Krasiczyn
Magnacka rezydencja otwarta na Europę

To jedna z najwspanialszych rezydencji magnackich w Polsce. Prowadzi do niej brama z wieżą zegarową usytuowana od zachodu, co miało symbolizować otwarcie na Europę. A przecież nikt nie śnił jeszcze o Unii Europejskiej!
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Teresa Pąkowa
Krasiczyn. Magnacka rezydencja otwarta na Europę
Największą ozdobą Krasiczyna, a raczej nie spotykaną na ziemiach polskich jest dekoracja sgraffiti i to na niespotykanej powierzchni ok. 7050 m kw.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Krasiczyn, oddalony o 10 km na zachód od Przemyśla, to jedna z najwspanialszych rezydencji magnackich w Polsce i będąca w czołówce europejskich.

Początki jej sięgają 1580 r., kiedy to Stanisław Krasicki rozpoczął budowę murowanego zamku. Dzieło ojca dokończył syn Marcin w 1631 r. zmieniając jednak surową obronną warownię w wielkopańską rezydencję.

Rezydencja Krasickich

Powstała budowla na wskroś renesansowa w typie palazzo in fortezza. Zamknięty dziedziniec otacza krąg budynków z attykami,  z czterema basztami na rogach: Boską, Papieską, Królewską i Szlachecką.  Basztę boską wieńczy kopuła przypominająca sklepienie niebieskie, papieską balustrada na wzór tiary papieża Klemensa VIII. Królewska ma sześć wieżyczek z figury króla szachowego. Szlachecka z attyką w kształcie korony króla Zygmunta III symbolizowała ponoć zależność szlachty od króla. Krużganki wsparto na toskańskich kolumnach. Do zamku prowadzi brama z wieżą zegarową usytuowana od zachodu, co miało symbolizować otwarcie na Europę. A przecież nikt nie śnił jeszcze o Unii Europejskiej! Największą ozdobą Krasiczyna , a raczej nie spotykaną na ziemiach polskich jest dekoracja sgraffitti i to na niespotykanej powierzchni ok. 7050 m kw.

Rodowa siedziba Sapiehów

Po bezpotomnej śmierci Marcina posiadłość przechodziła z rąk do rąk coraz bardziej podupadając aż do roku 1835, kiedy nabył ją książę Leon Ludwik Sapieha. Po konfiskacie /za udział w powstaniu listopadowym/ dóbr w zaborze rosyjskim, z Krasiczyna postanowił zrobić główną siedzibę rodu. Sapiehowie władali zamkiem do 1944 r. i mimo wielkiego pożaru w 1852 r. przeprowadzili renowację zamku; wyposażyli rezydencję w ogromną bibliotekę, cenne meble i dzieła sztuki. Przyczynili się też do znacznego rozwoju miasteczka. Ich także zasługą jest  piękny park otaczający rezydencję. Tradycją rodu było, że kiedy rodziła się córka sadzono lipę, a przy narodzinach chłopca dąb. Drzewa do tej pory z odpowiednimi tabliczkami można oglądać.

Pół wieku rekonstrukcji i odbudowy

W 1944 r. żołnierze radzieccy kompletnie zdewastowali wnętrza, zbezcześcili rodzinne grobowce. Do dziś zachowały się jedynie nieliczne meble z dawnego gabinetu myśliwskiego. Po wojnie w zamku zainstalowano Technikum Leśne, następnie obiekt przekazano FSO w Warszawie, a obecnie należy do Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. Dopiero ten mecenat powojenny okazał się szczęśliwym dla Krasiczyna. Mozolnie, ale skutecznie zamek i otoczenie przekształcane jest na nowoczesną bazę turystyczną, hotelową i gastronomiczną z pełnym poszanowaniem jego zabytkowych wartości. Odrestaurowane są mury zewnętrzne z całą dekoracją sgraffitową; z pomieszczeń wewnętrznych ukończono odbudowę kaplicy zamkowej w baszcie boskiej. Przy pomocy zdjęć archiwalnych odtworzono bogate sztukaterie i polichromie. Podłoga wyłożona biało-czarną posadzką, w której środkowe fragmenty to oryginalny XVII-wieczny marmur. Można tu umówić uroczystość rodzinną. Przeważnie zamawiane są śluby w kaplicy, a uroczystości weselne we wnętrzach zamkowych.

Trzy razy wokół miłorzębu

Zamek zwiedza się z przewodnikiem, natomiast po parku spaceruje indywidualnie. W parku z pięknym jeziorem oprócz drzew znaczących narodziny małych Sapiehów zobaczymy wiele bardzo ciekawych, a nieraz o pomnikowej wartości drzew. Ciekawostką jest miłorząb japoński, który ma moc spełniania marzeń. Należy go trzykrotnie obejść powtarzając życzenie. Wokół pnia wybudowano podest chroniący przed uszkodzeniem korzeni. Mnie się spełniło.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 4

    vooov, 11 grudnia 2012 @ 10:12

    Pamiętam ten pałac z dawnych czasów; od zawsze w remoncie była jakaś wieża. Gdy remont jednej się kończył, zaczynał się remont następnej.W ubiegłym roku byłem tam po latach; zdumiony.Bardzo piękne miejsce. Niestety, nie było czasu na zwiedzanie wnętrz, przeszedłem się tylko po parku.

    ~nick, 11 grudnia 2012 @ 18:37

    A czy voov obszedł miłorząb i pomyślał o jakimś marzeniu? Jeśli nie, należy jak najszybciej wrócić do Krasiczyna. T

    voov, 11 grudnia 2012 @ 22:59

    Voov nie pomyślał. Wcale nie myslał, nie doczytał, że tak trzeba. Znalazł sie tam przypadkiem. Czy wróci? Niestety, nie wiadomo…

    ciach, 10 listopada 2015 @ 00:47

    Byłam tam 3 lub 4 lata temu. Miejsce przepiękne do którego chce się wracać. Jak dotąd moje marzenie wypowiedziane milorzabowi nie spełniło się.

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij