Ustka
Stoją pomniki przy promenadzie

Historia promenady usteckiej sięga końca XIX wieku, kiedy założono park z alejami spacerowymi. Częstym gościem był tu Otto von Bismarck, który lubował się w spacerach i śniadaniach na promenadzie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
W zimie w pogodne dni kuracjusze z pobliskich ośrodków sanatoryjnych wylegają na spacery nad morze i na deptak.
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
  • Ustka. Stoją pomniki przy promenadzie
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Niemal każda miejscowość zwana kurortem ma swoją promenadę. Tak też jest w kurorcie Ustka. To w takim miejscu koncentruje się letnie życie: pokaz mody, podglądanie, szpanowanie… W zimie w pogodne dni też jest tłoczno. To kuracjusze pobliskich ośrodków sanatoryjnych wylegają na spacery.

Historia promenady usteckiej sięga końca XIX wieku, kiedy założono park z alejami spacerowymi. Częstym gościem był tu Otto von Bismarck, który lubował się w spacerach i śniadaniach na promenadzie. Wtedy znajdował się tu nadmorski deptak oraz restauracja „Na palach”. Stały pensjonaty o charakterystycznej ryglowo-szachulcowej konstrukcji. Niektóre z nich zachowały się do dzisiaj. Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku ustecka promenada została przebudowana. Wykonano zejścia na plażę dla niepełnosprawnych. Przy promenadzie jest kilka restauracji w jednym kompleksie. Łączy je mała muszla koncertowa. Wszystko to w białym kolorze. Znajdziemy tu również wiele sklepików z pamiątkami.

Na ławeczce z Ireną Kwiatkowską

Przy deptaku są ławeczki, więc można odpocząć. Można też „porozmawiać” z panią Ireną Kwiatkowską, która zaprasza na swoją ławeczkę. Ławeczka-pomnik została wykonana z brązu, a jej stylistyka nawiązuje do taśmy filmowej. Na jej końcu siedzi pani Irena Kwiatkowska, jedna z najwspanialszych polskich aktorek komediowych i kabaretowych. Zmarła w marcu 2011 roku w Skolimowie, w wieku 98 lat. Aktorka wielokrotnie bywała w Ustce i spacerowała promenadą. Ławeczka powstała z inicjatywy Urzędu Miasta, z funduszy opłaty uzdrowiskowej. Gotowa była już w styczniu 2012 roku, a na promenadzie stanęła 25 lipca 2012 roku. W uroczystości odsłonięcia wzięli udział bliscy i znajomi aktorki, przedstawiciele świata artystycznego, oraz mieszkańcy i turyści.

Co tu robi Fryderyk Chopin

W sąsiedztwie znajdziemy też inne pomniki. Dla mnie dość kontrowersyjny jest pomnik Fryderyka Chopina. Chopin nigdy do Ustki nie zawitał. Może dlatego postawiono go tu na promenadzie? Monument ten jest darem dla Ustki od ówczesnego ministra kultury i sztuki. Fajna to sprawa robić prezenty za kasę podatników… Przed pomnikiem widnieje tablica informacyjna. Dla mnie niezrozumiałe są dwa fragmenty tekstu. Dar za wkład w rozwój i popularyzację kultury wśród mieszkańców i przyjezdnych. Druga sprawa której nie rozumiem, to zdjęcie Syrenki Warszawskiej, na tablicy przed pomnikiem Chopina… Rozumiem, że autorką kamiennej rzeźby jest Ludwika Kraskowska-Nitschowa, jedna z najwybitniejszych rzeźbiarek polskich XX wieku. Napisano, że wygrała w 1939 roku konkurs na pomnik Syrenki, ale nie napisano kiedy wygrała konkurs na pomnik Chopina… Monument ten odsłonięto w 1979 roku w czasie obchodów Dni Morza.

Słynne dzieło Josefa Thoraka

Najstarszym pomnikiem w pobliżu promenady jest pomnik „Umierającego Wojownika”. Jest to odlana w brązie postać śmiertelnie rannego wojownika, który nadludzkim wysiłkiem próbuje jeszcze powstać do walki. Przed ciosami wroga osłania się tarczą, na której jest pierwsze wyobrażenie herbu usteckiego. Pomnik upamiętnia 76 mieszkańców Ustki poległych w czasie I wojny światowej. Został ufundowany ze składek społecznych mieszkańców Ustki. Odsłonięto go 22 stycznia 1922 roku, a napis był w języku niemieckim. Po II wojnie światowej zastąpiono go tabliczką z napisem polskim.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 2

    konduktorka, 10 marca 2013 @ 22:36

    Nie, nie jestem zdziwiona, raczej czuję niesmak. Ten artykuł napisany jest kąśliwie, wcale nie zabawnie. Część o pomniku Szopena zdołowała mnie. Po pierwsze kontrowersyjny raczej nie jest pomnik, co jego tutaj ustawienie. Po drugie, dlaczego nie, akcent bardzo polski, którym się szczycimy. Gdyby minister kultury i sztuki zlecił wykonanie dla Ustki pomnika Bismarcka – mogłabym przyznać, że to niewłaściwe dysponowanie pieniędzmi na rozwój polskiej kultury. A tak, takie to modne dzisiaj przywoływanie wydatkowania pieniędzy podatników z negowaniem, nie doprowadzi mam nadzieję do wygonienia artystów i ich dzieł z polskiego krajobrazu. Nie chcę być złośliwa, ale pewnie będę, że gdyby tu stanął pomnik papieża, takiego larum nie byłoby… choć jest w tym jakaś paranoja ilościowa. A papież był w Ustce?
    Wydźwięk tego tekstu jest …złośliwy i nie pójdę z autorką na dalszy spacer szlakiem pomników w Ustce. Szkoda.
    Przykro mi, że to wywaliłam z siebie. A może się przewraźliwiłam.

    barbara.g, 10 marca 2013 @ 23:17

    Wygląda „to” na chwilowe przewrażliwienie…Może i fragment jest „kąśliwy”,ale ja to tak odebrałam jak napisałam. Czy nie uważa pani, że na tablicy z „info” trochę dziwnie wygląda Syrenka, skoro treść opowiada o pomniku Chopina? Wszystkie tablice w Ustce pokazują obiekt, o którym opowiadają. Odnośnie finansownia…nie podaje się wiadomości że coś jest „prezentem”, jeśli nie jest.Czy nie uczciwiej jest podać informację,że sfinansowano ze środków społecznych lub państwowych?
    Odnośnie pomnika papieża…nie znalazłam takiego, a rzeczywiście papież w Ustce nie był. Znalazłam tylko skwer nazwany Park im. Jana Pawła II.
    No cóż, przykro mi, że z powodu Chopina nie pójdzie już pani ze mną na wycieczkę po Ustce.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij