Ustka
Pięć nadmorskich pomników

Najstarszm z pięciu pomników w Ustce jest „Umierający wojownik” z 1922 r. Najmłodszym – odsłonięta niedawno ławeczka Ireny Kwiatkowskiej. Najbardziej obfotografowanym – pomnik Bryzgi Rosowej, czyli tutejszej Syrenki.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Wiktoria Głodowska
Ustka. Pięć nadmorskich pomników
Każdy kto dotknie Syrenki, wróci do Ustki (najbardziej wyświecone są piersi).
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Niewielka Ustka ma aż pięć pomników. Najstarszy to „Umierający wojownik” z 1922 r, najmłodszy – ławeczka Ireny Kwiatkowskiej z lipca tego roku (2012).

Irena Kwiatkowska siedzi na ławeczce

Wykonana z brązu ławeczka nawiązuje do taśmy filmowej. Na jednym jej końcu „siedzi” zapatrzona w morze Irena Kwiatkowska. Obok jest miejsce dla co najmniej dwóch osób. Aktorka przez ostatnie 10 lat życia w wakacje regularnie odwiedzała Ustkę. Chodziła po promenadzie, przysiadywała na ławkach i rozmawiała z turystami. Wielokrotnie mówiła, że to jej ulubiona miejscowość wypoczynkowa. Nic więc dziwnego, że władze miasta zdecydowały się właśnie pomnikiem-ławeczką uhonorować tę jedną z największych naszych artystek. Pomnik wykonał wielkopolski rzeźbiarz Piotr Garstka. Ławeczka waży 600 kilogramów. Stoi na nadmorskiej promenadzie. Miasto zapłaciło blisko 100 tys. zł.

Fryderyk Chopin idzie w stronę morza

Na tejże promenadzie ustawiono również pomnik Fryderyka Chopina. Pianista „idzie” pod wiatr w stronę morza. Postać kompozytora w rozwianej pelerynie stoi na niewysokim cokole w kształcie fortepianu. Kamienny monument został odsłonięty w czerwcu 1979 r., a jego autorką jest Ludwika  Krasowska-Nitschowa, jedna z najwybitniejszych rzeźbiarek polskich XX wieku. Pomnik Chopina to jej ostatnie dzieło (najbardziej znane to warszawska Syrenka). Chopin jest darem dla Ustki ministra kultury i sztuki „za wkład w rozwój i popularyzację kultury wśród mieszkańców i przyjezdnych”.

Nagi wojownik umiera

W nadmorskim parku stoi najstarszy ustecki pomnik – „Umierajacy wojownik”. To dzieło austriackiego rzeźbiarza Josefa Thoraka. Pomnik jest niezwykły – nagi, upadający, ranny wojownik zasłania się tarczą, na której po raz pierwszy uwieczniono herb Ustki. „Wojownika” ufundowali mieszkańcy Ustki – kosztował 57 tysięcy marek. Monument odsłonięto w styczniu 1922 r., a czci 76 mieszkańców miasta poległych w czasie I wojny światowej. Początkowo na pomniku był umieszczony napis po niemiecku „Naszym poległym żołnierzom” (do 1945 roku Ustka była w granicach Niemiec). Po II wojnie zmieniono go na „Bezimiennym bohaterom wojen światowych – społeczeństwo Ustki”. Dziś nie ma żadnej tablicy.

Matka czeka na marynarza

Pomiędzy latarnią a kapitanatem portu w 2002 r. stanął pomnik brany często za statuę… Matki Boskiej. Przedstawia kobietę zwróconą twarzą do portu. To bardzo sugestywny pomnik matki czekającej na powrót syna z morza. Kompozycji towarzyszą cztery tablice ze scenami portowymi, koło sternicze i kotwica. Całość nazwano – „Ludziom Morza”. Postać matki jest dziełem Stanisława Kulona z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Autorem tablic jest Mieczysław Borys. Na szyi kobiety dostrzec można rysy. To ślad po gwałtownych przejściach – w przeddzień odsłonięcia wandale oderwali rzeźbie głowę. Na szczęście szybko ją odnaleziono i doklejono. Pomysł postawienia pomnika powstał ponad 30 lat temu. Pomysłodawcami byli usteccy rybacy, ale wówczas nie było pieniędzy na jego realizację. Do idei powrócono w 2001 r., a monument sfinansowali sponsorzy.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 2 sierpnia 2012; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij