Alp Flix
Co robić, by dzieci chciały iść w góry?

Na wędrówkę przez alpejską halę ruszamy wzdłuż tabliczek oznaczonych wizerunkiem starszego pana z fryzury nieco przypominającego Einsteina. To profesor Fix, patron dydaktycznej ścieżki.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Anna Ochremiak
Alp Flix. Co robić, by dzieci chciały iść w góry?
Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała...
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

To problem rodziców-turystów. Jak zarazić dzieci miłością do górskich wędrówek?  Jak nie zniechęcić do mozolnych wspinaczek, nudnych zejść?  Nie zamęczyć długą i wędrówką bez końca? Co zrobić, by gdy podrosną, chciały jeszcze pójść w góry?

Propozycją podpowiedzi-odpowiedzi na te pytania może być wędrówka dydaktyczną ścieżką przez Alp Flix, rozległe i podmokłe plateau w Parku Przyrodniczym Ela w szwajcarskich Alpach, w Gryzonii. Bo niby ścieżek dydaktycznych i u nas dosyć, ale gdy ubrać wędrówkę nimi w atrakcyjne gadżety, stać się może ona bardziej zajmującą i ciekawszą.

Pomysł jest taki…

Za 38 franków (fakt, około 120 zł, ale to w końcu Szwajcaria) kupujemy zestaw młodego badacza. W pokaźnej tubie, która służy za schowanko na drobiazgi a jednocześnie też za urządzenie do obserwacji podwodnego świata, znajdziemy: instrukcję obsługi kolejnych gadżetów i propozycje eksperymentów, notatnik badacza z ołówkiem, lupę do obserwacji drobnych żyjątek, pojemnik do łapania owadów, drewniane elementy młynka wodnego, zestaw do robienia odlewów gipsowych i podkładkę pod pupę, by usiąść na niej na mokrym podłożu.

I w drogę pod opieką profesora Fixa…

Ruszamy wzdłuż tabliczek oznaczonych wizerunkiem starszego pana z fryzury nieco przypominającego Einsteina. To profesor Fix, patron dydaktycznej ścieżki. Punkt pierwszy wędrówki znajduje się nad Lais da Flix, jednym z dwu tutejszych jezior. Zadaniem do wykonania jest oznaczenie współczynnika  ph tutejszych torfowisk i zastanowienie się, jaki ma on wpływ na charakter roślinności. Potem na wypływającym z drugiego  jeziora potoku trzeba zbudować młynek wodny i pomyśleć o sile napędowej żywiołu. Dalej, na wysokim torfowisku nad trzecim z jezior – Lai Neir – obserwacja ważek. W lesie – poszukiwanie śladów dzikich zwierząt i robienie ich gipsowych odlewów. Na stanowisku czekają już szpachelki i foremki. Dalej – poszukiwanie koników polnych na pastwisku, a wreszcie przy kamiennym murze… coś czego nie udało mi się zrozumieć z niemieckojęzycznego opisu. W każdym razie w gablotce wśród kamieni była zasuszona martwa jaszczurka.

Można pojechać…

Jak wykorzystać tę propozycję?  Wprost – pojechać z dzieckiem na Alp Flix i przejść z nim ścieżkę dydaktyczną. Sama wędrówka zajmie godzinę, z eksperymentami – trzy. I choć Alp Flix znajduje się na wysokości 2 tys. m. n.p.m., to leży w Alpach. Wędrówka odbywa się na hali po płaskim z niewielkimi tylko przewyższeniami.  Na miejsce można dojechać turystycznym autobusem, przenocować w osadzie, zjeść dobry obiad lub przekąskę w tutejszej agroturystyce. Albo z przyniesionych produktów na miejscu biwakowym, gdzie wolno nawet palić ogień (z dostarczonego zresztą drzewa).  A inwestycja w pełną gadżetów tubę może jeszcze posłużyć w kolejnych wędrówkach.

Można podkupić…

Bo pomysł jest doskonały. W naszych warunkach też do wykorzystania. Wystarczy zarzucić dziecku na plecy trochę gadżetów, którym i będzie się mogło bawić poznając świat. Może łyknie bakcyla?

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 21 października 2013; Aktualizacja 11 stycznia 2020;
 

Komentarze: 2

    Halina, 21 października 2013 @ 20:55

    Bardzo interesująca propozycja i zachęcająco przedstawiona

    marynia, 22 października 2013 @ 15:05

    Najlepiej nic nie robić! A przede wszystkim nie zniechęcać!

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij