Angkor Thom
Tajemnice khmerskich królów

Większość budowli pałacowych w stolicy państwa Khmerów była z drewna, nie pozostały więc po nich ślady. Natomiast w kamiennej części uwagę przyciągają dekoracje kwiatowe oraz inne zdobienia odrzwi i ram okiennych.
fot: Cezary Rudziński
Angkor Thom. Tajemnice khmerskich królów
Poniżej tego tarasu rozciągają się bowiem rozległe błonia otoczone ceglanymi wieżami stojącymi w dosyć równych odstępach. Był to niegdyś centralny plac miasta. Blisko 350 metrowej długości i niemal czterometrowej wysokości ściany tego tarasu pokryte są płaskorzeźbami.
To już 10 lat! Materiał został zamieszczony w naszym portalu ponad dekadę temu.
A świat się zmienia… Niektóre informacje praktyczne mogą okazać się nieaktualne!

Z dawnego pałacu królewskiego w Wielkim Mieście – Angkor Thom zachowały się tylko budowle kamienne i to daleko nie wszystkie. Stoi on w północno-zachodniej części ostatniej stolicy Królestwa Khmerów.

I chociaż jego wznoszenie zakończył na początku XIII w król Jayawarman VII, to budowę zapoczątkowali jego poprzednicy. I to dosyć odlegli, bo już w X wieku – Rajedrawarman, a później Suryawarman I.  Budowla pięciometrowej wysokości nie licząc wież, zbudowana została z laterytu na powierzchni14 hektarów. Zajmowała prostokąt o długości 585 m na osi wschód-zachód i szerokości 246 z północy na południe. Pałac otoczono później murem i fosą wypełnioną wodą. W jego zespole o harmonijnych promocjach były również wieże – gopuramy, z których zachowało się pięć. Większość budowli pałacowych była z drewna, nie pozostały więc po nich ślady. Natomiast w kamiennej części uwagę przyciągają dekoracje kwiatowe oraz inne zdobienia odrzwi i ram okiennych.

Wewnątrz linii dawnych, otaczających ten pałac murów i fosy, poza wspomnianymi budynkami kamiennymi oglądać dziś można także ślady stawu, męskiej łaźni i taras z figurami kamiennych lwów. Zarówno zabytkowymi, jak i jedną ich repliką, która chyba niedawno wyszła spod dłuta kamieniarza. Od wschodu z pałacem sąsiaduje słynny Taras Słoni, uważany za coś w rodzaju rozległego balkonu pałacu. Było to miejsce królewskich audiencji, ale przede wszystkim przyjmowania defilad wojsk oraz obserwowania uroczystości.

Poniżej tego tarasu rozciągają się bowiem rozległe błonia otoczone ceglanymi wieżami stojącymi w dosyć równych odstępach. Był to niegdyś centralny plac miasta. Blisko  350 metrowej długości i niemal czterometrowej wysokości ściany tego tarasu pokryte są płaskorzeźbami. Ze wspomnianych błoni prowadzą nań schody na obu końcach oraz trzy po środku. Te centralne strzeżone są po bokach przez trzygłowe słonie i siedzące kamienne lwy.

Na kamiennych ścianach tarasu wykuto niezwykle realistycznie pochody słoni i poszczególne egzemplarze tych zwierząt. Zaś pobliżu jego centrum także głowy lwów i wizerunki świętego ptaka Garudy z ludzka twarzą, mitycznego wierzchowca boga Wisznu. W innym zaś miejscu kinnary – postacie kobiece siedzące na kwiatach lotosu oraz święte gęsi i rycerzy Brahmy. Z badań archeologicznych wynika, że na tarasie tym stał w przeszłości drewniany pawilon pokryty dachem z barwnych cegieł. Od północy z Tarasem Słoni sąsiaduje niewielki, zaledwie 25 metrowej długości, Taras Króla Trędowatego.

Zbudowany on został w czasach Jayawarmana VII, a jego nazwa pochodzi od umieszczonego na nim kamiennego posągu Jamy, hinduskiego boga śmierci. Jego oryginał znajduje się obecnie w Muzeum Narodowym w stolicy kraju – Phnom Penh, a oglądany tu przez turystów stanowi jego replikę. Według przekazów ludowych jest to jednak posąg samego króla, który podobno zmarł na trąd. I nie był jedynym z khmerskich władców dotkniętych tą straszną, nieuleczalną wówczas chorobą.

Również 6-metrowej wysokości mury tego tarasu pokryte są płaskorzeźbami  z postaciami bogów, 5,7 i 9-głowych węży Naga i zwierząt morskich. Podczas wykopalisk naukowcy francuscy odkryli za pierwszym murem drugi, także z piaskowca. Uznali, że nowy zbudowano, gdy stary zaczął się rozsypywać. Taki pogląd potwierdza fakt, że w nowym murze znajdują się też kamienne bloki ze starego. Teorii na temat przeznaczenia tego miejsca jest kilka. Jedna z nich, bardzo prawdopodobna, głosi, że taras ten był miejscem kremacji zwłok królów i członków ich rodzin.

Warto wiedzieć

Ruiny królewskiego pałacu, a zwłaszcza tarasów: Słoni i Króla Trędowatego należą do najliczniej odwiedzanych obiektów nie tylko na terenie Angkor Thon, ale całego Angkoru.

Poczytaj więcej o okolicy:

 
Dodaj komentarz
(Dozwolone typy plików: jpg, gif, png, maksymalny waga pliku: 4MB.)
(wymagany, niepublikowany)
Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!
Zamknij