Humań
Pomnik miłości w sercu Dzikich Pól

Upadała Polska, Francją wstrząsała Wielka Rewolucja, a Europą początek wojen napoleońskich. A równocześnie powstawał jeden z największych i najpiękniejszych parków krajobrazowych na naszym kontynencie.
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Cezary Rudziński
Humań. Pomnik miłości w sercu Dzikich Pól
Obecnego wyglądu parku opisywać nie zamierzam. Wystarczy stwierdzenie, że jest rzeczywiście piękny ? co zresztą chyba widać na zdjęciach, które zrobiłem.
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

W XVI-XVII wiekach było to serce Dzikich Pól, południowo-wschodnich kresów Rzeczypospolitej. Od ponad 200 lat słynie przede wszystkim z parku ?Zofiówka? położonego na obrzeżu 90-tysięcznego dziś, rejonowego miasta Humań.

Park jest owocem miłości i fantazji najbogatszego polskiego magnata w końcu XVIII wieku, Stanisława Szczęsnego Potockiego do Greczynki z pochodzenia, Zofii Glavani Wittowej ? Potockiej, postaci raczej odrażających. W jej przypadku, mimo wielkiej urody, co najmniej kontrowersyjnej. Mocne słowa, ale chyba uzasadnione. Magnat ten był bowiem jednym z największych zdrajców w naszych dziejach, zażartym wrogiem Konstytucji 3 Maja i przywódcą konfederacji targowickiej skazanym zaocznie w 1794 roku przez Sąd Najwyższy Kryminalny, wraz z hetmanami: Ksawerym Branickim i Sewerynem Rzewuskim, na karę śmierci za zdradę kraju.

Bogaty zdrajca?

Wobec schronienia się zdrajców zagranicą, kat powiesił na szubienicy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie tylko ich portrety. A po upadku Rzeczypospolitej wyrok na carskich kolaborantów był niewykonalny. Stanisław Szczęsny Potocki (1752-1805) był, jak już wspomniałem, najbogatszym polskim magnatem w tamtych czasach. Jego dobra liczyły 1,5 miliona hektarów. Należało  do niego 130 tys. pańszczyźnianych chłopów. A dochody przekraczały astronomiczną wówczas kwotę trzech milionów złotych rocznie. Dla porównania: ufundowane przez niego w 1784 r. i podarowane krajowi 24 armaty z zaprzęgami, co wzbudziło zachwyt ?panów szlachty?, kosztowały niespełna 100 tys. zł. Stanisław Szczęsny uważany był za człowieka ograniczonego umysłowo i marnie wykształconego. Nie przeszkadzało mu to być wojewodą ruskim, wielkim mistrzem masonów polskich (1784), generałem artylerii koronnej ? chociaż stopień ten po prostu sobie kupił w 1788 roku, posłem na Sejm Czteroletni, wspomnianym już przywódcą Targowicy itp.

Gdy w roku 1791 poznał w Jassach ? obecnie w Rumunii ? swoją przyszłą najgłośniejszą miłość, był już dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Gertudą z Komorowskich herbu Korczak, miał brzemienny w skutki romans zakończony potajemnym ślubem 26 grudnia 1770 roku, uznanym przez ojca, Franciszka Salezego Potockiego, wojewodę kijowskiego, za mezalians. To prawdopodobnie na jego polecenie została ona zamordowana w lutym 1771 r. przez wynajętych zbirów, mimo iż była w piątym miesiącu ciąży.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3 4

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 27 lipca 2012; Aktualizacja 7 czerwca 2020;
 

Komentarze: 1

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij