Pilzno
Prazdroj, czyli Pilsner Urquell

Czesi są rekordzistami w spożyciu piwa na głowę mieszkańca na świecie: 188,6 l rocznie. Chociaż w roku 2020 – covidowym – spożycie to spadło o 7 l/os. i było najniższe od 60 lat. Ale wszystko wraca do normy.
fot: Cezary Rudziński
Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
Turyści podejmowani są w specjalnie dla nich wybudowanym obiekcie, w którym poznają historię pilzneńskiego piwa oraz etapy jego wytwarzania.
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell
  • Pilzno. Prazdroj, czyli Pilsner Urquell

Jest to najbardziej znane, także w świecie, i warzone w imponujących ilościach 11 milionów hektolitrów rocznie, czeskie piwo.

Plzeňský Prazdroj, czyli Pilsner Urquell, bo pod tą, chronioną nazwą, jest zarejestrowany w wielu krajach. Pilzno, miasto, w którym znajduje się jego browar, znane jest przede wszystkim dzięki niemu.

Dlatego jedną z atrakcji miasta jest oczywiście ten browar, odwiedzany przez około 750 tysięcy (!) gości rocznie. Dba on bowiem nie tylko o jakość trunku, ale w również o jego reklamę.

Dwie wizyty

Byłem ostatnio jednym z tych zwiedzających, i to już po raz drugi. Wcześniej, ponad 60 lat temu, w trakcie studenckiej wymiany między Pomagisterskim Studium Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego i wydziałem dziennikarskim Uniwersytetu Karola IV w Pradze. Był to jeszcze stary browar, chociaż za tą samą zabytkową bramą wzniesioną na jego 50-lecie w roku 1892 roku. I częściowo tych samych, chociaż przebudowanych i rozbudowanych budynkach oraz starych, też trochę zmienionych, piwnicach i podziemnych tunelach wykutych w skale.

Zwiedzenie wówczas kończyło, podobnie jak obecnie, zapoznawanie się z całym procesem powstawania piwa. I nalewaniem do degustacji gotowego już trunku przez oprowadzającego nas mistrza browarnika do wielkich, drewnianych kufli. Wprost z kraników znajdujących się w odgałęzieniach od szklanych rur pod stropami, którymi złocisty płyn transportowany był do rozlewni. Po raz pierwszy piłem wtedy prawdziwe, dobre piwo. Smak sprzedawanego wówczas w Polsce, lepiej przemilczeć.

Trasy dla turystów

Obecnie zapoznawanie się z Prazdrojem odbywa się jednak inaczej. Turyści podejmowani są w specjalnie dla nich wybudowanym obiekcie, w którym poznają historię pilzneńskiego piwa oraz etapy jego wytwarzania.

O smaku i sukcesie konkretnego piwa decyduje rodzaj i sposób jego przygotowania oraz proporcje składników. Jęczmienia, chmielu, drożdży piwnych, a przede wszystkim wody. Tutejsza, miękka, z własnych ujęć, decyduje o smaku tutejszego pilznera.

Najstarszy, po wodzie, napój ludzi

Piwo wytwarzane było już ponad 5 tys. lat p.n.e. przez Sumerów w Mezopotamii, a także starożytnych Egipcjan (3300-3100 lat p.n.e.). Chociaż chmielu, jako jednego z ważnych obecnie składników, użyto po raz pierwszy dopiero w IX w n.e. Na ziemiach polskich wytwarzaniem piwa zajmowali się już Celtowie i Germanie, później klasztory, ale rozwój popularności tego trunku w średniowieczu nastąpił wraz z pojawieniem się w Polsce karczm, w których podawano nie tylko gorzałkę.

Dla warzenia piwa ogromne znaczenie ma też wiedza i doświadczenie browarników, sposoby wytwarzania brzęczki piwnej – wodnego wyciągu ze słodu browarnianego, warzenia, czyli gotowania. Oraz – od niego pochodzi czeska nazwa ležak tego rodzaju piwa i niemiecka Lagerbier – leżakowania. A także nalewania: do beczek, butelek, puszek. No i transportu. Pilzneński ležak szczyci się tym, że jego technologia zapewnia identyczny smak tego trunku.

Cztery smaki w zależności od sposobu nalewania

Chociaż nie jestem piwoszem, to odróżniam – i wolę smak pilznera (i innych piw) nalewanych prawidłowo z beczki, od butelkowego czy puszkowego. Jeżeli chodzi o smak, jest on związany także, o czym chyba niewielu ludzi wie, ze sposobem jego nalewania z beczek. Jest to zresztą ważna i chyba niedoceniana umiejętność.

Czytaj dalej - strony: 1 2

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij