Niekłań Wielki
Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie

Nazwa rezerwatu związana jest z lokalną legendą o diable, który rzekomo ukarał nieposłuszne osobniki swojego gatunku zamieniając je w kamienie.
fot: Cezary Rudziński
Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie
Niektórym oglądającym ten skalny kompleks kojarzy się on kształtami oraz barwami z piekłem.
  • Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie
  • Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie
  • Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie
  • Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie
  • Niekłań Wielki. Piekło, czyli diabły zmienione w kamienie

Rezerwat Skałki Piekło pod Niekłaniem znajduje się w nadleśnictwie i gminie Stąporków. Utworzony został w 1959 r. aby chronić znajdujące się w tym miejscu bardzo malownicze, a zarazem dosyć osobliwe formacje skalne.

Są to skupiska ostańców „wyrzeźbionych” w trakcie trwających miliony lat procesów erozyjnych piaskowców triasowych i dolnojurajskich. Mają wysokość od 2. do 8. metrów, fantastyczne kształty, m.in. grzyba, maczugi, komina, czy kościelnej ambony oraz piękne zabarwienie.

Osnute są też legendami, co znalazło odzwierciedlenie także w ich nazwie. Związana jest ona z lokalną legendą o diable, który rzekomo ukarał nieposłuszne osobniki swojego gatunku zamieniając je w kamienie. Zaś niektórym oglądającym ten skalny kompleks, dzielący się na dwie części, też kojarzy się on kształtami oraz barwami z piekłem.

Aktualnie dotarcie do rezerwatu jest nieco utrudnione. Wjazd na drogę prowadzącą do podejścia do tych skałek jest bowiem w przebudowie. Powstaje w tym miejscu spory parking, ale na razie nie ma mowy, aby dało się to miejsce pokonać samochodem. Pozostaje więc spacer, około 1,5 -2 km w jedną stronę, na własnych nogach. Na szczęście przez piękny jesienny las.

Warto wiedzieć

Rezerwat ma również przeszłość „wojenną”, związaną z ruchem partyzanckim ZWZ-AK w latach II wojny światowej. W grudniu 1940 r. i lutym 1941 r. żołnierze – dywersanci z tutejszego obwodu pod dowództwem por. Jana Stoińskiego „Górskiego” zorganizowali w pobliżu, a konkretnie na jednej z leśnych polan, placówkę odbiorczą „cichociemnych” – spadochroniarzy Wojska Polskiego w Wielkiej Brytanii, nazwaną „Kosz”. Czekali w niej, jako pierwsi w kraju, na uczestników spadochronowej operacji powietrznej „Adolphus”. Przypomina o tym tablica pamiątkowa ufundowana w 2023 roku przez społeczeństwo powiatu koneckiego.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij