Kalisz
Mała elektrownia wodna na Prośnie

Miasto Kalisz kupiło stojące nad Prosną budynki i w roku 1922 uruchomiło w nich małą elektrownię wodną, a po roku 1932 w budynku folusza utworzono łaźnie miejskie czynne do lat 70. XX w.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Waldemar Rusek
Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
Moc generatorów wynosi 65 KW a roczna produkcja energii to ok. 270 MWh, co pozwala zaopatrzyć ok. 150 gospodarstw domowych w energię.
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie
  • Kalisz. Mała elektrownia wodna na Prośnie

Jednym z pierwszych budynków przy dzisiejszej Alei Wolności był folusz. Wtedy ulica ta nazywała się Aleją Józefiny. Tę klasycystyczną ulicę, wytyczono w roku 1800 a wpisano do rejestru zabytków w roku 1981.

W roku 1817 budynek, później zwany foluszem, dostali od miasta bracia Repphanowie, którzy zaadaptowali go w roku 1822 na zakład włókienniczy do obróbki sukna poprzez folowanie. Folowanie to wstępna obróbka materiału zawierającego wełnę, polegająca na spilśnianiu i zagęszczaniu włókna wykorzystywanego do produkcji sukna i tkanin na płaszcze.

Od folusza do elektrowni

W XIX wieku rzeka Prosna z powodu licznych powodzi została uregulowana poprzez system jazów, do którego włączono tamę przy foluszu. Jaz to budowla hydrotechniczna postawiona w poprzek rzeki i piętrząca wodę dla zabezpieczenia przed powodzią, w celu zaopatrywania w wodę lub w celach energetycznych.

Miasto Kalisz kupiło stojące nad Prosną budynki i w roku 1922 uruchomiło w nich małą elektrownię wodną, a po roku 1932 w budynku folusza utworzono łaźnie miejskie czynne do lat 70. XX w. Elektrownia produkująca prąd za pomocą energii wodnej i pracy silników Diesla nie zaspokajała potrzeb i zamknięto ją w 1932 r. po uruchomieniu elektrowni w Piwonicach.

Dziś nadal produkuje się prąd

Obecnie w budynkach nad Prosną jest mała elektrownia wodna, a w budynku po foluszu i później łaźni miejskiej mają siedziby Dom Muzyka i Filharmonia Kaliska.

Średnia wysokość spiętrzenia wody przy elektrowni wynosi około 2,2 metra. Moc generatorów wynosi 65 KW a roczna produkcja energii to ok. 270 MWh, co pozwala zaopatrzyć ok. 150 gospodarstw domowych w energię. Właścicielem elektrowni jest przedsiębiorstwo Małe Elektrownie Wodne Władysław Malicki.

Skromna siedziba i bogata sala

Siedziba Filharmonii Kaliskiej jest skromna, ale za to imponująca jest jej sala koncertowa, która jest równocześnie aulą Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Kaliszu. Salę Konferencyjno-Koncertową otwarto w październiku 2009 roku. Jest w niej 408 miejsc siedzących i dwie loże na pięć osób każda.

Sala może funkcjonować jako wykładowa, konferencyjna i estradowa. Ma system tłumaczeń symultanicznych, a to oznacza że możliwa jest transmisja dźwięku w różnych językach z tłumaczeniem w czasie rzeczywistym. Jest tu też komplet urządzeń do emisji wideokonferencji, spotkań gospodarczych czy np. relacji medycznych w czasie rzeczywistym. Nad sceną są cztery mikrofony dla nagłaśniania chórów, grup teatralnych czy zespołów muzycznych.

Warto wiedzieć

* Elektrownia w Piwonicach początkowo miała moc 5 megawatów. Od roku 1945 jest tam również elektrociepłownia. Dziś jej dyspozycyjna moc wynosi 8 MW a dyspozycyjna moc cieplna 83 MW. Do końca roku 2021 zaplanowano wybudowanie w niej bloku biomasowego spalającego zrębki drewna o mocy elektrycznej 11 MW i mocy cieplnej 22 MW.

Poczytaj więcej o okolicy:

Komentarze: 1

    brum, 14 stycznia 2021 @ 21:50

    Po co dajecie drugi tekst o tej samej elektrowni, zwłaszcza, że ten pierwszy był ciekawszy?

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!