Orzechowo Morskie
Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody

W Orzechowie Morskim jest wysoki klif brzegowy i stąd jego atrakcyjność. Jednak plaża tu malutka i wąziutka, a do tego ozdobiona betonowymi trójrogami. W zamian wczasowicz otrzyma piękne lasy, wydmy, ciszę i spokój.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Barbara Górecka
Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
Ścieżka przyrodnicza "Orzechowska Wydma" ma długość prawie trzech kilometrów. Wytyczono ją w 2003 roku tak, by zwiedzającym pokazać fragment krajobrazu południowego wybrzeża Bałtyku.
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
  • Orzechowo Morskie. Niewielkie letnisko i rezerwat przyrody
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Orzechowo Morskie znajduje się w odległości czterech kilometrów od kurortu Ustka, u ujścia rzeki Orzechówki do Bałtyku. Można tu dojść z Ustki na kilka sposobów.

Ja wybrałam czerwony szlak prowadzący przez piękny las. Ze ścieżki co jakiś czas jest „odboczka” na punkt widokowy na wysokim klifie. Wracałam brzegiem morza, ale nie z samego Orzechowa, bo zbyt szeroka tam Orzechówka, aby ją przekroczyć w zimie.

Dawne, lecz krótkie dzieje

Dawniej Orzechowo Morskie było osadą rybacką i punktem obserwacyjnym; do 1945 roku nazywało się Freihof. W latach trzydziestych XX wieku znajdował się tu ośrodek wypoczynkowy dla niemieckiej młodzieży ewangelickiej. Kierowany był przez pastora Rudolfa Spittela ze Słupska. W latach czterdziestych tamtego wieku, ośrodek został przejęty przez polski kościół katolicki, a kierował nim ksiądz Jan Zieja. Obecnie stałych mieszkańców jest tu niewielu. Nie minie wiele lat, jak zobaczymy tam tylko pensjonaty i hotele, podobnie jak w Przewłoce.

Baza letniego wypoczynku

W Orzechowie Morskim jest wysoki klif brzegowy  i stąd jego atrakcyjność. Jednak plaża tu malutka i wąziutka, a do tego ozdobiona betonowymi trójrogami. W zamian wczasowicz otrzyma piękne lasy, wydmy, ciszę i spokój. Na terenie osady jest ładny ośrodek wypoczynkowy „Leśnik”, należący do Lasów Państwowych. Ośrodek jest czynny przez cały rok. Składa się z pawilonów i domków kempingowych. Tędy przebiega czerwony szlak turystyczny do Rowów. Przez bramę ośrodka i jego „dziedziniec” przechodzi się do wieży widokowej i na leśną ścieżkę „Orzechowska Wydma”.

Na wysokim klifie

Z krawędzi klifu roztaczają się piękne widoki na brzeg morski. Legendy opowiadają, że wysokie klify wykorzystywali piraci oraz Szwedzi. Na nadbrzeżnym wzgórzu potocznie zwanym Królewskim Tronem, urządzali punkty obserwacyjne, skąd kontrolowali jakie statki wchodzą i wychodzą z portu usteckiego.

Na wysokiej wieży

Od 2006 roku w Orzechowie Morskim stoi wieża widokowa. Zbudowało ją Nadleśnictwo Ustka, z żelbetowych kręgów. Ich średnica wewnętrzna to 3 metry. Jest to wieża przeciwpożarowa, a w sezonie funkcjonuje jako widokowa. Jej wysokość to 48 metrów. Platforma widokowa dla turystów jest na  40 metrach. Należy pokonać 220 schodków. Z wieży widać wydmy orzechowskie, które w czasie wojny były miejscem do ćwiczeń strzeleckich niemieckiego wojska. Przy dobrej pogodzie widoczne jest też najwyższe wzniesienie w okolicy czyli Rowokół, oraz Słupsk. Wieża jest fajnie wkomponowana w krajobraz. Obok niej zrobiono ogródek z ławeczkami i tablicami edukacyjnymi.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 2

    miska, 11 kwietnia 2013 @ 22:25

    oj nie nie! Bylam tam zima, ale zamkniete bylo wszystko; chcilam zatrzymac sie, napic herbaty albo kawy. zamkniete. Moze latem jest inaczej?

    barbara.g, 12 kwietnia 2013 @ 08:41

    Ja byłam w lutym i spotkałam rodzinkę z dziećmi, którzy byli na wczasach w „Leśniku”. Miałaś pecha, bo pewnie nie było wczasowiczów to i drzwi były zamknięte.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij