe kamieniczki zachowane do dziś stanowią zabytkową architekturę miasta.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Zaułek Kapitański jest częścią Starej Osady Rybackiej Ustka, układu urbanistycznego wpisanego do rejestru zabytków. Stara Osada Rybacka znajduje się pomiędzy ulicami Marynarki Polskiej i Czerwonych Kosynierów. Z jednej strony jest Zaułek Kapitański, a z drugiej Skwer Aliny Skibniewskiej.

Zaułek Kapitański to niewielki placyk tuż za Kapitanatem i Spichlerzem. Wokół  zachowało się kilka bardzo starych domków należących do najznamienitszych mieszkańców Ustki, czyli kapitanów statków. Stąd też wzięła się nazwa tego miejsca.

Stał tu kiedyś kościółek-latarnia…

Na placu stał w latach 1357-1889. średniowieczny kościółek p.w. Jana Chrzciciela i św. Mikołaja, patrona kupców i żeglarzy. Zbudowany był z drewna dębowego. Miał wysoką wieżę, która służyła żeglarzom jako latarnia morska. Tak się przypuszcza w oparciu o odnalezione pieczęci kościelne i fakt, że tuż za granicą miasta Ustka jest miejscowość Zimowiska, a tam stoi do dzisiaj bliźniaczo podobny kościółek. Ustecki kościół wyświęcony był jako katolicki. By centralnym punktem średniowiecznej osady. Przy nim grzebano zmarłych. Spoczęło tu wiele ofiar katastrof morskich. W 1539 roku został przejęty przez ewangelików, a w 1590 roku przeszedł na własność gminy ewangelickiej. W XVII wieku w kościele działy się „cuda”: w nocy same zapalały się świece przy ołtarzu… W połowie XIX wieku kościółek okazał się być za mały. Mieścił tylko 200 osób, a potrzeby były o wiele większe. Dlatego zbudowano przy obecnej ul. Wyszyńskiego nowy i duży kościół. Ten rozebrano i urządzono tu skwer. Przed rozebraniem kościoła nastąpiło jego uroczyste zamknięcie, a wyposażenie przeniesiono do nowej  świątyni.

Dlaczego młyński kamień?

W miejscu dawnego kościoła położono w 1995 roku kamień młyński pochodzący prawdopodobnie z wiatraka, który do początków XX wieku stał w pobliżu promenady. W średniowieczu na Pomorzu funkcjonował nietypowy kult chleba. Zużyte kamienie młyńskie montowano we frontowych ścianach kościołów, aby uszanować funkcję, jaką spełniały w czasie produkcji chleba. W wielu miejscowościach na Środkowym Pomorzu można zobaczyć takie kamienie. Na skwerze rosną też stare lipy. Dwie spośród nich to rzadkie na tych terenach lipy srebrnolistne. Skwer nosi nazwę „Park im. Jana Pawła II”.

Domy z muru pruskiego

Wieki temu Ustka była grodem, do którego prowadziła droga. Od XI wieku, wzdłuż drogi zaczęto budować pierwsze rybackie chaty. W ich miejsce na przestrzeni wieków powstawały domy mieszczańskie, a później były przebudowywane na kamienice. Ich przebudowa trwała od końca XIX wieku do lat trzydziestych XX wieku. Budowane były z muru pruskiego. Dwa najstarsze zachowane budynki mieszkalne Ustki zbudowano je w 1765 roku. Posiadają konstrukcję ryglowo-szachulcową. Na przeciwko Zaułka Kapitańskiego stoi zrekonstruowany budynek takiej samej konstrukcji.

Warto wiedzieć

* Lata temu wschodnią granicę osady wytyczała obecna ul. Czerwonych Kosynierów. Po zachodniej stronie znajdował się port, magazyny i kilka gospodarstw rolnych.
* Uroczą uliczką Czerwonych Kosynierów dochodzimy do Skweru Aliny Skibniewskiej. Stoi tu granitowy kamień z herbem miasta.

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij