Zakopane
Jak powstawało Muzeum Tatrzańskie

Po konsultacjach z Chałubińskim zaczęto skupować eksponaty. W 1888 roku Antoni Kocjan przywiózł z Zuberca 351 ptaków, 54 ssaki i wiele innych okazów. W tym czasie Chałubiński przekazał swoją kolekcję...
fot: Barbara Górecka
Zakopane. Jak powstawało Muzeum Tatrzańskie
W lipcu 1922 roku odbyło się uroczyste poświęcenie i otwarcie Muzeum. Zwiedzający mogli obejrzeć na parterze wnętrza chaty góralskiej z czarną i białą izbą, w której znalazły się cenne eksponaty. Tak też zostało do dziś.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Prywatne kolekcje zasiliły zbiory

Tym sposobem pierwotny zamysł został zweryfikowany. Po konsultacjach z Chałubińskim zaczęto skupować eksponaty. W 1888 roku Antoni Kocjan przywiózł z Zuberca 351 ptaków, 54 ssaki i wiele innych okazów. W tym czasie Chałubiński przekazał swoją kolekcję. Urządzono wystawę w wynajętych izbach drewnianego domu Jana Krzeptowskiego na Krupówkach. Dzięki wsparciu wielu ludzi, w 1889 roku zostały załatwione wszelkie formalności i wystawę zaczęto udostępniać turystom. Nad działalnością muzeum miał czuwać zarząd Towarzystwa. Pierwszym prezesem był Edward hr. Raczyński.

Trochę zwykłego nieładu

Dom Krzeptowskiego uważano za siedzibę tymczasową i postanowiono kupić parcelę pod nowy budynek. Po śmierci Tytusa Chałubińskiego, jego dzieci Jadwiga i Ludwik ofiarowały Towarzystwu parcelę (przy ul. Chałubińskiego ) pod budowę muzeum. Planowano też wystawić obok dom góralski na wystawę etnograficzną. Budynek wystawiono w 1892 roku i przeniesiono zbiory. Brak funduszy nie pozwalał na rozwój muzeum. Ukazywały się nieprzychylne mu artykuły dotyczące „bałaganu” w zbiorach. Zagrażało też niebezpieczeństwo pożaru i skutki jak w Dworcu Tatrzańskim. Sugerowano budowę nowego, murowanego gmachu.

Nowa murowana siedziba

W 1904 roku prezesem Towarzystwa został zamożny ziemianin z Ukrainy, Zygmunt Gnatowski. To dla niego powstała „Koliba”. Gnatowski oraz kilka innych zamożnych osób zasilili kasę Towarzystwa, z przeznaczeniem na budowę „murowańca”. Poproszono Stanisława Witkiewicza o wykonanie projektu. Budynek miał stanąć na Krupówkach, obok Dworca Tatrzańskiego.
W tym czasie zbiorami etnograficznymi zajął się Bronisław Piłsudski, ludoznawca z zamiłowania. W 1913 roku dzięki działaniom kolejnego prezesa, dr Kazimierza Dłuskiego i jego żony Bronisławy zapadła ostateczna decyzja o budowie „murowańca”. Na początku sierpnia uroczyście poświęcono kamień węgielny pod nowy gmach. Funduszy było jednak za mało. Zarząd wydał odezwę zredagowaną przez Kazimierza Tetmajera, a była ona dość ostra w słowach. Rozpoczętą budowę przerwał wybuch I wojny światowej. Do dalszych prac przystąpiono dopiero po jej zakończeniu.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 26 stycznia 2012; Aktualizacja 5 lipca 2020;

Komentarze: 1

    kasienka.te, 27 stycznia 2012 @ 16:29

    ciekawe, nie znałam tej historii. Nie wiedziałam, że aż tyle kłód pod nogi, nieszczęść, a pewnie i animozji może towarzyszyć powstaniu jednego muzeum, które – wydaje się z dzisiejszej perspektywy wydaje się oczywistą oczywistością.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij