Kalisz
Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści

W piłkę legioniści internowani w Szczypiornie (dziś przedmieście Kalisza) zaczęli grać jesienią 1917 roku. Historycy na różne sposoby domyślają się, co było pierwowzorem tej gry. A może legioniści sami ją wymyślili i nazwali szczypiorniak?
Podoba Ci się ten tekst? Powiedz o tym innym na FacebookuPolub ten wpis na FacebookuPolub wpis na Facebooku
Sprawdź nasz Instagram
fot: Waldemar Rusek
Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
Obóz jeniecki założono w ramach przygotowań do ofensywy na froncie wschodnim. Ulokowano go przy szosie Kalisz-Skalmierzyce, po prawej stronie, w miejscu dzisiejszego kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża św. pod adresem ul. Wrocławska 209.
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
  • Kalisz. Szczypiorno, szczypiorniak i legioniści
Uwaga! Materiał został zamieszczony w naszym portalu już ponad rok temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Z założenia w Szczypiornie mieli być podoficerowie i szeregowcy a oficerowie w Beniaminowie koło Modlina. Zaś Józefa Piłsudskiego i Kazimierza Sosnkowskiego Niemcy uwięzili w Magdeburgu. Piszę z założenia, bo do Szczypiorna przybyło też kilkunastu oficerów ukrywających się jako szeregowi czy podoficerowie. Chcieli oni udzielić wsparcia swoim podwładnym ale szybko ich zidentyfikowano i wywieziono do obozów w Niemczech.

Obozowe życie

Metody władz obozowych skierowane były na psychiczne i fizyczne załamanie internowanych, ale spotkały się z oporem legionistów. Utworzyli samorząd, utrzymywali wojskową dyscyplinę, założyli warsztaty rzemieślnicze, przygotowywali teatralne przedstawienia amatorskie, prowadzili lekcje nauki języków, zajęcia gimnastyczne. Zorganizowali sąd obozowy i sądy blokowe. Porządku pilnowała policja obozowa. Zorganizowano własna kuchnię, służbę zdrowia, uruchomiono pocztę i kasę zapomogową. Dużym powodzeniem cieszyły się zawody i gry sportowe, które rozgrywano czasem o kiełbasę. Uprawiano gimnastykę, zapasy, boks, oraz piłkę ręczną. Przy pomocy rodaków będących na wolności legioniści obchodzili święta narodowe i uczestniczyli w obrządkach religijnych.

W obozie przebywali oficerowie łącznikowi, mieszkający w Kaliszu, wyznaczeni przez Komendę Legionów. Utrzymywali oni kontakt z niemieckimi władzami oraz ze względu na swoje stanowisko przemycali internowanym informacje z kraju, rozkazy Rydza-Śmigłego i listy oraz pieniądze od rodzin. Ze wspomnień internowanych dowiadujemy się, że drewniane baraki na wpół wkopane były w ziemię i pokryte papą. W obozie liczącym kilkanaście tysięcy jeńców, dla legionistów oddzielono dziesięć bloków stanowiących całość. Jako wyżywienie podawano rano herbatę z kwiatu lipy i obrzydliwy chleb ze zlepków maki gryczanej i trocin. W południe wydawano litr zupy z małży, ślimaków morskich i żab. Wieczorem litr kawy zbożowej lub z kwiatu lipowego.

Bunt i represje

Pomocy w kwestii żywnościowej udzielał legionistom zawiązany w połowie sierpnia 1917 roku kaliski Oddział Polskiego Komitetu Opieki nad Jeńcami. Ze strony internowanych kontakty z Komitetem utrzymywała Rada Żołnierska. Codziennie wóz Komitetu dostarczał do obozu kupioną w Kaliszu żywność przygotowaną z wielkim wysiłkiem. W mieście również panował głód.

Agitacja zrobiła swoje i pod koniec października 1917 roku około 840 z internowanych zaciągnęło się do PSZ (Polska Siła Zbrojna) składając przysięgę. Pozostali obrzucili ich kamieniami w czasie przeprowadzki do innej części obozu, a władze niemieckie zareagowały represjami. Nakaz naszycia wszystkim internowanym legionistom numerów obozowych spotkał się z niechęcią legionistów. Miały to być numery sporządzone na kawałkach szarego płótna z wymalowanymi czarną farba cyframi i literą „L”. Z polecenia komendanta obozu numery internowanym legionistom naszyli jeńcy rosyjscy. Gdy legioniści pozrywali te numery, w odwecie władze obozowe ograniczyły kontakt z kaliskim oddziałem Polskiego Komitetu Opieki nad Jeńcami, wstrzymały pocztę i zakazały opuszczania baraków bez naszytego numeru.

Ku niepodległości

To po tym zarządzeniu legioniści rozpoczęli głodówkę która trwała od 14 do 17 listopada 1917 roku. Osłabieni z powodu marnego wcześniej wyżywienia i braku słońca zaczęli chorować. Liczba chorych 17 listopada przekroczyła 300. Były przypadki poważnych zachorowań, dwa zgony. Głodówkę przerwała interwencja Rady Regencyjnej. Wynikiem tej interwencji i poruszenia opinii publicznej władze obozowe, pod warunkiem naszycia internowanym numerów obozowych na czas dalszego pobytu w Szczypiornie, zgodziły się na zwolnienie młodocianych, chorych i starych oraz przeniesienia pozostałych do obozu w Łomży gdzie warunki były znacznie lepsze.

Czytaj dalej - strony: 1 2 3

Poczytaj więcej o okolicy:

Dodano: 16 kwietnia 2019; Aktualizacja 16 czerwca 2019;

Komentarze: 1

    Waldemar , autor, 19 kwietnia 2019 @ 17:36

    Opis zdjęć :
    foto 01 i 02 kościół w miejscu obozu jenieckiego w Szczypiornie , foto 03 , 04, 05 cmentarz w Szczypiornie dziś zwany Ukraińskim , foto 06 pomnik przed IV liceum na ulicy Widok w Kaliszu , foto 07 i 08 miejsce pochówku 7 legionistów na Cmentarzu Miejskim w Kaliszu , foto 09 fragment Cmentarza Majków .

Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij